Jesień, nie ma na to rady

Pierwszy dzień jesieni. Cóż, pożegnajmy lato jak należy.
Może papryką?

Najpierw wybierzmy się na pobliski bazar. Kupmy ładne szerokie papryki. Czym chcemy je wypełnić? Ja proponuję mielone mięso z indyka (może być inne) i podgotowany ryż, przyprawy. Można dać samo mięso lub sam ryż. Jakie przyprawy? Jakie lubimy. Gdy kochamy jeść na ostro, dajmy dobre chili lub cayenne, można przy tym dorzucić do farszu pokrojony strączek chili świeżej (lub pepperoni) albo suszonej. Gdy wolimy smak włoski, dajmy oregano – suszone lub świeże. Gdy mamy zamiar iść w stronę Dalekiego Wschodu, można dać curry lub przyprawy w stylu „pięciu smaków”. Lub smak Orientu: nieco cynamonu, kardamon, pieprz. A może wymyślimy smak własny?

Ja do nadzienia dodaję rodzynki. Gdy dajemy sam ryż, warto dodać jeszcze orzechy lub migdały.

Niekiedy paprykę obgotowuję, ale to niekonieczne. Wtedy na smaku z obgotowania robię sos. Ale to niekonieczne. Można surową paprykę zalać po prostu sosem pomidorowym. I albo zapiec w piekarniku pod przykryciem,  albo poddusić, też pod przykryciem, na ogniu (często to robię w szybkowarze).

To już wszystko. Nadchodzi jesień. Na szczęście na bazarach to piękny czas wielu kolorów. A gdy jest słońce, kolory w nim zyskują, co pozwala zapominać, że jesień to tylko wstęp do zimy. Że dzień robi się krótszy. Że wszystko przemija.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s