Tysiąc pomysłów z tysiąca listków

Mille-feuille, czyli dosłownie tysiąc listków, to francuska nazwa zarówno ciasta listkowanego, jak i deseru z niego stworzonego. A właściwie – sklejonego. Płaty ciasta francuskiego, czyli listkowanego, są przełożone kremem cukierniczym. Tak, tak, z opisu widać, że mille-feuille to nasza napoleonka lub kremówka. Ale nie tylko. To ciasto jest tak dawne, że znaleziono jego opis w dziełach siedemnastowiecznych. Jakąś jego odmianę opisał słynny francuski kucharz z początków XIX wieku Antonin Carême, gotujący dla wielkich swojej epoki, między innymi jako naczelny kucharz Kongresu Wiedeńskiego, wyznaczającego nowy ład w Europie po przeoraniu jej przez Napoleona i po jego upadku. Był protegowanym francuskiego znanego z cynizmu Talleyranda, ministra spraw zagranicznych, jak byśmy dzisiaj powiedzieli, potem gotował, czy raczej tworzył poematy kulinarne, dla króla angielskiego i rosyjskiego cara. Sam wymyślił, ale i udoskonalił wiele recept na dania będące chlubą kuchni francuskiej, np. na suflety.

Dzisiaj mille-feuille to już nie tylko ciasto. To każde danie składające się z płatków czegoś, przełożonych czymś innym. Śmiesznie to brzmi, ale zobaczymy, że tak właśnie jest. Mnie przypomina to karierę potrawy nazywanej carpaccio. Początkowo były to tylko płatki surowej polędwicy wołowej odpowiednio przyprawione. Dzisiaj znamy carpaccio z ryb, warzyw, owoców. Podobnie jest z mille-feuille.

Przyrządziłam dwie potrawy w tym guście. Obie nieortodoksyjne, czyli nie mające nic wspólnego z klasycznym ciastem-deserem mille-feuille. Łączy je dekoracyjny wygląd. Mogą być ozdobą każdego przyjęcia.

Mille-feuille z buraków
dla 6 osób

2–3 duże buraki

2–3 kule sera mozzarella

1/2 łyżeczki kolendry w ziarnach

łyżka octu balsamicznego

6 gałązek rozmarynu

3 łyżki oliwy

sól, pieprz świeżo zmielony

Buraki umyć, upiec w piekarniku do miękkości lub ugotować. Po ostudzeniu pokroić je w plastry równej grubości. W takie same plastry pokroić ser mozzarella. Skropić je oliwą i pieprzem.
Trzymać w chłodzie.

Plastry buraków przełożyć plastrami sera. Nadziać na gałązki rozmarynu.

Ziarenka kolendry utłuc w moździerzu lub skruszyć trzonkiem noża. Przygotować sos z octu balsamico i oliwy, soli i pieprzu. Danie skropić sosem, posypać kolendrą i dodatkowo świeżo zmielonym pieprzem.

Jeżeli nie mamy wystarczająco dużo gałązek rozmarynu lub nie chce się nam nadziewać na nie buraków z serem (to wcale nie jest łatwe), nie zniechęcajmy się do tej pysznej przystawki. Buraki z mozzarellą można ułożyć na półmisku jak dachówki, polać sosem, posypać przyprawami i samymi listkami rozmarynu. Będą także efektownie wyglądały i świetnie smakowały. Wtedy można je nazwać: carpaccio z buraków.

Po daniu głównym możemy podać bardzo prosty deser także z tysiąca listków. Łączy ciasto upieczone z gotowego ciasta francuskiego z bitą śmietaną i owocami.

Mille-feuille z bitą śmietaną i owocami

ciasto francuskie

śmietana-kremówka

cukier puder

mała szczypta soli

owoce jagodowe

ew. listki mięty lub melisy

Ciasto rozłożyć, wykroić z niego okrągłe plastry, upiec zgodnie z przepisem podanym na opakowaniu. Śmietanę ubić z solą i cukrem pudrem. Krążki ciasta przekładać śmietaną. Między warstwy dawać po kilka owoców. Przybrać ciastka śmietaną, owocami i listkami świeżych ziół.

Kto lubi smak mięty lub melisy, może posiekane jej listki dodać do śmietany. Do jej ubijania można dodać wanilię lub anyżek. Można też śmietanę wymieszać z przetartymi owocami. Nie może być ich za dużo, bo krem powinien być dość gęsty.

Każdy może sobie wymyślić swoje mille-feuille. Liczba wariantów jest nieograniczona, może nawet przekracza tysiąc. Z ogórków, cukinii, z usmażonych bakłażanów. Czym je przekładać? Zamiast mozzarelli można dać serek ricotta lub jakiś twarożek, przyprawione do smaku. Z kolei w wersjach słodkich – różne ciasteczka można przekładać słodkimi twarożkami, kremem takim jak do napoleonki lub lodami. Wtedy, oczywiście, nie można zwlekać z podaniem takiego deseru. Jak widzimy, dzisiaj mille-feuille to idea, którą każdy może wypełnić czym chce, a nie konkretne ciastko. Banalne, choć wciąż lubiane.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s