113. wpis

Alina Kwapisz-Kulińska – 07/09/2011 6:39 Wiele osób tej potrawy do ust nie weźmie. Niech nie czytają. Ale ma ona wielu admiratorów. I to wcale nie tylko w Polsce. W kuchniach świata potrawy z podrobów, w tym z tzw. flaków, są znane i cenione. Jeżeli i my je lubimy, wcale nie musimy ich podawać w zgrzebnej…

112. wpis

Alina Kwapisz-Kulińska – 05/09/2011 2:28 Początek tradycyjnego obiadu. Stawiamy na stół polski specjał: zakąski, do tego kto chce może podać zamrożoną czystą żytniówkę. Kieliszki też warto zamrozić. Już przed wiekami Polacy i Rosjanie podawali przed obiadem, dla lepszego apetytu (?), wódkę i zestaw pasujących do niej wytrawnych małych danek. Rosyjskie zakuski trafiły nawet do kuchni…

111. wpis

Alina Kwapisz-Kulińska – 04/09/2011 2:17 Wrześniowa rocznica nieodmiennie przywołuje mi pamięć o tym, co dotknęło moją rodzinę. I chyba każdą rodzinę w naszym kraju. Jak inaczej by się potoczyły losy. Jak inaczej by wyglądał nasz kraj. Nasza kultura. Dzień codzienny. Gdyby nie II wojna światowa i jej żniwo. A co się działo w ostatnich dniach…

110. wpis

Alina Kwapisz-Kulińska – 02/09/2011 7:31 Czasami nachodzi nas fantazja. Niekiedy znajduje ujście kulinarne. No i dobrze. Warto eksperymentować. Obiady stają się ciekawsze. Mój eksperyment piątkowy to łosoś w truskawkach. Do tego miałam ochotę ugotować risotto. I ugotowałam je. Risotto cytrynowe. Sałatę (lodowa) wymieszałam do tego z przekrojonymi truskawkami, polałam winegretem (olej słonecznikowy, ocet malinowy, szczypta…

109. wpis

Umownie biorąc zaliczmy to danie do kuchni chińskiej. Jest wyjątkowo proste i szybkie, jakkolwiek z początku trzeba mu poświęcić nieco uwagi. Potem już tylko trzeba zadbać o to, aby stało na kuchni bardzo krótko. Cała filozofia to poza tym krojenie. Składniki trzeba pokroić w mniej więcej jednakowe kawałki. Wzięłam: pierś kurczaka (były dwie, bo małe),…

108. wpis

Alina Kwapisz-Kulińska – 29/08/2011 2:07 Świeże zioła są bardzo dekoracyjne, pięknie zdobią kuchenne okna i półki. A w każdej kuchni na pewno się przydadzą, nawet jeżeli mało gotujemy. Warto je kupić, przesadzić do doniczki, podlewać dość szczodrze (wyjątek: szałwia i rozmaryn, choć latem zawsze podlewa się obficiej)  i – używać ich do woli. Pasują do…

107. wpis

Obiad niedzielny. Chciałby się niekiedy czegoś bardziej eleganckiego niż to, co podajemy na co dzień. A może polędwica? Dostałam „pod Halą” (Mirowską) polędwicę z młodego właściwie cielaka za 30 zł od kilograma. Nie jest to taki smakołyk jak polędwica dorosła. Ale jest miękka i starannie przyrządzona może stracić niezbyt mało wyrazisty smak (eufemizm). Przedstawiam trzy…

106. wpis

Alina Kwapisz-Kulińska – 26/08/2011 9:24 Kolejna codzienna gazeta podawała rady na sierpniowe napoje gaszące pragnienie. Tym razem przepis sprzed lat dwustu. Z arcyciekawego pisma, tu w wydaniu z 26 sierpnia 1811 roku.   Sposób iakim napoiem w czasie ciężkich upałów ochładzać się. Bierze się woda źrzodlana, i przegotowywa się, póki niezawrze. Natenczas wlewa się do…

105. wpis

Alina Kwapisz-Kulińska – 25/08/2011 9:25 „Kurier Warszawski” był jedną z najdłużej wychodzących polskich gazet: wychodził w Warszawie w latach 1821–1939. Mimo że był pismem codziennym informacyjno-politycznym, zamieszczał także – pewno dla dopełnienia poważniejszych treści – także tekściki z nagłówkiem  „Wskazówki praktyczne”. Z sierpnia 1886 roku pochodzi wskazówka pod tytułem: Paryskie „coco”. Podaje pewien aktualny na…

104. wpis

Alina Kwapisz-Kulińska – 23/08/2011 2:46 Jak to często bywa, po rodzinnym obiedzie, zostały nam, nieelegancko mówiąc, resztki. Zdarzyło się to wam kiedyś? Na pewno tak. Co wtedy robić? Oczywiście odstawić resztki do lodówki i zmontować z nich kolejny obiad. Na przykład taki, jak nasz. Kluski łyżką kładzione odgrzewamy na parze lub w mikrofalówce, podlawszy nieco…

103. wpis

Alina Kwapisz-Kulińska – 20/08/2011 3:39 Gdy w sobotę mają przyjść na obiad goście, warto się troszkę wysilić, ale nie za bardzo. Bo przyjemności z przyjmowania ich będzie mniej niż zmęczenia. Proponuję obiad w sam raz na koniec sierpnia, sezonowy. Ale zarazem oryginalny. I do przygotowania wcześniej. Aby nie sterczeć przy gościach w kuchni, przy garach….

102. wpis

Alina Kwapisz-Kulińska – 19/08/2011 3:26 Kolejny „kwiatek” z „Przekroju”. I znowu rok 1960. Ludziska zaczęli wyjeżdżać w szeroki świat. Cudem zdobyty paszport – koncesje niekiedy płaciło się wysokie – owocował poznawaniem tegoż świata od strony kulinarnej. Oto przykład, co można było przywieźć Włoch. To była ciekawostka! Przyznam, że nie wiem, kto to Mieczysław Lis-Gawalewicz, ale…