Drób i cytrusy…

… to świetne połączenie. Zwłaszcza kaczka lubi zwłaszcza pomarańcze. Klasyczne przepisy na kaczkę w pomarańczach pochodzą z kuchni francuskiej. Ostatecznie, żegnając zimę, poszłam tym tropem. Nie była to klasyka na pewno, ale danie wymyślone ad hoc przez mnie. I nie cała kaczka, tylko jej pierś. Szybsza do przygotowania, bez zbędnych kości. Nawiasem, kto stara się…

Na spodzie z tym, co pod ręką

Upieczemy ją szybko, pod warunkiem, że w lodówce trzymamy zapas ze schłodzonego ciasta kruchego lub francuskiego. A najlepiej jednego i drugiego. To tarta. Idealne rozwiązanie, gdy okazuje się, że naszedł nas niespodziewany gość, że na spacerze spotykaliśmy nie widzianą od lat przyjaciółkę, że sąsiadka zechciała wpaść na pogaduszki przy kolacyjce. Wyjmujemy ciasto z lodówki, otwieramy…

Cordon-bleu i nie tylko

Bezpretensjonalnie, zdrowo, w miarę szybko i tanio – takie domowe obiady lubimy gotować. Pokażę więc właśnie taki, jaki podałam niedawno najbliższym. Najmocniejszym jego punktem, obok frytek (które dziecko ich nie lubi?), były kotleciki, usmażone na wzór tych nazywanych w kuchni klasycznej: cordon bleu. Skąd ta nazwa? Wyjaśnienie biorę z mojej „Encyklopedii kulinarnej”: CORDON-BLEU dosłownie znaczy…

Obiad szybki, dwa przykłady. I kasze

Szukamy przepisów na dania szybkie i niekłopotliwe. Bardzo je lubimy. W przypływie lenistwa, złego samopoczucia, braku czasu na gotowanie itd., itp. – wszyscy znamy te różne okoliczności. A jeść trzeba. Niekiedy zadowalamy się kanapką lub jakim gotowcem, o zamawianiu jedzenia do domu nie wspomnę. Ale możemy postąpić nieco ambitniej. Byle mieć z czego przygotować obiadek…

Rozgrzejmy się!

Skrada się zima. Goście przychodzą do nas zmarznięci. Pomagamy im się rozgrzać i uniknąć przeziębienia. Czym? Jak wyczytałam w „Ilustrowanym Kuryerze Codziennym”. Popularnie nazywam IKaCem, z roku 1933: „Pamiętać też należy, że grzane wino lub miód z korzeniami są doskonałym środkiem leczniczym, rozgrzewającym, przy zaziębieniach”. Uwaga: leczyć alkoholem jednak nie polecam, ale zapobiegać przeziębieniu z…

Jaja na sałatkę i nie tylko

Najprostsze potrawy bywają najlepsze, a może precyzyjnie: najbardziej lubiane. Przyrządzamy je w domu, bo zwykle z domu rodzinnego je znamy. Podając je czujemy się swojsko i bezpiecznie. Nie dostaniemy raczej takich smakołyków w restauracji. Do dzieła więc! Jednym z takich specjałów jest sałatka z… jajek. To raczej rodzaj pasty do pieczywa. Choć od pasty różni…

Z ryb wędzonych

Ryb wędzonych mamy dostatek. Pamiętam czasy, te peerelowskie, gdy kupowało się makrele, szprotki, czasem śledzie, w tym piklingi (mój Tata lubił!), luksusowe węgorze. Podczas nadmorskich wakacji jadało się pyszne wędzone flądry, czy raczej fląderki. Te ryby jadano przeważnie jako dodatek do pieczywa, na kolację. A dzisiaj? Obok ryb morskich, w tym łososia, kiedyś nieobecnego, a…

Musujący cocktail do serowych pasztecików

Ubogie – z wiadomych powodów pandemicznych – życie towarzyskie można sobie jakoś uprzyjemnić. Dla mnie przyjemnością są wizyty przyjaciółek. Raz na jakiś czas przełamujemy lęk i się spotykamy (wietrząc mieszkanie, nie ściskając się, siedząc w pewnej odległości, no i tylko we dwie…). Taka wizyta jest dla mnie zawsze przyjemna i dlatego, że mogę wymyślić coś…

Domowo

Są takie potrawy, które się przygotowuje w domu nie bardzo zastanawiając się nad przepisem na nie. Po prostu się je zna, a składniki bierze się „na oko”. Należy do nich domowy makaron. Taki do rosołu. Trzeba zagnieść dość ścisłe ciasto, rozwałkować cienko i jak najcieniej (nie zawsze się to udaje, ale nie szkodzi!) pokroić. Ciasto…

Sałatki zimowe

Siedzimy w domach i niestety tyjemy na potęgę. Obywatela staje się coraz więcej, co wcale nikogo nie cieszy. Przebywając więcej w domu przez pandemię nie tylko się odżywiamy gruntowniej, ale i pojadamy. Mamy czas jeść obficiej, bardziej regularnie (co akurat jest zdrowe), częściej. Czas z tym skończyć! Sposobem na upragnione drgnięcie wagi w dół mogą…

Kapusta? Kiszona!

W naszym kraju lubiana. Nieocenione źródło witamin. Chyba każdy o tym wie. A jeśli nie wie, może się dowiedzieć ze zwięzłej informacji zamieszczonej przed wojną, w latach 20., w lwowskiej „Gazecie Porannej”. Podobno, gdy w PRL-u pierwszemu sekretarzowi rządzącej PZPR (Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej) ktoś się poskarżył, że nie są sprowadzane cytryny, niecenione zwłaszcza zimą…

Po grecku w Polsce? Ryba!

Nadszedł czas jedzenia ryb. Najczęściej tych z przepisów tradycyjnych. Jeden z bardziej popularnych i znanych w wielu domach to ryba po grecku. Czasem jest to karp, częściej dorsz, bywa i inna każda ryba (choć łososia po grecku nie spotkałam!). Nie wiem, skąd się wziął ten sposób przyrządzania ryb, w Grecji zresztą nieznany. W naszych najbardziej…