Deser piwny

Piwny w kolorze i, odrobinę, w smaku. Bo do mieszaniny jaj i mleka dodaje się ciemne piwo. Jak wiadomo, słodkawe. Nie dominuje. Właściwie tradycyjnej słodyczy typowego crème brûlée tylko przydaje intrygującej nuty. Z wyglądu od tego zwykłego różni go ciepły kawowy kolor. No i smak ma głębszy. Ten deser jest kontynuacją naszych wrażeń kulinarnych zaznanych w…

Ucieczka na południe

Co najmniej tyle przygód, ile sympatyczny małpolud uciekający na południe w mini-powieści Sławomira Mrożka, mieliśmy my, gdy ruszyliśmy tamże. Za kluczami ptaków, które wytyczały nam kierunek. Uciekając na południe znaleźliśmy się na północy Włoch. W Trento, czyli średniowiecznym Trydencie, i jego okolicach (cudowne Lago di Garda!). Badaliśmy wnikliwie, jak tam wygląda jesień. Wśród rozlicznych badań…

Teoria jedzenia ze słodkim przykładem

Odkąd pożywienia było tyle, że zaczęło służyć ludzkości już nie tylko nasyceniu głodu, zaczęto się zastanawiać nad skutkami ubocznymi jedzenia. Dlaczego niektórzy po nim czują się źle? Albo dlaczego tak euforycznie dobrze? Skąd się biorą niektóre dolegliwości, a nawet choroby? Dlaczego jedyni tyją, a drudzy wcale nie? Co powoduje, że niektóre potrawy smakują bardziej niż…

Rilettes? Co to jest?

Na pewno potrawa podawana na zimno. Często jako hors-d’œvre, czyli przystawka. Coś między pasztetem a pastą do smarowania pieczywa. Bo z wiejskim chlebem, grzankami lub z kanapkami rilettes się podaje. Tak twierdzi „Larousse gastronomique”. Opisuje też historyczny rodowód tego danka, związanego z okolicami Tours, tradycyjnego zagłębia smakoszy. Wywodzili się z niego wszak Gargantua i Pantagruel,…

Krewetki w wariacji na temat gumbo

Zaczęło się od tego, że moja przyjaciółka wróciła z Kuby. Zafascynowała ją kultura, w tym kuchnia tej wyspy. Pytała, jakie znam potrawy z tego obszaru. Podesłałam jej coś z kuchni Karaibów. Bo potrawy z tych obszarów wiele łączy. Powstały ze splotu kuchni tubylczej, z jej oryginalnymi, tutejszymi składnikami, z naleciałościami hiszpańskimi oraz afrykańskimi. A na…

Zrazy zawijane, popisowe danie polskiej kuchni

Wołowina była ulubionym mięsem Polaków przez wieki. Z jej kawałów większych przyrządzano pieczenie, nazywane tzw. sztuką mięsa, podawaną na początku obiadu; tzw. pekelflajsze, czyli mięso peklowane, potem gotowane; różne pieczenie huzarskie (nakrawane i wypełniane farszem), duszone w sosach itp., itd. Z mięsa pokrojonego w plasterki, wyrabiano zaś kotlety i różnego rodzaju zrazy. Te zawsze duszone…

Surowe, dla nas zdrowe

Tak uważamy my. Ale nasi przodkowie, o ile mogli, surówek się wystrzegali. Surowizna przez wieki, a zwłaszcza wiek XIX, mimo całej jego postępowości, była uważana za szkodliwą, zagrażającą zdrowiu. Chociaż właśnie pod koniec tego wieku higieniści, jak nazywano dietetyków, zaczynali się do jedzenia surowych warzyw i owoców przekonywać. Do dzisiaj niektórzy rodacy starej daty sałat,…

Dynia na październik

Wrzesień, październik, listopad to znakomite miesiące na kupowanie dyni i wymyślanie, co też można z niej jeszcze przygotować. Kilka przepisów można już znaleźć na moim blogu. Jest to warzywo bardzo wszechstronne i, jak się okazuje, można z niego robić wszystko. Bo przecież i do ciast ją się dodaje, co w moim blogu zdyskontowałam aż dwa razy,…

Późna kolacja z przyjaciółmi

U nas nie ma zwyczaju jedzenia późnej kolacji, która jest właściwie obiadem. Ale zdarza się, że taką kolację musimy przyrządzić, podać i zjeść. Taką okazją był wieczór poreferendalny. Czekając na wstępne wyniki – jakiekolwiek by były – przy ciekawej rozmowie zjedliśmy, co przyrządziłam. W porównaniu z menu kolacji z dawnych czasów, z wieku XIX, to…

Z jesiennych ziemniaków

Każda zapiekanka jest potrawą bardzo domową. Raczej nie widzi się zapiekanek w restauracjach. Nie są ozdobą eleganckich przyjęć. Nie pojawiają się w menu wesel, urodzin czy imienin. Mają składniki dobierane indywidualnie, często używa się do nich jakichś pozostałości z lodówki. Wtedy są najsmaczniejsze. Należą na pewno do kuchni domowej. I są lubiane. Postawmy na stole zapiekankę,…

Przekonajmy się do jedzenia sałaty!

Bo warto. Na stole z powodzeniem może się pojawiać codziennie. Mało kalorii. Regulowanie trawienia. Zawsze dobry wygląd  – byle tylko nie zwiędła, za wcześnie przyprawiona. No i smak: albo dyskretny, stanowiący dobre tło do potraw, albo wyrazisty za sprawą bardzo rozmaitych dodatków i sosów sałatkowych. Do jedzenia sałaty dietetycy przekonywali od drugiej połowy wieku XIX. Wcześniej surowizn…

Tradycyjna ryba z niebanalną sałatą

Ryba dlatego tradycyjna, że z tradycji się wywodząca. W dawnych polskich książkach kucharskich pojawiają się mało znane gdziekolwiek indziej potrawy nazywane nelsońskimi. Nazwę oczywiście przybrały od imienia Horatio Nelsona, słynnego admirała angielskiego. Jak pisze Tadeusz Żakiej w „Iskier przewodniku sztuki kulinarnej”, zrazy, w ten sposób duszone, były ulubioną potrawą tego pogromcy floty hiszpańskiej i francuskiej,…