Nie mamy czasu. Gnamy jak małe samochodziki. Nie zważając na Dzień Kobiet, a może z jego okazji, chcemy jednak zjeść coś miłego. Lekkiego. Może podanego przy świecach, z szampanem, winem musującym lub zwykłym wytrawnym „białasem”? Ale nie mamy czasu na zakupy, głowy do szukania albo wymyślania obiadu czy kolacji, wreszcie – chęci do stania przy…
Śledź przedwojenny i nie tylko
Wobec starannie obserwowanych postów, jak to określano, ryby w kuchni polskiej miały zawsze mocną pozycję. Głównie z wód słodkich. Najmniej popularne były ryby morskie. Chociaż tradycje były przecież bardzo dawne (już Gall Anonim ogłaszał, że „naszym przodkom wystarczały ryby słone i cuchnące, my po świeże przychodzimy, w oceanie pluskające”), ale chyba zapomniane z racji wielowiekowego…
Pesto i – wszystko jasne
Kto lubi jeść po włosku, zna pesto. Jest to rodzaj sosu, występujący w postaci pasty (mam na myśli konsystencję, bo pasta to włoskie potrawy z makaronu). Rozciera się go z kilku składników, a następnie uciera z oliwą. Tradycyjnie przyrządzano pesto w moździerzu. Kto ma taki duży moździerz jak ja, może to robić. Chociaż łatwiej, mniejszym…
Ni to pasztet, ni zapiekanka
Opiszę dzisiaj potrawę staroświecką i oryginalną. Nieczęsto bywa dzisiaj podawana. Ale gdy chcemy przygotować przyjęcie w dawnym dobrym, przedwojennym stylu, na przykład z jakiejś rodzinnej okazji, ugotujmy forszmak. Może babcia lub któraś ciocia się wzruszy. Ale co to właściwie jest? W Sieci rzadko można znaleźć przepis na taki starodawny forszmak, na ogół występuje jako potrawa…
Pieczeń dla Asi – inna
Tym razem podaję, na zamówienie, przepis jak się należy, z proporcjami i kolejnością wykonania. A będzie to kolejna z pieczeni pieczonych długo (bardzo długo) w niskiej temperaturze, w piekarniku z termoobiegiem. Pieczeń cielęca w sosie 80 dag–1 kg cielęciny na pieczeń (wybrać ładny, zwartykawałek, aby wyszły ładne plastry) umytej i osuszonej, ew. obwiązanej nicią kulinarnądla…
Holandia na przedwojennym talerzu
Korespondentem zagranicznym współpracującym z krakowskim „Ilustrowanym Kurierem Codziennym”, czyli IKaCem, był Emil Flaumenhaft. Wśród różnych artykułów jego autorstwa, także politycznych, znajduje się interesujący opis przedwojennego holenderskiego codziennego dnia, ukazanego od strony kuchni, a raczej stołu. Nie znalazłam wiele o autorze wiadomości. Ale znane są jego daty życia i okoliczności śmierci: ur. 31 maja 1894, zabity…
Ryba z wyobraźnią
Gdy mamy filet z ryby (kupiłam pstrąga bez skóry), przyrządzenie obiad będzie proste. Zaangażowałam wyobraźnię. Najpierw, gdy mamy chociaż z pół godziny, rybę marynujemy. Czyli posypujemy ją przyprawami, skrapiamy cytryną oraz oliwą. Z cytryny możemy zrezygnować, zamiast oliwy dajemy olej lub masło. Przyprawy? Zastosowałam gotową mieszankę: pieprz młotkowany (czyli grubo mielony) z kolendrą. Ale może…
Na biometr niekorzystny
Wreszcie marzec i klimaty wiosenne, mimo że w Warszawie nie ma tego pięknego słońca, które świeciło jeszcze wczoraj. Ponieważ biometr wygląda na zdecydowanie niekorzystny (żartobliwie dopowiem, że kiedy w naszym kraju korzystny jest, to wtedy się o nim nie mówi), poprawmy sobie nastrój popołudniowym lub wieczornym koktajlem. Oto kolejny z serii klasycznych. Daiquiri – jeden…
Pieczeń dla Asi
Niedawno Asia pytała mnie, jak upiec ligawę, czyli tzw. fałszywą polędwicę wołową. Niestety, gdy dzwoniła, telefon miałam wyłączony, a gdy oddzwoniła, mięso było już gotowe. Piekła w rękawie, w małej ilości sosu (zalewy), z pieczenia była zadowolona, tylko wolałaby mieć więcej sosu. Miałabym jedną radę: nie zawsze czas pieczenia podany w przepisie jest dopasowany do…
Menu dla Artysty
Zanim rozdano Oskary, umówiłam się na poniedziałek do kina. Na „Artystę”, jak się okazało nagrodzonego i to nie jeden raz. Każdy, komu mówiłam na jakim filmie była, pytał: czy zasłużył na Oskara? Moim zdaniem tak. (Jakkolwiek ta nagroda nie jest dla mnie wyrocznią). Mimo że widziałam w tym sezonie wiele naprawdę dobrych filmów, tak wiele,…
Cytryny na przednówek
Cytrusy bardzo lubię. Jako dodatki do potraw, jako samodzielne dania, jako przetwory. Przed wojną sporo pisano o zdrowotnych właściwościach cytryn, pomarańczy, grejpfrutów. Uważano je za luksusowe, dopiero zdobywały szerszy rynek (jakkolwiek cytryny w Polsce występują na listach zakupów dla dworu króla Jagiełły). Propagowano podawanie cytrusów dzieciom wskazując, że wcale nie są o wiele droższe od…
Przepis na męża
przy niedzieli pozwólmy sobie na Dzisiejsze gazety tak znakomitych porad nie zamieszczają. Oto z rubryki przeznaczonej dla pań, z roku 1930 (IKC), pochodzi żartobliwy: Przepis na męża. Wziąć kapuścianą głową, poszatkować, wbić do niej dwie kopy zapatrywań kobiecych. (Zapatrywania mogą być różne, zależy to wyłącznie od gustu gospodyni, muszą być jednak świeże i w…