Lasagne i łazanki

Co to są lasagne, makarony i dania z nich znane z kuchni włoskiem, na ogół wiemy. Ale czy wiemy, że nazwa „łazanki”, znanych w kuchni polskiej kwadratowych makaronów, podawanych do zup (w moim domu rodzinnym do grzybowej) oraz zapiekanek (u nas były łączone z kapustą), właśnie od tej włoskiej nazwy pochodzi? Pewnie nie. A pisze…

Obiad szybki, dwa przykłady. I kasze

Szukamy przepisów na dania szybkie i niekłopotliwe. Bardzo je lubimy. W przypływie lenistwa, złego samopoczucia, braku czasu na gotowanie itd., itp. – wszyscy znamy te różne okoliczności. A jeść trzeba. Niekiedy zadowalamy się kanapką lub jakim gotowcem, o zamawianiu jedzenia do domu nie wspomnę. Ale możemy postąpić nieco ambitniej. Byle mieć z czego przygotować obiadek…

W stylu lekko włoskim

Kuchnia włoska, będąca częścią kuchni śródziemnomorskiej, uznanej za bardzo zdrową, święci triumfy.  Kochamy spaghetti i inne makarony, pizze i risotta, kochamy włoskie przystawki, antipasti – już w staropolszczyźnie nazywane antypastami – i desery. Dania te, często za sprawą gotowych produktów, np. coraz lepszej jakości gotowych sosów, rodzimej produkcji niezłych serów, świeżych ziół, dają się w…

Co zrobić z bakłażana (1)

Zanim przygotujemy własne potrawy, poczytajmy, co o bakłażanach i ich przyrządzaniu wiedzieli nasi przodkowie. „Kalendarz Ungra” przeznaczony na rok 1914 podał taką poradę. Zamieszczam w pisowni oryginału. Gdy kalendarz był drukowany, nie było wiadomo, że w sierpniu wybuchnie Wielka Wojna i szykowanie bakłażanów nie będzie największym zmartwieniem gospodyń. Upiec pod blachą kilka sztuk gruszek miłosnych…

Sosy do spaghetti

Czy zawsze musi być sos pomidorowy do makaronu? Nie musi. Czy makaronem zawsze musi być spaghetti? Nie musi. Choć, przyznam, statystycznie pewnie najczęściej sama gotuję właśnie ten rodzaj makaronu. Zakochałam się w nim, gdy tylko się pojawiło w warszawskich sklepach jeszcze w latach 60. minionego wieku. Wtedy też moja siostra wróciła ze studenckiej wycieczki do…

Sardynki z toskańską sałatką

Zdarzyło mi się kupić mrożone sardynki. To rarytas. Ich obieranie (były z głowami i wnętrznościami) zajmuje wprawdzie sporo czasu, ale nie żałowałam tego poranka. Ości i łuski odchodziły łatwo. Początkowo miałam opiec te rybki (z jakimś ziołowym farszem) albo usmażyć na patelni grillowej. Tak mogę zarobić następnym razem. Był upał, nie chciało mi się podnosić…

Zimne mięsa na gorące dni

Ostatnio było jarsko, czyli bez mięsa. Ograniczamy jego spożywanie, ale nie całkiem z niego rezygnujemy. Na kolację latem (u mnie był to tradycyjnie organizowany wieczór wyborczy), zwłaszcza gdy chcemy, aby była bardziej uroczysta od codziennej, proponuję półmisek cienko pokrojonych zimnych mięs. W polskiej kuchni mają one bogate tradycje. Głównie się kojarzą z Wielkanocą. Mięsiwa i…

Pizza najprostsza

Kiedy zapoznałam się z pizzą? W siermiężnych latach 80. Nauczyła mnie jej przyrządzania przyjaciółka, która prowadziła gospodarstwo singielki zdecydowanie bez gotowania. Z tych singli, co to umieją jedynie parzyć herbatę. Ale przyrządzanie pizzy przejęła od kogoś, kto wrócił z Zachodu. Fakt, że chude ciasto drożdżowe na wodzie przyrządzi dziecko, a, po obłożeniu kilkoma składnikami, wystarczy…

Makaron plus tarta. I włoskie kotlety

Najprostsze obiady niekiedy bywają najsmaczniejsze. Nie wysilimy się, a wszyscy, nawet domowe niejadki, będą zadowoleni. Na początek makaron. W kuchni włoskie primo piatto to początek obiadu (chyba że podajemy antipasti, czyli przystawki). Może to być makaron albo ryż. U nas danie z makaronem będzie zarazem… głównym. Potem podamy już tylko deser – kawałek kruchego placka…

W stylu włoskim z resztek

Makaron i placek z wytrawnego ciasta drożdżowego to podstawy, z których da się wyczarować wiele smaków. Oczywiście, dzięki zmieniającym się dodatkom. A te dodatki wcale nie muszą być wyrafinowane. Zaletą potraw w stylu włoskim – bo makaron to spaghetti, a placek to pizza – jest i to, że są smaczne nawet z tym, co nam…

Polenta

Wszystko jasne? Nie? To może znana jest nazwa mamałyga. Też nie? Służę wyjaśnieniem. Zaczerpnęłam je z „Encyklopedii kulinarnej” mojego autorstwa (wyd. 1996). Opis zaczęłam od mamałygi, ale polenta też się pojawi. MAMAŁYGA Jeżeli ktoś był w Rumunii na tyle długo, by zjeść ze dwa obiady, wie chyba, co się tam podaje jako dodatek do mięsa…

Z kuchni włoskiej z plagiatem w tle

Plagiatowanie (a właściwie: plagiowanie) jest zmorą naszych czasów. Internet bardzo mu sprzyja. Ale kradzież treści to wcale nie wynalazek nowoczesny. Natknęłam się na jego przedwojenny przykład, gdy szukałam śladów włoszczyzny (w znaczeniu: śladów włoskich, a nie porcji jarzyn do rosołu) w dwudziestoleciu międzywojennym. Porównajmy dwa początki dwóch kulinarnych artykulików. Dzieli je siedem lat, dzielą łamy…