Duża ryba pieczona w całości

Uszczęśliwiono was kiedyś dużą rybą? Z zakupów St. przyniósł dwukilowego łososia. Trzeba było się wziąć do roboty. Ponieważ był to łosoś z głową i łuskami (na szczęście wypatroszony), zaczęłam od obcięcia wzmiankowanej głowy. Ucięłam także ogon i wszystkie płetwy (z wyjątkiem grzbietowej, aby ryba się jakoś trzymała podczas tzw. obróbki cieplnej). Wyjęłam także, ostrożnieoddzielając od…