Jedzmy dorsze!

Wprawdzie w latach bodajże 50. minionego wieku, gdy dorsze były tanie i mocno zachęcano do ich jedzenia, wymyślono brzydkie dokończenie tytułowego hasła, to dzisiaj mu nie wierzymy. Niesprawiedliwe dla tej smacznej ryby były domniemania, co od niej jest gorsze. Na początek poczytajmy, co w tych słusznie minionych czasach w „Iskier przewodniku sztuki kulinarnej” napisali Maria Lemnis…

Maliny jeszcze są!

Owoce pachnące latem są jeszcze do kupienia i w hipermarketach, i na bazarach. Jeszcze można z nich zrobić sok na zimę (mam już całą baterię butelek, z sokiem z sokownika), likier lub nalewkę, ale przede wszystkim – lekkie desery. Znalazłam takie w starych gazetach. Dzisiaj – galaretki. Krakowski „Ilustrowany Kuryer Codzienny”, najbardziej poczytna gazeta przedwojenna,…

Z baraniny i ryżu. Staropolsko i współcześnie

Potrawą z tych dwóch składników jest pilaw. Potrawa o rodowodzie bliskowschodnim, tureckim. Znana wszędzie w Europie, gdzie dotarły wpływy tureckiego imperium. Także w Polsce. Bo przecież – od czasów siedemnastowiecznych wojen z Turkami – wpływy takie do dzisiaj są widoczne i w języku polskim, i w polskiej kuchni. W „Leksykonie sztuki kulinarnej”, który w roku…

Placek z resztkami

Obiecane wczoraj, dopełnione dzisiaj. Drugie szybkie  danie gotowe pożytkujące resztki pozostałe z wczorajszego obiadu. Albo wykorzystujące schnącą w lodówce wędlinę: szynkę, lub np. włoskie czy węgierskie salami (może być i polskie), kiełbasę podsuszaną typu hiszpańskiego chorizo czy polskiej myśliwskiej. Dodatki uzależnimy od tego głównego składnika. A ciasto? Miałam gotowe na foccaccię. Wykorzystałam je z fantazją…

Obiad błyskawiczny

Po weekendzie, w poniedziałek, często czas się kurczy. Coś trzeba rozpocząć, coś nadrobić, zorganizować pracowity tydzień. Po przyjściu do domu czasu brak na szykowanie wymyślnego obiadu. Ale niech będzie smaczny i odstresowujący. Nie napracujemy się, a smacznie zjemy. Z lampką wina – zmęczenie minie. Proponuję tartę. Zakładam, że każdy ma, jak ja, w lodówce gotowe…

Mięso niepopularne, a sałata mało znana

Tym wciąż mało jedzonym mięsem jest baranina. Zawsze ją lubiłam. W czasach PRL-u w Warszawie było kilka miejsc (oprócz bazarów), gdzie w baraninę można się było zaopatrywać. Znali je amatorzy tego mięsa, wymieniający się, jak konspiratorzy, adresami takich punktów. Bo w normalnych sklepach się go nie uświadczyło. Jedno z takich miejsc mieściło się obok Hali Koszyki. (Nawiasem,…

Jeden film – jeden cocktail

Ten koktajl nazywają w filmie Martini. Ale według książeczki o koktajlach Roba Chirico jest to Vodkatini. Czyli jedna z wariacji na temat najpopularniejszego koktajlu świata. Łączy dżin i wermut, który nadał mu nazwę. Wermut martini zawsze wytrawny, pamiętajmy. Vodkatini, jak z nazwy można wywnioskować, jest połączeniem wermutu martini z wódką. W filmie jest to rosyjska…

Tysiąc pomysłów z tysiąca listków

Mille-feuille, czyli dosłownie tysiąc listków, to francuska nazwa zarówno ciasta listkowanego, jak i deseru z niego stworzonego. A właściwie – sklejonego. Płaty ciasta francuskiego, czyli listkowanego, są przełożone kremem cukierniczym. Tak, tak, z opisu widać, że mille-feuille to nasza napoleonka lub kremówka. Ale nie tylko. To ciasto jest tak dawne, że znaleziono jego opis w…

Co jeszcze można z kurczaka?

W latach 70., jak pamiętam, czyli czasach zwanych „za Gierka”, kurczaki – te z przemysłowych kurników – w przeciwieństwie do mięsa, przez które rozumiano zresztą na ogół wieprzowinę, były powszechnie dostępne. Pojawiły się wtedy w sklepach grille. Kurczaki były dostępne, chociaż działo się to kosztem ich jakości i smaku. Dopiero lata 80. miały i kurczaki…

Z bakłażana przepisy nowe i stare

Sierpniowo-wrześniowe warzywo o fioletowej lśniącej skórce zawsze się poddaje obróbce cieplnej. Piecze się je lub smaży. Bakłażany, nazywane oberżynami, w dawnej Polsce dobrze znano na kresach wschodnio-południowych. Opisywałam już kilka z nich potraw, dzisiaj dorzucę dwie. Smaczne. Miłośnicy bakłażanów je docenią, a może przekonają się do nich i ci, którzy dotąd to warzywo omijali szerokim…

Lasagne – przekładaniec po włosku

Podaję na zamówienie. Czy są różne pomysły na lasagne, czy tylko jeden, ten najbardziej popularny, z sosem w typie bolońskiego? Czy są jakieś triki pozwalające otrzymać zwarty kwadrat ciasta na talerzu, a nie rozmamłaną mieszaninę? Spróbuję na to odpowiedzieć. Jest to danie wymagające pewnego nakładu pracy, większego niż zwykła pasta, czyli np. popularne spaghetti z…

Nazywa się chleb. A czym jest?

Najpierw opis ze starej gazety, po którym tajemnicza sprawa się wyjaśni. A przynajmniej rozjaśni. Tą gazetą były „Nowiny Codzienne”, endeckie, a więc występujące przeciw sanacji prawie tak zajadle, jak przeciw komunistom (no, może trochę przesadzam…). Tekst pochodzi z ich 134. numeru w roku 1934. Był to ostatni rok ukazywania się gazety. Połączono ją ze sztandarowym…