W poszukiwaniu wieku dziewiętnastego

Mimo że wielki cykl Prousta ukazywał się w zasadzie już po I wojnie światowej, a pisany był od roku 1909, opowiada właściwie o wieku XIX. A kto czyta jeszcze Prousta? Na pewno ja. Niedawno na pewnym spotkaniu towarzyskim wzbudziłam tym wyznaniem, sama nie wiem, więcej zdumienia czy podziwu. Chyba zdumienia połączonego z niedowierzaniem. A ja…

Z miłości do przeszłości

Od czasu do czas chadzam do kina. Filmy dobieram starannie,już nie muszę oglądać wszystkiego, co nowe. To kolejny z przywilejów wieku, hm,dojrzałego. Dobrany starannie film utrafił całkowicie w mój gust. Tonajnowsza produkcja Woddy’ego Allena. O Paryżu pokazanym tak, że chce sięwsiąść w samolot i tam znaleźć. Nawet w deszczu i bez parasola. W kinie to…

Ponownie smak dorsza z PRL-u

Z 1947, z czasów, gdy rodaków oswajano z rybami morskimi, biorę przepis na: Pasztet z dorsza. Przepisuję z oryginału czyli z „Życia Częstochowy”: 1 kg dobrze oczyszczonego dorsza obrać ze skóry i ości. Podsmażyć go z 15 dkg pokrojonejcebuli i 25 dkg pokrajanej słoniny [a to ci dopiero!, przyp. AKK]. Gdy przestygnie przekręcić na maszynce…

Kotlety dla początkujących

Dzisiaj o klasyce domowych obiadów. Jest to kotlet schabowy panierowany. U nas na stole gości rzadko, ale czasami mam ochotę go zrobić.  Jest niezdrowy. Jest tradycyjny. Jest wcale niełatwy do wykonania, gdy się nie ma wprawy. Ale.. Gdy byłam młoda gospodynią, robienie obiadu z takim składnikiem przerastało moje siły. Zwłaszcza źle wspominam cholerne panierowanie, a…

Jesień, nie ma na to rady

Pierwszy dzień jesieni. Cóż, pożegnajmy lato jak należy.Może papryką? Najpierw wybierzmy się na pobliski bazar. Kupmy ładne szerokie papryki. Czym chcemy je wypełnić? Ja proponuję mielone mięso z indyka (może być inne) i podgotowany ryż, przyprawy. Można dać samo mięso lub sam ryż. Jakie przyprawy? Jakie lubimy. Gdy kochamy jeść na ostro, dajmy dobre chili…

Iwaszkiewicz na wrzesień

Kolejny wiersz z cyklu „Krągłego roku”. A właściwie dlaczego taki tytuł tomiku? Czemu nie okrągły? Krągły, w moim odczuciu, jest bardziej plastyczny niż okrągły, jakkolwiek oba wyrazy są w zasadzie synonimami. Mówimy „krągłymi zdaniami”, toczonymi, gładkimi. Krągły w stosunku do okrągłego lekko archaizuje. Tytuł odbieram więc jako zabieg świadomy na rzecz pojawiającego się u siedemdziesięcioletniego…

Jesienna kuracja kolorem

Mgliste i chłodne ranki, wilgoć w powietrzu, coraz krótsze dnie. Przed nostalgią ratujmy się kolorami jesieni. Idźmy na pobliski bazar. Ucieszą nas stosy pomidorów, papryki, bakłażanów, kolorowych owoców. Czerwone, żółte, pomarańczowe, ciemnozielone, fioletowe. Kupmy dużo papryki, czerwonej słodkiej i ostrej chili, cebulę, pęczki dymki i kolendry. Także 2 pomarańcze, 2 limonki lub cytryny, bazylię i…

Powidła i smak staropolski

 Sobotnia wyprawa na bazar pod Halą Mirowską zakończyła się kupieniem i przytaskaniem do domu 4 kg śliwek, prawdziwych węgierek. Przy inspirującej muzyce kwartetu Leszka Kułakowskiego („Cantabile in G maior”) dało się je bez zmęczenia wydrylować. W rondlu o solidnym dnie postawiłam je najpierw na silnym płomieniu. Zagotowały się i puściły sporo soku. Potem pyrkotały przez…

Znowu risotto. Na piątek

Co ten ryż za mną tak chodzi? Oto kolejny szybki obiad z risottem w tle, u nas był wczoraj. Najpierw zama-rynowałam łososia: skórka starta z limonki, sok z niej wyciśnięty, koperek, czosnek, sól. Klasyka. Tego łososia smaży się kilka minut: na patelni grillowej lub zwykłej, wtedy naodrobinie oliwy lub dobrego oleju. Podaje z ćwiartką limonki,…

Dorsz z roku 1947

Kolejna staroć: wychodzące od roku 1947 „Życie Częstochowy”. Przeciekawe informacje o życiu budzącym się po wojnie. Dzisiaj jak na dłoni widać to stare, przedwojenne, korzeniami sięgające wstecz i to nowe („to idzie młodość”), sięgające gałązkami do naszych czasów, tworzące specyficzną kulturę PRL-u. Całość mamy my, zakładam optymistycznie. Optymistycznie, bo nie wszystko z PRL-u było szczytem…

Muffiny wracają

  Przez całe lato produkcja muffinów u mnie zamarła. Mimociepłych dni, ranki mamy już chłodne. Liście żółkną i brązowieją. W parkupachnie jesienią. Zachciało się ciasta! Wypieki nie są moją mocną stroną. Ale muffiny chyba udająsię zawsze. Nawet z zastosowaniem tego, co lubię: improwizacji. Wczorajzaszalałam. 375 g mąki pszennej pełnoziarnistej, 100 g brązowego cukru,2 płaskie łyżeczki…

Powitanie i Wyjaśnienie…

…na pewno się należy! Od początku roku prowadzę blog kulinarny na stronie, która wypączkowała z miesięcznika „emFemme”; wychodził on tylko pół roku (niestety). Teraz działamy tu: http://www.femmeinfo.pl/ Stronka zawiera różne treści: reportaże, felietony, recenzje… kto chce, ten zobaczy. Rozpoczynając pisanie tam bloga, obawiałam się, że nie będę dość systematyczna. Jakoś wytrwałam. Teraz pomyślałam (namówiona zresztą…