Zachciało się nam czekolady

Dobrze w domu mieć tabliczkę czekolady deserowej lub tzw. gorzkiej, o wysokiej zawartości kakao. A jeszcze lepiej specjalnej czekolady do przyrządzania deserów. W taki dzień jak dzisiejszy można sobie pozwolić na czekoladowy deser, a organizm będzie nam wdzięczny za porcję zawartego w nim magnezu. Byle nie za dużo go wchłaniać w postaci czekolady. A w…

Mocny akcent w jesiennej kuchni: fasola

Na bardzo chłodny dzień, zwłaszcza gdy planujemy wydatek energii –  na sobotnie zakupy czy solidne sprzątanie – polecam danie z fasolą. Mamy już i różne jej gatunki: od czarnej po bielutką, od malutkiej po Jasia o wielkich ziarnach. Do koloru, do wyboru. A przy tym dzisiejsze gatunki fasoli nie wymagają już całonocnego moczenia w wodzie…

Królowa jesiennych ciast

Szarlotka. Według mnie zasługuje na królewską koronę. Idziemy na bazar i kupujemy jabłka nadające się do wypełnienia ciast z jabłkami. Najbardziej lubię szare renety. Ale to rzecz gustu. Byle były twarde, nie mączyste i nie rozpadały się podczas pieczenia. To dla mnie ważne, bo lubię szarlotkę pieczoną z owocami nie rozgotowanymi czy uprzednio podduszonymi. Wolę jabłka…

Gęś ciekawie pieczona

Od wielu lat staram się 11 listopada piec staropolską gęś. Tak zrobiłam i tego roku, choć skorzystałam z przepisu… niemieckiego. Najbardziej lubię, gdy mamy gości i jest wtedy sens kupić wielkiego ptaka, takiego pięciokilogramowego. Podobno taka gęś jest najlepsza. Wybrana przez nas była mniejsza, ale i ta upiekła się znakomicie. Nie byłoby wstydu podzielić się nią…

Deser na „po gęsi”

Krążę wokół świątecznego obiadu, którego najmocniejszym punktem była gęś. Wczoraj opisałam dodatki do niej. Dzisiaj – deser podany do poobiedniej kawy lub herbaty i kieliszeczka nalewki lub likieru podanych jako digestif. Pomysł na niego przywiozłam z naszej podróży do Trento, czyli Trydentu. Tam zamówiłam ów smakołyk w restauracji. Ma szczególny smak, przyrządza się go bowiem…

Co można podać do gęsi…

…albo innego rodzaju pieczonego mięsa. Bardzo polska, zwykle lubiana, w domu przyrządzana najczęściej tak, jak mama nauczyła. Kapusta. Biała kapusta. Spójrzmy na nią nieco inaczej. Wojciech Wielądko, kucharz osiemnastowieczny, pisał o niej w sposób taki, że nic dodać, niż ująć. Choć podstawowy sposób gotowania można nieco podkręcić. Ale poczytajmy. O kapuście Kapusta biała, zielona i…

Oczywiste danie na św. Marcina – gęś

Ostatnimi czasy przywraca się staropolski obyczaj jedzenia gęsi w dniu jedenastym listopada. Właściwie wszystkie kraje północnej Europy znają tę datę. Dlaczego jest związana z jedzeniem gęsiny, opisywałam na blogu dokładnie rok temu. Według moich przemyśleń te duże, tłuste ptaki traktowano jako magiczne pożywienie przed nadchodzącą zimą. Znacznie sroższą przed wiekami niż obecnie. Z gęsich kostek wróżono,…

Tarta z owocami jesieni

Do świątecznego obiadu albo do odświętnej kolacji, po którymś z marszów z okazji Święta Państwowego, proponuję szybką do przyrządzenia tartę. Będzie szybsza, gdy będziemy mieć gotowe ciasto do niej – kruche lub listkowane, francuskie. A mamy takie w lodówce, prawda? Zagniecenie własnego kruchego ciasta nie jest skomplikowane, ale jednak czas pochłania. Tak więc gotowe ciasto…

Staroświeckie przyjęcie koktajlowe po francusku

Przedwojenne koktajle opisywałam kilka razy. Moda na nie rozpoczęła się po pierwszej wojnie światowej wraz z ekspansją Amerykanów na Paryż, który był wtedy centrum modnego świata. Amerykańskie wynalazki alkoholowe przyjęły się szybko, mimo silnych ataków ze strony francuskich winiarzy oraz wytwórców koniaków. W końcu musieli się pogodzić z gustami modnego świata i do niego dopasować….

Szproty z rzodkiewkami

Jakoś mało ostatnio słychać o szprotach. A przecież są to ryby rewelacyjnie zdrowe i bardzo smaczne. Oczywiście, gdy się poważa ryby wędzone, bo takie do nas docierają najczęściej. Są morską specjalnością z Bałtyku i Morza Północnego. Słynie z nich np. niemiecka Kilonia, zastrzegająca sobie nazwę Kieler Sprotten. Szkoda, że nie uczynił ich specjalnością Hel czy…

Papryka na start

Jemy ją latem, jemy i jesienią. Z racji wysokiej zawartości witaminy C jest pożądanym dodatkiem do codziennej nawet diety. Przyjęła się w kuchni polskiej. A pamiętam czasy, gdy była mało znana. Na mojego ojca patrzano jak na bohatera, gdy podczas naszego wakacyjnego pobytu w bułgarskich Złotych Piaskach wsuwał całe strąki papryki na surowo. Teraz mamy…

O kartoflach

Bez nich nie wyobrażamy sobie kuchni. A przecież są znane od stosunkowo niedawna. Ich kariera, gdy tylko uznano, jak są pożywne, łatwe do szerokiej uprawy i stosunkowo tanie, poszła piorunem. A czekały na nią cierpliwie od czasów, gdy w wieku XVI przywieźli je do Europy hiszpańscy odkrywcy Ameryki, konkretnie – z Peru. Chociaż początkowo nie…