Owocowe przystawki

Lato w pełni – owoce na stół! Nie każdy może jeść każdą ich ilość, ale jedzone po trochu wzbogacą nas w proste cukry, witaminy, mikroelementy i… wodę. Dlatego podaję owoce mojej mocno starszej Mamie, że nie zawsze chce pić tyle, ile potrzeba. Nawet w upały. A w ogóle owoce nie muszą być deserem. Choć takie…

Pizza domowa

Pewnie, że można po prostu pizzę zamówić. Ale pieczenie w domu jest zabawne i wcale nie kłopotliwe, pod warunkiem, że ma się czas i ochotę. Niewiele więcej potrzeba. Oczywiście, dobrze, gdy się zaopatrzymy w specjalną mąkę do pizzy (można kupić), ale ze zwykłej mąki pszennej powinna wyjść dobrze. Ciasto grubsze czy cieńsze? Mniej czy bardziej…

Tarta najprostsza. Dla Agaty

Przyrządzi ją nawet dziecko (z drobną pomocą w krojeniu i obsłudze piekarnika). W dodatku w kilkanaście minut (plus czas pieczenia). Zaopatrzmy tylko dziecko (lub siebie) w gotowe schłodzone ciasto kruche lub francuskie. Tu radzę wypróbować wyroby kilku firm, aby dobrać takie, które nam się upieką najlepiej. Tarta jest wynalazkiem Francuzów, którzy mają opinię ludzi oszczędnych…

Trzy obiady na upał i napoje z 1939

W tak ekstremalne temperatury nie ma się ochoty ani gotować, ani jeść. A przecież coś podać na obiad czy kolację trzeba. Proponuję nieco wysiłku, aby potem dało się przygotowywać dania szybkie, jak najprostsze, bez rezygnowania z pełni smaku lata. Wysiłek zresztą niewielki. Naszykujmy paprykę. Wystarczy ją pokroić na połówki, oczyścić z nasion i błonek, rozłożyć…

Polenta

Wszystko jasne? Nie? To może znana jest nazwa mamałyga. Też nie? Służę wyjaśnieniem. Zaczerpnęłam je z „Encyklopedii kulinarnej” mojego autorstwa (wyd. 1996). Opis zaczęłam od mamałygi, ale polenta też się pojawi. MAMAŁYGA Jeżeli ktoś był w Rumunii na tyle długo, by zjeść ze dwa obiady, wie chyba, co się tam podaje jako dodatek do mięsa…

Lekka zupa na lato

Jarmuż zawsze uważałam za warzywo zimowe. A tu natrafiam w warzywniakach na jakieś odmiany ewidentnie letnie, delikatnie liściaste. Jak sałata. Kupiłam i ugotowałam jarmużową zupę. Najlepsza jest ciepła, ale i jako chłodnik, schłodzona w lodówce się sprawdziła. W upalne dni nie dało się jeść nic innego. Poza chłodnikami. Jarmużową można potraktować jako jeden z nich….

Naleśniki kolorowe

Lubię je smażyć. Ciasto warto przygotować co najmniej pół godziny wcześniej. Potem – rozgrzewamy patelnię, smarujemy ją kapką oleju, łyżką wazową wlewamy oszczędnie porcje ciasta i już, smażymy naleśnik po naleśniku. Aby było szybciej i mniej nudno, dobrze smażyć na dwóch patelniach. I nastawić sobie ulubioną muzykę. Ciasto przygotowuję „na oko”, tak więc proporcji nie…

Risotto czerwone…

… bo z czerwonego ryżu. Tym razem pochodzącego z Francji, z jej ryżowego zagłębia, z Camargue. Niełuskany, a więc zdrowy, ma charakterystyczny i bogaty orzechowy smak, kolor zawdzięcza także tutejszej glebie. Zwykle używa się go do sałatek, ale ja postawiłam na risotto. Aby się utrzymać w klimatach delty Rodanu i Prowansji, dodałam do niego oliwki….

Trzy razy carpaccio

Dawniej carpaccio było wyłącznie sposobem podania surowej polędwicy wołowej. Podobno wymyślił je w roku 1950 w Wenecji pewien włoski szef kuchni słynnej restauracji „Harry’s Bar” dla pewnej anemicznej arystokratki, której lekarz zalecił spożywanie surowego mięsa. Danie na talerzu przypomniało koloryt obrazów Wenecjanina Vittore Carpaccia (1465–1520), malarza renesansowego, zachwycające także czerwieniami. Warto ich poszukać w Sieci….

Kurczak na chłodniejszy dzień…

… ale w cieplejszy wszystkim też będzie smakować. Mało jest osób, które wybrzydzają na drób. Znam nawet takie, które mięsa nie jedzą, ale drób – tak. A kurczęta są i smaczne, i łatwe do przyrządzenia. Można je gotować i takie gotowane podawać z sosami (lekki biały z sokiem z cytryny jest moim ulubionym), Można je…