Ananas nie tylko do deserów

W czasach dzieciństwa i młodości ananasy oglądałam tylko na obrazkach. Znałam go też oczywiście z tego, że ananasami się nazywało urwisów. Nie pamiętam, kiedy pojawiły się te owoce w puszkach, w syropie. Może dopiero za tzw. „wczesnego Gierka”? Wtedy poznałam smak tych egzotycznych owoców. Podawało się je jako deser, z syropu robiło się kompot. Nieraz…

Pieczeń, po prostu

Mięsa jem mniej, ale czasem po nie sięgam. Tym razem chciałam podać mięso na zimno jako wędlinę. Upiekłam więc pieczeń. Kiedyś, podawana na ciepło, była ozdobą niedzielnych i świątecznych stołów. Tę na zimno tradycyjnie podawano na Wielkanoc, ale i do zimnych bufetów. Wyparły ją, tę podawaną na ciepło i na zimno, mięsa wygodniej przygotowywane, a…

Ab ovo…

…czyli od jajka, tak mawiali starożytni, myśląc o jaju Ledy, z którego powstała piękna Helena – sprawczyni wojny trojańskiej. Ale to powiedzenie weszło do historii i dzięki ucztom starożytnych Rzymian. Całość powiedzenia mówi dosłownie: od jajka do jabłek. Uczta zaczynała się jajkami, kończyła podaniem jabłek. Zdrowo, prawda? Zacznijmy „ab ovo”, czyli do jajka. O czym…

Jesienne sałatki

Czy tego chcemy, czy nie – lato się skończyło. Jesienne słońce, nawet gdy się pojawia, już nas nie grzeje, aby zachować zdrowie, potrzebujemy więcej witamin niż latem. Z czego te witaminy? Z warzyw i z owoców (tych mniej, podwyższają cukier). Jemy je na surowo albo krótko podgotowane, najlepiej na parze. Polecam, jak zresztą o każdej…

Burgul czyli jedna z kasz

Jedną z prapolskich potraw były rozmaite i rozmaicie gotowane kasze. Ich jedzenie jakoś zostało zarzucone. Może dlatego, że kiedyś, przez wieki, były podstawą pożywienia i się znudziły? Szybko i brutalnie wyparły je ziemniaki. Może szkoda, dzięki kaszom bylibyśmy znacznie zdrowsi. Badacz dziejów kuchni staropolskiej Józef Peszke w roku 1904 opisywał, jak jadali od najdawniejszych opisanych…

Przyjęcie melonowe

I po upałach! Kto chce trochę jeszcze zatrzymać smak lata, niech sięgnie w warzywniaku po melony. Weekendowe przyjęcie melonowe pozwoli na wymienienie się wakacyjnymi wspomnieniami; tegoroczne już są wspomnieniem! Przed wojną melony w handlu i na stołach bywały obecne, choć nie powszechnie. Przypomnę, jakie kupowano, opisywano, co z nich robiono. Sięgam do „Kuriera Warszawskiego” z…

Na końcówkę lata

Tradycyjnie żegnamy lato – w tym roku szczególnie upalne – warzywami. W sierpniu jest dostatek pomidorów, selerów naciowych, cukinii, coraz bardziej akceptowanych bakłażanów. Korzystamy z nich obok swojskich cebuli i czosnku, szpinaku i szczawiu, marchwi, porów, selerów korzeniowych, no i kapust oraz ziemniaków. Mamy, oczywiście, także różne rodzaje sałat. Gdy w upałach robi się przerwa,…

Z alko i bez (2)

Napoje zimne, także te tylko alkoholowe lub z dodatkiem alkoholu, najlepiej smakują latem. Wykorzystajmy to! warunek jeden: muszą być zimne. Moim ulubionym „orzeźwiaczem” jest staroświecki napój z kawy o nieco zagadkowej nazwie. Wyjaśnienie jej pochodzenia znalazłam u Tadeusza Żakieja, poety i muzykologa oraz krytyka kulinarnego, w jego „Iskier przewodniku sztuki kulinarnej, napisanym pod pseudonimem Maria…

Chłodników ciąg dalszy

O zimnych zupach można nieskończenie. W gorące dni, jakich doświadcza południe Europy, a od nas mają dotrzeć już od dzisiaj, przyjemnie się je zjada i przyjemnie o nich czyta. Do pisania to też miły temat! Zacznę więc historycznie, z czasów przed globalnym ociepleniem, kiedy jednak też odnotowywano latem ponad trzydziestostopniowe upały, choć trwające krócej i…

Chłodno choć na stole

A nawet zimno! Te polskie zupy zimne nazwaliśmy chłodnikami. Ta nazwa jeszcze w wieku XIX oznaczała napoje chłodzące, nie zupy. Dowodem notka z „Kuriera Warszawskiego” z roku 1868. Obśmiewająca zresztą napoje o pretensjonalnych, widocznie chwytliwych, nazwach (skąd znamy ten proceder?). Ale w końcu nazwa „chłodnik” tylko przy zupach pozostała. Zauważyłam z kolei w pismach kulinarnych…

U progu lata

Z kalendarzowym latem zaczęły się upały. Czy będą nam towarzyszyć przez następne miesiące? Zobaczymy. I dietę zmieniamy na mniej kaloryczną, stawiamy na potrawy jedzone na zimno, lekkie, niekłopotliwe w przyrządzaniu. Na przykład na sałatki. W tym te klasyczne, które przyrządzamy każdego lata. Ich istotą jest to, że są bardzo proste w przyrządzaniu i że się…

Skromny codzienny obiad

W kryzysowych latach trzydziestych XX wieku redaktorki ukazującego się w Warszawie tygodnika kobiecego „Bluszcz” wymyśliły, aby się do czasów dostosować, zamieszczać porady proponujące, krok po kroku, gotowanie obiadów tanich, wartościowych, codziennych. Czyż takie porady nie są ciekawe i dzisiaj? Wprawdzie odeszliśmy już od podawania na co dzień pełnych obiadów, składających się obowiązkowo z zupy, tzw….