W sobotnie lub niedzielne popołudnie albo wręcz wieczór (te upały!) można przyrządzić coś wymyślniejszego. Sezonowe warzywa będą najlepsze. Do takich należą bakłażany. Dziś są już dobrze znane i raczej nie trzeba wyjaśniać, co to takiego. Chociaż te, które wypatrzyłam i od razu kupiłam, mogą zadziwić. Różnią się od tych dobrze znanych podłużnych i ciemnofioletowych. Są okrągłe i…
Gdy czasu szkoda na jedzenie
Bułka czy chleb zapiekane z różnymi dodatkami mogą być daniem obiadowym lub kolacyjnym, atrakcyjnym i do szybkiego podania. Kochają je Włosi, a że są wygodne zwłaszcza do jedzenia w mieście (fast food), a jednocześnie smaczne i zdrowsze od smażonych hamburgerów, zyskały uznanie. Smak zapiekanych panini zależy od dodatków. Są proste (prosciutto plus sałata) lub bardziej wymyślne, kilkuskładnikowe….
Napoje z mleka na lato (2)
Kefir, znany u nas dobrze i popularny, choć mam wrażenie, że mniej modny niż jogurt, pochodzi z Kaukazu. Tam nazywano go „keif”. Niektórzy to słowo wywodzą od tureckiego „kef”, oznaczającego zdrowie; tak wyczytałam u Ireny Gumowskiej w jej książce pt. „Czy wiesz co jesz?”. Czego jeszcze się z niej dowiemy o kefirze? „Do słodkiego, pasteryzowanego mleka dodaje…
Kapusta z dawnego przepisu
W „Kurierze Warszawskim” w roku 1901 ukazał się krótki i ciekawy tekst. Na pewno zainteresuje wszystkich, których ciekawi nasza przeszłość kulinarna. Państwo dziennikarze, podążając za państwem naukowcami, przyglądają się i opisują: co jedzą ludzie. A raczej, co jada lud. Dzisiaj nie ma już tego podziału. Pewnie że są ludzie majętni i biedni, są ludzie mieszkający…
Letni lunch z przyjaciółkami
Co jakiś czas spotykamy się, aby się wygadać, wymienić opowieściami o wydarzeniach, popatrzeć na siebie. Wakacje temu sprzyjają. Zaprosiłam dziewczyny na damski lunch. Musiało być sezonowo, zdrowo i lekko, bez ceregieli. Wszystko musiało być przyszykowane wcześniej, bo lubię rozmawiać ze swoimi gośćmi, a nie w ich obecności kręcić się w kuchni. Zdrowo, a więc –…
Napoje z mleka na lato (1)
Niektórzy uważają, że podczas letnich upałów najlepiej pragnienie gaszą schłodzone napoje z mleka. Są w ogóle znakomite! Nie tylko do picia. Ale także jako element obiadu na upały: dodatek do młodych ziemniaczków, kaszy lub warzyw gotowanych na parze. W polskiej kuchni mają tradycję długą i cieszą się zasłużonym uznaniem. Józef Peszke, historyk-amator, u progu wieku XX…
Owoce w płynie
W czasach, które są już coraz mniej pamiętane, w epoce PRL-u, było naturalne to, że latem brakowało napojów chłodzących. Im było cieplej, tym mniej napojów rynek oferował. Niezastąpione były saturatory, sprzedające wodę gazowaną, którą lud wdzięcznie nazywał gruźliczanką (tak niehigieniczne były szklaneczki, pobieżnie płukane przez obsługujących, zwykle w białych, powiedzmy, fartuchach). Gruźliczanka była czysta lub z…
Letni obiad z kurczakiem
Młody drób o tej porze roku powinien być najlepszy. Oczywiście, pod warunkiem, że nie pochodzi z fermy przemysłowej. Mamy tradycje! Polska kuchnia słynęła ze smacznych pieczonych kurcząt. Były zwykle nadziewane bułką tartą ze świeżym masłem i koperkiem. Często do tego nadzienia trafiała i wątróbka. Pieczone kurczęta obtaczano w tartej bułce lub oblewano śmietaną. Podane z…
Z wołowiny coś szczególnego
Dlaczego potrawa z ogonów wołowych została ostatnio uznana – razem z ośmiorniczkami – za wyrafinowany smakołyk? Może dlatego, że w zwykłych stoiskach z mięsem, tym sprzedawanym na tackach i w folii, ogonów się nie dostanie. W każdym razie nie bywają tam codziennie. Bo na bazarach – owszem. Także na tym nam najbliższym, pod Halą Mirowską….
Owoce z rumieńcem
O tej porze roku brzoskwinie i morele na mechatych skórkach mają piękne rumieńce. Z brzoskwiń skórkę zdejmujemy (po zblanszowaniu, czyli krótkim zanurzeniu czy obgotowaniu we wrzątku). Na delikatniejszych morelach – zostawiamy. Z obu owoców usuwamy pestki. Jak pisała Irena Gumowska, „nasiona, zawarte w pestkach moreli, są jadalne. Nieraz się je podaje do marcepana. W krajach południowych,…
Coś lekkiego na upał
Nie chce się ani gotować, ani nie ma się specjalnego apetytu w taką upalną pogodę. Posiłki muszą być lżejsze. Bo coś jeść jednak trzeba. Proponuję pójść śladem Włochów, w upałach zaprawionych bardziej niż my. A że moją propozycję sporządzimy chyba w kwadrans, nie będziemy za długo stali w dodatkowo nagrzanej kuchni. W lodówce warto mieć na…
Obiad z książki
Niektórzy latem chętniej sięgają po lżejszą literaturę. Gdy się smaży na plaży lub buja w hamaku pod drzewkami, trudno czytać naukowe dysertacje lub dzieła opisujące ból istnienia. Ja, chociaż spędzam lato w mieście – cudnie pustawym; obok nas można znaleźć nawet miejsca do parkowania! – z biblioteki wypożyczyłam sobie właśnie coś lekkiego: kryminał. Autora cyklu…