O pomidorze i nie tylko

Trudno nam będzie w to uwierzyć, ale jeszcze w roku 1927 trzeba było Polaków zachęcać do jedzenia pomidorów. Autorka przytoczonego artykuliku z bardzo popularnej gazety, czyli z „Ilustrowanego Kuryera Codziennego”, tłumaczyła, jak smaczne to warzywo, i wykładała, jak się je podaje i spożywa. A może i my odkryjemy w jej opisach i poradach coś dla siebie ciekawego? Nasze prababcie na pewno takich odkryć dokonywały!

A potem poszło już szybko i pomidor stał się mocnym punktem polskiej kuchni letniej i jesiennej. Był przez długi czas – a ja go pamiętam, bo trwał po lata 90. XX wieku – warzywem sezonowym. Cieszył, gdy trafiał na stoły, smucił, gdy znikał (co uwiecznił Jeremi Przybora w piosence „Addio, pomidory”). Stosowano wprawdzie cała gamę konserwowania pomidorów: były pasteryzowane sosy, soki, przeciery, ale to nigdy nie było to, co pomidor świeży. Teraz – spowszedniał. Kosztem smaku zresztą. A może wtedy, gdy jadło się go tylko przez 2–3 miesiące w roku, z tego powodu tak dobrze smakował? Tekścik autorstwa Zofii Szyc-Korskiej, która aż do wojny pisała w IKC o gotowaniu, podaję, jak zwykle, w ortografii przedwojennej:

Pomidory na surowo nie cieszą się u nas taką popularnością, jak na to zasługują przez swą łatwą strawność i zawartość witamin tak przez higjenistów cenionych. Nie smakują z początku, ale kto się przyzwyczai, żąda ich przy każdym obiedzie. Zakąska z surowego pomidora podnosi apetyt, trzeba ją tylko dobrze przyrządzić, a przyjdzie każdy „na smak”. Półmisek ładnie przygotowanej sałaty pomidorowej dodaje apetytu przez sam swój wygląd. Nieprzywykłym, a chcącym się do tej zdrowej jarzyny przyzwyczaić zalecam łupanie pomidorów. Należy je włożyć na pół minuty do wrzącej wody, wyjąć i ściągnąć skórkę, następnie pokrajać w plasterki posolić; skropić cytryną lub octem; kto lubi, może dodać siekanej cebuli lub szczypiorku. Dobrą jest też ta sałata mięszana z mizerją. Bardzo ładnie wygląda półmisek muchomorków, też rodzaj sałaty. Są to twarde jajka postawione na ściętym końcu. Na wierzch nakłada się wyżłobiony trochę pomidor, który się po wierzchu kropi majonezem. Takiemi muchomorkami ubiera się też półmisek jarzynowej sałaty(…). Doskonałe przekąski robi się, składając plasterek ogórka kiszonego, plasterek mięsa lub jajka twardego i pomidora, u spodu i z wierzchu cieniutki plasterek ciemnego chleba z masłem. Na ciepło dadzą się pomidory w najrozmaitszy sposób przyrządzać. Zupy i sosy dobrze są znane w naszych kuchniach. Dziwi mnie tylko, że prawie wszędzie przyprawia się je śmietaną. Na Węgrzech, gdzie pomidory używane są w ogromnych ilościach, zupę pomidorową robi się na rosole lub na zasmażce. Dodawanie śmietany nie jest wcale znane. Zmienia smak i dla osób nie chcących utyć (a któżby chciał) jest taka zupa ze śmietaną zbyt tucząca.

Pomidor dodawany do każdego mięsa duszonego dodaje smaku i nieszkodliwej ostrości. Mało też u nas znane są nadziewane pomidory, doskonałe danie na stół jarski lub półjarski. (…) Polecenia godne jest w tym roku, tak w pomidory obfitym, sporządzenie konserw pomidorowych, łatwych do wykonania, a w zimie w każdym domu bardzo przydatnych.

Pomijam podane przepisy na pomidory nadziewane i przetwory. Zamieszczę zaś swoją wersję potrawy  z wykorzystaniem dwóch warzyw sezonowych: pomidorów i papryki. Oba zostały  do Europy przywiezione z Ameryki Południowej, po szczęśliwym odkryciu tego kontynentu. Aż trudno uwierzyć, że właściwie do wieku XIX w krajach południowej Europy, a do początków XX w Europie północnej i środkowej (Węgry w tym wypadku należy zaliczyć do południowej, za sprawą wpływów tureckich), pomidory i papryka były bardzo mało znane.

Do wymyślenia tej potrawy skłonił mnie sos boloński, który pozostał z poprzedniego obiadu i czekał w lodówce na swój czas. Do faszerowania papryki nie musiałam brać świeżego mielonego mięsa, jak planowałam, ale zużyłam te bardzo smaczne resztki.

Papryka nadziewana w sosie pomidorowym po mojemu

kilka małych papryk słodkich lub ostrych

resztka sosu bolońskiego lub mięso mielone doprawione solą, pieprzem, ziołami, czosnek, cebulka

na sos:

pomidory

cebula pokrojona w kostkę

2–4 posiekane ząbki czosnku

bazylia i natka pietruszki

ew. pokrojona papryka

oliwa

Papryki umyć, osuszyć, odciąć wierzchy, wyjąć pestki. Wypełnić sosem lub świeżym mielonym mięsem, przyprawionym, jak chcemy.

Przyrządzić sos: pomidory obrać ze skórki po krótkim zanurzeniu we wrzątku. Pokroić je w kostkę. Oliwę rozgrzać w garnku, poddusić w niej cebulę i czosnek, ale nie rumienić. Dodać pomidory i zieleninę, ew. pokrojoną w kostkę świeżą paprykę, przyprawić do smaku (można dodać także łyżeczkę cukru oraz paprykę łagodną i ostrą). Dusić mieszając, aby sos nie przywarł do dna. Gdy będzie gotowy (już po pół godzinie, ale można dusić tak długo, aż stanie się gęstszy), włożyć do niego papryki. Poddusić 15–30 minut (dłużej te z surowym mięsem).

Papryki można faszerować także mięsem z ryżem lub kaszami (np. tymi z kuchni arabskiej: burgulem lub zieloną pszenicą, czyli freką). Dodajmy do farszu świeże zioła, a w wersji niby-arabskiej nawet miętę. Oczywiście, zamiast samemu dusić pomidory na sos, można wziąć gotowca, np. którąś ze znakomitych włoskich passat pomidorowych. Ale ugotowanie własnego sosu – oczywiście, gdy ma się czas i ochotę – jest dużą frajdą, a smak… najlepszy!

Na koniec coś do poczytania, także z „Ikaca”, i także z roku 1927. Kilka aforyzmów o jedzeniu, ale przecież nie tylko.

Aforyzmy mówią o podejściu do jedzenia, ale głównie o kobietach i mężczyznach, ukazując  ich role społeczne. O ile stosunek do pomidorów od lat dwudziestych XX wieku zmienił się bardzo, o tyle stosunek do ról kobiet i mężczyzn chyba już mniej; prawda?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s