Trzy razy carpaccio

Dawniej carpaccio było wyłącznie sposobem podania surowej polędwicy wołowej. Podobno wymyślił je w roku 1950 w Wenecji pewien włoski szef kuchni słynnej restauracji „Harry’s Bar” dla pewnej anemicznej arystokratki, której lekarz zalecił spożywanie surowego mięsa. Danie na talerzu przypomniało koloryt obrazów Wenecjanina Vittore Carpaccia (1465–1520), malarza renesansowego, zachwycające także czerwieniami. Warto ich poszukać w Sieci….

Łosoś na ciepło z Alaski, na zimno z żydowskiej gazety

W którejś z wydawanych chyba jeszcze w czasach PRL-u książek kucharskich Katarzyny Pospieszyńskiej, wówczas autorki popularnej, zapamiętałam przepis na łososia z Alaski. Był to łosoś zapiekany w całości, wypełniony farszem z wędzonego boczku i bułki tartej oraz, zdaje się, natki pietruszki. W mojej pamięci pozostało to połączenie ryby i wędzonki. Smaczne nieoczekiwanie. Niedawno podałam je…

Smak kokosa

Po świętach jesteśmy na ogół przejedzeni. Mamy też trochę dość klimatów bardzo polskich, tradycyjnych, rodzinnych i rodzimych. Kiełbasa, szynka, bogaty żurek, jajka faszerowane, wielkanocne baby i mazurki. Zjadło się, smak pozostał i chcemy się go już pozbyć. Idziemy w inne rejony? Proponuję stylizację na kuchnię azjatycką, z kokosem w roli głównej. Te dania wymyśliłam sama,…

Szwedzka Pokusa

Szwedzki kucharz z „Muppetów”, szwedzki stół, słodkie śledzie po szwedzku, surowy łosoś gravlax, co jeszcze znamy ze szwedzkich kulinariów? Może ktoś słyszał o słynnej szwedzkiej zapiekance z ziemniaków i sardeli (anchois), a w oryginalne ze szprotów, podobnie jak sardele solonych. (Podobno ich smak można znaleźć w tzw. anchois helskich). Nazywa się ją Pokusą Janssona (Janssons…

Łosoś, śledź i dorsz

Post przed wiekami był wyzwaniem dla kucharzy, zwłaszcza w domach majętnych. Bo u biedaków post panował właściwie przez cały rok, z rzadkimi wyjątkami na święta. Zamożni panowie domów lubili u nas jeść mięsnie, tłusto, obficie. Posty ograniczające to rozpasanie prze stole regulowały nie tylko dusze, ale i… żołądki. Ryby nie były uważane za mięso, a…

Sandacz po polsku

Wiedza o tym, co kryje się pod nazwą „sandacz po polsku” nie jest powszechna. Nawet wśród zdeklarowanych i zadekretowanych patriotów. A kryje się delikatna, smaczna ryba. Ponieważ sandacze można teraz kupić (zaopatruję się w nie w pewnym dyskoncie), warto sięgnąć po ten sprawdzony przepis prababci. Podawałam w blogu już dwie jego wersje z książek kucharskich…

Ryby morskie w dwóch odsłonach

Lubicie ryby? Ja bardzo. Staram się je podawać co najmniej raz w tygodniu. A gdy się da – częściej. Mam oczywiście ulubione sposoby ich przyrządzania, ale za każdym razem i w nich coś zmieniam. Dopasowuję do zawartości lodówki i swojej fantazji. Dzisiejsze moje propozycje proszę też potraktować jako kierunek, a nie przepisy kanoniczne, choć tak…

Obiad zimowy (1)

Jesienią przedstawiałam skromne i wykwintne obiady z książki Marii Ochorowicz-Monatowej „Uniwersalna Książka Kucharska”. Opisałam wtedy jej postać, na ile udało się prześledzić życiorys tej kolejnej wielkiej kobiecej damy polskiej kuchni dziewiętnastowiecznej. Gdyż – mimo że książka ukazała się w roku 1910 – duchem pochodzi z wieku dziewiętnastego. Potem dzieło miało wiele wydań, choć po wojnie,…

Do zimnego bufetu albo na kolację (2)

Zacznę nietypowo, od opisu zaczerpniętego ze starego tygodnika. Przedstawił, jak wyglądał – a na opisie śmiało można się wzorować i dziś – zimny bufet. Był to rok 1929, a tygodnikiem było „pismo tygodniowe” o wdzięcznym tytule „Ewa”. Wydawały je Paulina Appenszlakowa i Iza Wagmanowa, małżonki wydawców największej przed wojną gazety żydowskiej, warszawskiego „Naszego Przeglądu”. One…

Do zimnego bufetu albo na kolację (1)

Karnawał trwa, ale czy o tym pamiętamy? Zdecydowanie minęła moda na duże karnawałowe bale i większe przyjęcia domowe (te się upowszechniły w czasach kryzysu międzywojennego, w latach 30. XX wieku). Ale w sumie niezależnie od karnawału, bez tańcujących podwieczorków czy balów kończących się nad ranem mazurem („Czy pozwoli panna Krysia”…), gości przyjmujemy. Zwykle przyjęciami zasiadanymi,…