Ponownie smak dorsza z PRL-u

Z 1947, z czasów, gdy rodaków oswajano z rybami morskimi, biorę przepis na: Pasztet z dorsza. Przepisuję z oryginału czyli z „Życia Częstochowy”:

1 kg dobrze oczyszczonego dorsza obrać ze skóry i ości. Podsmażyć go z 15 dkg pokrojonej
cebuli i 25 dkg pokrajanej słoniny
[a to ci dopiero!, przyp. AKK]. Gdy przestygnie przekręcić na maszynce do mięsa przynajmniej dwa razy. I masa gładsza, tym smaczniejszy pasztet. Masę tę
wyrabiamy z 15 dkg bułki tartej, 2 żółtkami, 1 łyżeczką utłuczonej gałki muszkatułowej
[tak w oryginale], 1 kostką „maggi”, sól i pieprz do smaku. Ubić sztywną pianę z pozostałych białek, lekko z masą wymieszać. Formę lub garnek do pieczenia pasztetu wysmarować tłuszczem i wysypać suchą bułką. Piec w ciepłym piecu lub gotować na parze (smaczniejszy pieczony). Podawać na gorąco lub na zimno z ostrym sosem (korniszonowym lub z grzybków marynowanych).

Może być wcale smaczne danie obiadowe lub kolacyjne. Jednak do zrobienia użyłabym zamiast słoniny masła. Może kiedyś wypróbuję?

Na razie zamiast zdjęcia pasztetu szczególna informacja z tej samej gazety z roku 1948. Dotyczy transportu cytryn, które „już płyną do naszego kraju”. Takie akcje działy się potem przez cały PRL, zwłaszcza przed świętami. Cytrusy był dobrem rzadko osiągalnym. „Rzucano” je do handlu i rozdrapywano w kolejkach długich i szybko się kończących (dobra było mało). Władysław Gomułka jako I sekretarz PZPR miał powiedzieć, że cytryn nie ma potrzeby sprowadzać więcej. Ktoś delikatnie mu odpowiedział, że przydałyby się jako znakomite źródło witaminy C. Na co odrzekł, że równie dobrym jest kapusta kiszona. No cóż… ale jednak nie do herbaty.

Kilka dni po przytoczonej informacji, gazeta zamieściła drugą notkę. Cytryny rozprowadzano kanałem związkowym (związki zawodowe dzieliły wtedy różne dobra, bardziej lub mniej pożądane, np. ziemniaki na zimę). W związku z tym cena cytryny, którą związkowcy kupowali za zł 20, na wolnym rynku spadła do 200 zł. To były czasy! Pomyśleć, że niektórzy chcieliby do nich wrócić (pewnie łudząc się, że unikną „błędów i wypaczeń”).

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s