Sałatki na cały tydzień

Jeżeli z wiosną potrzebujemy się poczuć nieco lżej, możemy sobie zrobić tydzień sałatek podawanych w miejsce obiadu. Mają być pożywne, byśmy się nie skręcali z głodu, ale skoro ich podstawą uczynimy warzywa – będą lekkie. Mają jeszcze jedną zaletę: ponieważ w ich w skład wchodzi tylko kilka składników – przyrządzimy je w mig, tuż przed…

Ryż na potrawę

Ryżu nikomu przedstawiać nie trzeba. Był znany naszym prapraprzodkom, znają go kuchnie chyba całego świata. Używa się go nawet tam, gdzie nie jest uprawiany. Wiele jego odmian, o ziarnach długich lub krótkich, białych lub czarnych, pozwala przyrządzać z niego rozmaite potrawy: słone i słodkie. Ryż opisał autor książki o wiele mówiącym tytule „Kucharz Doskonały” Wojciech…

Z procentami i bez

Wielkanoc to nie tylko czas obżarstwa, ale i, niestety, pijaństwa. A nie musi tak być. Zamiast siedzieć za stołem, przepijając kolejne porcje kiełbasy, szynki i sałatki jarzynowej, Możemy się zabawić w pełne wyobraźni i wesołe komponowanie napitków. Już na luzie, po kawie lub herbacie, do mazurków, sernika i innych świątecznych przysmaków. A na wspomnienie dawnych…

Na spodzie z tym, co pod ręką

Upieczemy ją szybko, pod warunkiem, że w lodówce trzymamy zapas ze schłodzonego ciasta kruchego lub francuskiego. A najlepiej jednego i drugiego. To tarta. Idealne rozwiązanie, gdy okazuje się, że naszedł nas niespodziewany gość, że na spacerze spotykaliśmy nie widzianą od lat przyjaciółkę, że sąsiadka zechciała wpaść na pogaduszki przy kolacyjce. Wyjmujemy ciasto z lodówki, otwieramy…

Wiosenne jaja

Kochacie jajka? Ja tak. Mogłabym jeść je codziennie. W każdej postaci. Chyba nigdy mi się nie znudzą, zwłaszcza że można z nich tworzyć rozmaite kompozycje, łączyć je z różnymi składnikami i podawać z rozmaitymi dodatkami. Lubię je także przyrządzać i podawać gościom. W dawnych czasach, gdy nie było jeszcze iście przemysłowych hodowli drobiu, świeżych jaj…

Fasola (2) w sałatkach

Obiecałam fasolę, oczywiście ugotowaną, lecz w wersji na zimno. A więc, jak się można domyślić, w sałatkach. Na początek te historyczne, ze starych gazet, ciekawe bardzo. Podam je w kolejności zamieszczenia. Od najstarszej. Sprzed stu czternastu lat! Z warszawskiego pisma o znaczącym tytule: „Dobra Gospodyni”. A więc zapraszam do roku 1908. Przepis podpisał J. Lubicz….

Z fasoli (1). Dania ciepłe

Duży gar fasoli pozwoli wyżywić dużo osób – to dobre rozwiązanie dla tych, którym przybyli dodatkowi domownicy. Wśród moich przyjaciół jest ich sporo. W dodatku przygotowanie fasoli – znana jest z kuchni wielu narodów, gotowana, duszona, zapiekana w różnych postaciach i z różnymi dodatkami – nie jest skomplikowane. Ja zdecydowałam się na opcję węgierską. Dla…

Pizza inna niż zazwyczaj

Smutny czas, przerażające wiadomości, niepokój, ale jeść, a więc i gotować trzeba. Potrawą wygodną do przygotowania i lubianą prawie przez wszystkich jest pizza. Jest wygodna, bo wierzch drożdżowego ciasta można przykryć prawie wszystkim, co mamy pod ręką. Od najprostszego nadzienia z pomidorami i serem po wymyślne i bogate – z warzywami, wędlinami, rybkami, owocami morza,…

Solidny obiad zimowy

Wojna tuż za naszymi granicami. Wiele osób we własnych domach przyjmuje uchodźców z terenów bandycko atakowanej Ukrainy. Dlaczego tak powszechnie? W naszym kraju przypomina się nieuchronnie rok 1939, gdy my uciekaliśmy przed nawałą, gdy w prawie każdej polskiej rodzinie też byli uchodźcy i już pierwsze ofiary. Bo wtedy to my byliśmy zaatakowani. Może dlatego tak…

Najprościej jak się da

Nawet zapalonym i pracowitym kucharzom i kucharkom nie zawsze się chce gotować. Każdemu się może przydarzyć chwila lenistwa. A tu jeść trzeba. Zdarza się, że dzwoni rodzina, że jest już na dworcu i za godzinkę się zjawi. Albo chcą nas odwiedzić rozbawione przyjaciółki, bo są blisko. Zawsze pozostaje przyjęcie na zimno. Korzystamy z żelaznego zapasu…

Cordon-bleu i nie tylko

Bezpretensjonalnie, zdrowo, w miarę szybko i tanio – takie domowe obiady lubimy gotować. Pokażę więc właśnie taki, jaki podałam niedawno najbliższym. Najmocniejszym jego punktem, obok frytek (które dziecko ich nie lubi?), były kotleciki, usmażone na wzór tych nazywanych w kuchni klasycznej: cordon bleu. Skąd ta nazwa? Wyjaśnienie biorę z mojej „Encyklopedii kulinarnej”: CORDON-BLEU dosłownie znaczy…

Nie wstydźmy się resztek

W dawnych domach oszczędność byłą cnotą, a jednym z jej przejawów było niemarnowanie niczego, w tym jedzenia. Zasadę tę stosowano na co dzień, ale zwłaszcza od święta, a raczej po świętach. Wtedy reszek zostawało najwięcej i nie można było ich przejeść, przy tym pamiętajmy, że nie było wtedy lodówek i zamrażarek. Ale i po codziennych…