Lekki dorsz ze szpinakiem

Gdy chcemy jeść zdrowiej, lżej, czyli bardziej dietetycznie, sięgamy po ryby. Nie będziemy ich przy tym smażyć, tylko co najwyżej piec, a najlepiej gotować. Taką potrawę z gotowanej tzw. polędwiczki z dorsza przygotowałam ze szpinakiem. Połączenie szpinaku z rybą daje bardzo dobre rezultaty. Oczywiście, dla tych, którzy szpinak lubią. Ja ­– bardzo. Kto nie lubi…

Gęś żydowska, ale po bułgarsku

Nie wiem skąd w czasopiśmie dla postępowych kobiet żydowskich, piśmie tygodniowym „Ewa”, ukazującym się na przełomie lat 20. i 30. ub. wieku w Warszawie, wziął się ten przepis. Ale jest. Zamieszczono go w roku 1929. W grudniu, w środku zimy. Gęś była tradycyjnie przyrządzana przez żydowskie gospodynie. Cała. Słynne były nadziewane gęsie szyjki (w wydaniu…

Owoce, ale z morza

Jak lubię ryby, tak lubię i wszystkie owoce i warzywa (algi!) morza. Najbardziej, oczywiście, świeże. Na samym południu Europy, kupowane z lodu, a najlepiej z nocnego połowu. Bo muszą być świeże. Ilustracją jest zdjęcie przedstawiające bogactwo włoskiego Adriatyku. Tak sprzedaje się tam świeże ryby i wszystkie inne owoce morza; zdjęcie z roku 2012. U nas…

Codziennie, ale jakoś inaczej

Dania z drobiu – najczęściej jest wśród nich kurczak, gotowany lub pieczony. Podobnie indyk, zwykle kupowany już porcjowany, bo całe bywają ogromne. Coraz odważniej sięgamy po gęsi, kaczki i perliczki, bo są dostępne, z polskich hodowli, nie najdroższe (choć i nie tanie). A przecież przepisów na drób w samej kuchni polskiej jest bardzo dużo, gdy…

Kartofle czy ziemniaki? (2)

Wydają się nam tak oczywiste jak oddychanie. A przecież są z nami, tu, w Europie, stosunkowo niedługo, dopiero od czasu tzw. odkrycia Ameryki i jej skarbów. A w naszym kraju, choć wybranym były znane wcześniej, właściwie od początków wieku XIX. Wcześniej znali je tylko bogacze, mieli w ogrodach, lecz ich nie jedli, bo nie uważano…

Kartofle czy ziemniaki? (1)

Z niemieckiego przez Włochy czy francuskiego? Podobno do Niemiec z Italii przyszła nazwa kartofla, kojarzonego z też mieszkającą w ziemi truflą („tartufo”), i w tej postaci znalazła się w języku polskim. Nazwa z kolei „ziemniak”, tak bardzo po polsku brzmiąca, jest stworzona od francuskiego „pomme de terre”, co dosłownie znaczy jabłko ziemne. Jak zwał, tak…

Przekąski serowe

Dobre do wina, a nawet podawane do wódki, pikantne przekąski serowe nie są trudne do przygotowania, a efektowne, lubiane, smaczne. Mogą być także daniem kolacyjnym lub wstępem do obiad, a nawet serowym jego zakończeniem. Dadzą się przyrządzić, gdy odwiedzi nas niespodziewany gość, a w domu mamy tylko… ser. Oto jak je opisała Elżbieta Kiewnarska, czyli…

Jaja na sałatkę i nie tylko

Najprostsze potrawy bywają najlepsze, a może precyzyjnie: najbardziej lubiane. Przyrządzamy je w domu, bo zwykle z domu rodzinnego je znamy. Podając je czujemy się swojsko i bezpiecznie. Nie dostaniemy raczej takich smakołyków w restauracji. Do dzieła więc! Jednym z takich specjałów jest sałatka z… jajek. To raczej rodzaj pasty do pieczywa. Choć od pasty różni…

Sezon na jabłka

I już mamy jesień. Na razie tę wczesną. Z jesienią bezwzględnie kojarzą mi się owoce. Śliwki, winogrona, ale i jabłka, i gruszki. O tym, że warto je jeść, ludzkość wie od dawna. Proszę przeczytać historyczny tekst z roku 1926. Zmieściło je pismo „Ogrodnik”, redagowane przez ogrodnika wybitnego, twórcę kształtu kilku warszawskich parków (Ujazdowski, Skaryszewski!), renowatora…

Z ryb wędzonych

Ryb wędzonych mamy dostatek. Pamiętam czasy, te peerelowskie, gdy kupowało się makrele, szprotki, czasem śledzie, w tym piklingi (mój Tata lubił!), luksusowe węgorze. Podczas nadmorskich wakacji jadało się pyszne wędzone flądry, czy raczej fląderki. Te ryby jadano przeważnie jako dodatek do pieczywa, na kolację. A dzisiaj? Obok ryb morskich, w tym łososia, kiedyś nieobecnego, a…

Z małym dodatkiem alkoholu (2)

Zacznijmy od napoju. Jeszcze jedna sangria dzisiaj! Tym razem z białego wina, lekko musującego, lekkiego procentowo włoskiego frizzante. Połączone z owocami, najlepiej też jasnymi, może być miłym wstępem do obiadu, przerywnikiem między cięższymi daniami (jeśli w ogóle takie planujemy), albo deserem. Uwaga, już same owoce nasiąknięte alkoholem dają głowie miły szmerek. Sangria z wina białego…

Z małym dodatkiem alkoholu

W kuchni alkohol jest używany bardzo często. Może w polskiej rzadziej niż np. we francuskiej. Najczęściej w alkoholu, głównie winie, dusimy mięsa. Czasem ryby. Niekiedy kieliszkiem wódki skrapiamy mięso podczas pieczenia, ma od niego kruszeć. Są przepisy, które zalecają flambirowanie potraw. Nazwa pochodzi, jak wiele określeń kuchennych, z francuskiego. Od słów: „płonąć, palić się”. Oznacza…