Tarta – co położyć na ciasto

Przez całe lata, czytając kulinarne pisma tzw. zachodnie, jeśli tylko takie dotarły do mnie, zazdrościłam, że mają tam wszystko! Czyli produkty u nas niedostępne. I to nie tylko z przyczyny, jak w peerelowskiej nowomowie mawiano, niedoborów rynkowych. Z powodów różnych: bo szkoda było dewiz na import (nawet tanich na świecie cytryn czy pomarańczy, o bananach…

Łosoś z czekoladą i inne kurioza

Kto mnie zna, ten wie, że urodziny obchodzę 22 lipca. W tym czasie, gdy się urodziłam i gdy rosłam, znacjonalizowana warszawska fabryka czekolady należąca do Wedla zmieniła nazwę na 22 lipca, choć po przecinku była d. Wedel. Dlatego dla mnie data moich urodzin jest świętem czekolady. Zapraszając przyjaciół staram się więc przyrządzić dania z czekoladowym…

Cztery sałatki na upalne lato

Mamy lato i się nim cieszymy. Jeśli nigdzie nie wyjeżdżamy, cieszymy się latem w domu. Jak wiadomo, gdy temperatura sięga 30 stopni, apetyt słabnie. A coś zjeść trzeba. Polecam niezawodne sałatki. Przedstawię trzy bardzo lekkie i czwartą treściwszą. Ich spożywanie może się przyczynić także do wreszcie pozytywnych osiągnięć na łazienkowej wadze; wiele osób przytyło z…

Z sera koziego? Wszystko!

Od śniadania, poprzez obiad, po kolację – z serów kozich da się zrobić każdy posiłek. Mają specyficzny smak, nie wszyscy go lubią. Choć, jak zauważyłam, chyba w mniejszym stopniu niż dawniej. Może jakieś triki i technologie pomagają go zgubić. A są bardzo zdrowe. Przed wojną artykulik na temat serów kozich w „Kurierze Warszawskim” w roku…

Co z bobu? Sos i sałatki

Bób opisywałam już nie raz. Bo lubię. Jak i lato, kiedy się go kupuje, gotuje (niektórzy smażą!) i je. Bogaty w mikroelementy, w tym fosfor, może pomóc „ruszyć głową” i uporządkować swoje myśli. To żart. Krótko: to warzywo jest bardzo dobrym źródłem białka, ma dużo błonnika, jest źródłem kwasu foliowego i innych witamin z grupy…

Sardynki z toskańską sałatką

Zdarzyło mi się kupić mrożone sardynki. To rarytas. Ich obieranie (były z głowami i wnętrznościami) zajmuje wprawdzie sporo czasu, ale nie żałowałam tego poranka. Ości i łuski odchodziły łatwo. Początkowo miałam opiec te rybki (z jakimś ziołowym farszem) albo usmażyć na patelni grillowej. Tak mogę zarobić następnym razem. Był upał, nie chciało mi się podnosić…

Zimne mięsa na gorące dni

Ostatnio było jarsko, czyli bez mięsa. Ograniczamy jego spożywanie, ale nie całkiem z niego rezygnujemy. Na kolację latem (u mnie był to tradycyjnie organizowany wieczór wyborczy), zwłaszcza gdy chcemy, aby była bardziej uroczysta od codziennej, proponuję półmisek cienko pokrojonych zimnych mięs. W polskiej kuchni mają one bogate tradycje. Głównie się kojarzą z Wielkanocą. Mięsiwa i…

Nowe wersje znanych potraw

Ryba po grecku, gołąbki z kapusty, placuszki z twarogu – znacie? Znamy! Każdy zna. Kto gotuje, sam wie, jak przygotować te potrawy zgodnie z przepisami podanymi przez mamę lub zapamiętanymi z jakiejś „Kuchni polskiej”. Kto sam nie gotuje, ma chociaż jakieś wyobrażenie, jak powinny wyglądać i smakować te niewymyślne dania. Są składnikiem polskiej kuchni domowej….

Pizza najprostsza

Kiedy zapoznałam się z pizzą? W siermiężnych latach 80. Nauczyła mnie jej przyrządzania przyjaciółka, która prowadziła gospodarstwo singielki zdecydowanie bez gotowania. Z tych singli, co to umieją jedynie parzyć herbatę. Ale przyrządzanie pizzy przejęła od kogoś, kto wrócił z Zachodu. Fakt, że chude ciasto drożdżowe na wodzie przyrządzi dziecko, a, po obłożeniu kilkoma składnikami, wystarczy…

Z kuchni tajskiej do polskiej

Uświadomiłam sobie, że lato blisko! Tylko że świat przed urlopowiczami się zamknął. Oczywiście za sprawą paskudnego wirusa. Podróże zagraniczne ograniczamy lub w ogóle z nich rezygnujemy. No to choć pogotujmy po wakacyjnemu. Niektórzy ukochali plaże Tajlandii, jej kulturę, przemiłych podobno ludzi. Ja tam nigdy nie byłam, ale słyszałam zachwycone relacje bywalców. Zachwycali się także tajską…

Czarnuszka – do czego pasuje?

Przed laty, jeszcze w szalonych latach 90. (wybuchła wolność!), gdy pojawiało się wiele nowych produktów w PRL-u niedostępnych, wypatrzyłam czarnuszkę na bazarze. Oczywiście do razu kupiłam, chociaż wtedy nie bardzo wiedziałam, czym jest. Powiedziała mi Mama: czarnuszką posypywano dawniej pieczywo. Można było posypywać chleb lub bułki makiem albo kminkiem, ale można było i czarnuszką. Jej…

Makaron plus tarta. I włoskie kotlety

Najprostsze obiady niekiedy bywają najsmaczniejsze. Nie wysilimy się, a wszyscy, nawet domowe niejadki, będą zadowoleni. Na początek makaron. W kuchni włoskie primo piatto to początek obiadu (chyba że podajemy antipasti, czyli przystawki). Może to być makaron albo ryż. U nas danie z makaronem będzie zarazem… głównym. Potem podamy już tylko deser – kawałek kruchego placka…