Menu z wieczoru wyborczego

Taki mamy zwyczaj, że u nas w domu organizujemy wieczór wyborczy. Czekamy z miłymi gośćmi, tymi samymi od lat, na pierwsze dane, emocjonujemy się, cieszymy lub smucimy. Tak było i wczoraj. Oczywiście emocjom towarzyszyła kolacja. W tym roku wymyśliłam menu, które miało nie absorbować gospodyni (mnie) ani zanadto nie pochłaniać uwagi gościom. Sięgali więc po gotowe…