Naleśniki mięsne i bezmięsne

Kto lubi smażyć naleśniki? Ja bardzo! Pozwalają na chwilę zatrzymania się, nawet refleksji. Lubię smażyć ich więcej i zostawić do następnego obiadu. Pozwalają ponadto zużyć resztki z poprzedniego dnia. Nie marnujemy ich nigdy! A jak o naleśnikach napisał specjalista kulinarny Maciej E. Halbański? W „Leksykonie sztuki kulinarnej” (naleśniki pozwalają w prosty sposób wznieść się na…

Zrazy raz! Albo kilka razy

O tym, że mięso było podstawą i osią polskiej kuchni szlacheckiej i mieszczańskiej wiadomo. Pisali o tym zagraniczni podróżnicy odwiedzający przed wiekami nasz kraj. A i w najstarszych zachowanych książkach kucharskich receptury przyrządzania mięs zajmowały poczesną pozycję. Coś z tego do naszych czasów zostało, jakkolwiek nawyki żywieniowe zmieniają się, teraz właściwie z roku na rok….

Po prostu: Żeberka

Coś solidniejszego niż ostatnio opisane warzywa. Mięso. I to pod postacią żeberek. Są tanie, niezupełnie eleganckie, bardzo smaczne (oczywiście, dla tych, którzy mięso jedzą i lubią wieprzowe). Dobre na taką wiosnę chłodną i deszczową. W drogich restauracjach ich nie znajdziesz, ale w kuchni domowej już tak. Tu ich miejsce, na stole rustykalnie urządzonym, podane rodzinie…

Co to jest peklowanie?

Na tytułowe pytanie zamieszczę odpowiedź prawie sprzed stu lat. Z roku 1918. Wtedy w tygodniku „Bluszcz” odpowiadała na nie Marta Norkowska (zm. 1930), autorka kulinarna, jak dzisiaj można by powiedzieć, współpracująca z kobiecymi czasopismami, pisząca książki kucharskie, w tym najbardziej znaną „Najnowszą kuchnię wytworną i gospodarską” z 1902 roku, potem wydawaną wielokrotnie. Postać i dokonania…

Makaron plus tarta. I włoskie kotlety

Najprostsze obiady niekiedy bywają najsmaczniejsze. Nie wysilimy się, a wszyscy, nawet domowe niejadki, będą zadowoleni. Na początek makaron. W kuchni włoskie primo piatto to początek obiadu (chyba że podajemy antipasti, czyli przystawki). Może to być makaron albo ryż. U nas danie z makaronem będzie zarazem… głównym. Potem podamy już tylko deser – kawałek kruchego placka…

Klops i zrazy

A może z racji przymusowego siedzenia w domu przypomnimy sobie (i rodzinie lub zaprzyjaźnionym sąsiadom) tradycyjne obiady? Spędzimy trochę czasu w kuchni, ale będzie warto. Niektórzy przypomną sobie smaki zapamiętane z dzieciństwa (wywołają wspomnienia jak u Prousta magdalenka), inni nauczą się, jak może smakować porządna kuchnia domowa. Zapomniana, jak wiele rytuałów naszych protoplastów. Może warto…

Mięso plus papryka, oczywiście po węgiersku

Siedzimy w domu i musimy gotować częściej niż zwykle. Ci, którzy gotowali weekendowo, zaczęli się zmagać z przygotowywaniem obiadów codziennych. Akurat ja zawsze lubiłam je komponować, nawet, gdy nie było z czego. Podpowiem więc co podać rodzinie znudzonej siedzeniem w domu. Niech to będzie kompozycja mięsa i papryki. Sos pełen smaków i lekko pikantny (zresztą,…

Dawniej nazywali to pieczyste

Jesienią, a zwłaszcza zimą, jemy nieco inaczej niż latem. Nawet wtedy, gdy pogoda nas rozpieszcza jak w tym roku. Wcinamy więcej mięsa (oczywiście myślę o tych, którzy w ogóle je jedzą), przyswajamy nieco więcej kalorii, białka i tłuszczu. Oczywiście, nie znaczy to, że sobie pozwalamy na wałeczki tłuszczu wokół brzucha i kilka kilogramów więcej! Preferujemy…

Znowu mielone

Przy czym „znowu” jest ode mnie, a nie od zaproszonej na obiad rodziny. Proponuję im egzotyczne kari, wymyślne humusy, rozkoszne czebureki, a słyszę pytanie: „czy mogą być mielone?”. Na szczęście, nie zawsze, ale raz na jakiś czas. No i zabieram się za te mielone. Jak je przygotować, opisała w roku 1926 Pani Elżbieta, czyli Elżbieta…

Po burgundzku

Tytuł zapowiada wiele smacznego, prawda? A Wołowina po burgundzku (boeuf bourguignon) to jedna z najbardziej znanych potraw z kuchni francuskiej. Mięso duszone w winie (no, jakże, w burgundzie!) z dodatkami. Gęsty brunatny sos pełen aromatów. Smakuje, gdy podamy do niego po prostu bagietkę. Nie jest to danie wytworne, należy raczej do kuchni domowej, nawet jeżeli…

Rozgrzewające obiady

Jesienią jemy kaloryczniej. Szukamy ochrony przed chłodem. Wśród potraw rozgrzewających w tradycji polskiej mocne miejsce zajmują zupy. Tak, tak, parę łyżek treściwego krupniku czy grochówki, a nawet „biurowej kartoflanki”, którą wyśpiewał Wojciech Młynarski, potrafią ocieplić nas wewnątrz i na zewnątrz. Nie rezygnujmy z zup! A ponieważ nie jadamy już tak tłusto i mięsnie jak nasi…

Sznycle w kokosie i nie tylko

Już kiedyś pisałam, że moim domu rodzinnym sznyclami nazywało się cienko rozbite, panierowane w bułce tartej i usmażone kotlety z cielęciny lub z drobiu. Z wieprzowiny to były już tylko kotlety. Tymczasem autor „Leksykonu sztuki kulinarnej” Maciej E. Halbański definiuje sznycel jako „płat mięsa cielęcego lub wieprzowego z frykanda – rozbity, panierowany i usmażony z…