Orgia mięsno-paprykowa czyli bogracs

Zarządziłam dzisiaj gotowanie w sam raz na nowy szybkowar. Najpierw orgia aromatów: w ulubionym moździerzu (Bożenko, zawsze pamiętam!), zmiażdżyłam, rozkoszując się mocnym zapachem, kminek z jałowcem. Rozgrzałam szybkowar, wrzuciłam na jego dno pokrojony w plasterki tłuszcz od surowej wędzonej szynki (gdybym miała wędzoną słoninę, to bym ją użyła). Gdy się pięknie wytopiło i lekko zazłociło,…

Maniery na szóstkę i więcej

Poradniki dobrych manier były popularne zwłaszcza przed drugą wojną. Świat się wtedy zaczął przewracać. Po pierwszej wojnie wiele osób uciekło do miast, nie zdążywszy nabrać kindersztuby w domach rodzinnych. Majątki jednych uleciały z dymem. Inni z kolei, dzięki zmysłowi handlowemu lub szczególnym okolicznościom, dziarsko się bogacili. Pozbawieni majątków ledwo egzystowalina powierzchni życia, poszukiwali swego miejsca….

Pomarańcze na ostro

Ze znanej nam „Dobrej Gospodyni” do poniedziałkowego obiadu przyrządziłam coś specjalnego. A co, w powszednim dniu nie możemy zjeść czegoś niespodziewanie odświętnego czy egzotycznego? Możemy, no więc… Polubmy poniedziałki dzięki nowym smakom! Oto Do niej należy: obrać dwie pomarańcze, wybrać ziarnka, pokrajać w talarki, ułożyć do salaterki i dodać trochę siekanej cebuli. Następnie łyżkę oliwy,…

Dla dzieciaków z ziemniaków

Dzisiaj mało kto wie, poza badaczami literatury i to specjalizującymi się w dwudziestoleciu międzywojennym, a zwłaszcza w twórczości jednego z piszących wówczas poetów, kim był z zawodu i czym się zajmował Jan Sztaudynger. Znamy go z powojennej twórczości, kojarzymy na ogół – prawidłowo – z fraszkami pikantnymi (czyli kulinarnym terminem mówiąc pieprznymi). Tymczasem debiutował on…

I egzotycznie, i swojsko

Egzotyczny obiad, swojski deser. Kombinacja w sam raz na pożegnanie się z listopadem. Żywe kolory obiadu mogą poprawić niejeden humor skwaszony brakiem słońca i wczesnym nadejściem zmroku. A gdy potem zjemy kawałek tradycyjnego ciasta, podanego do dobrej herbaty, dopełnimy przyjemności. Obiad jest lekki. Krewetki z owocami kaki (czyli persymony, czyli sharonu). Dodałam je i do…

Friedrich Schiller alkoholowy

W piśmie dla kobiet przeznaczonym z roku 1821, wydawanym przez Franciszka Salezego Dmochowskiego i Brunona Kicińskiego pod uroczym tytułem: „Wanda. Tygodnik polski, Płci pięknej i Literaturze poświęcony”, znajdziemy rozkoszny utwór opisujący napój idealny na jesienne chłody. To:     Cztery żywioły, Złączone społy, Zmartwienia płoszą, Poją roskoszą;   Wytłocz cytryny, Kwas ich jedyny. Często człowieka,…

Polędwica umiędzynarodowiona

Poszukiwania nowych smaków wcale nie są związane tylko z naszymi zwariowanymi czasami i z globalizacją. Znane już nam pismo „Dobra Gospodyni” w roku 1902 radziło, jak można na kilka sposobów podawać smażone kawałki polędwicy wołowej, czyli befsztyki. Sposobów umiędzynarodowionych, tak jak i dzisiaj to robimy. Kuchnia zawsze lubiła eksperymenty i fantazję. My befsztyki bardzo lubimy…

Rozpieszczajmy się!

Niekiedy się chce czegoś specjalnego, odświętnego, wymyślnego. Nie zawsze, ale niekiedy ulegam takiemu pragnieniu (nikt nie jest doskonały). A ja uwielbiam wszystko co z morza. I ryby, i owoce morza, prawie wszystkie. Kto nie lubi – niech nie czyta. Mnie morze w każdej postaci poprawia humor. Jednym z moich ulubionych jego owoców są muszle św….

Krakowska Grecja na Polesiu

Pobuszujmy jeszcze po roku 1981. Jak pamiętają dawni czytelnicy „Przekroju”, zamieszczał on sporo satyry. Zwykle „Jedno danie” redaktora Jana Kalkowskiego do humorystycznych nie należało, ale jak nazwać poniższy tekścik inaczej niż zabawnym? Kto pamięta tak dawny „P”, pamięta oczywiście także i stan zaopatrzenia w żywność z roku 1981. Nie było nic. A gdy coś „rzucano”,…

Spokojnie, to tylko ziemniaki

Z dzieciństwa pamiętam, że czytałam  o nich w  książkach podróżniczych, domyślając się tylko smaku. Dzisiaj są obecne na półkach warzywniaków (w hipermarketach, ale i np. na bazarze pod Halą Mirowską). To bataty, zwane i patatami (wg słowników nazwa wzięła się z hiszpańskiego), czyli ziemniaki słodkie. Pochodzą prawdopodobnie z Ameryki Południowej, choć wiadomo, że były znane…

O grymaszeniu historycznie

Rok 1981. (O roku ów, chciałoby się westchnąć). Tygodnik „Stolica” przyniósł informację o ograniczeniu ukazywania się gazet codziennych do pięciu dni w tygodniu. Na dni sześć zasłużyły jedynie „Trybuna Ludu” i „Życie Warszawy”. To jednak była mała szkoda. Gorzej było z bazą żywnościową, że użyję ówczesnej nowomowy. Oto trzy znamienne notki z listopada 1981; język…

Quattro Stagioni na sobotę

Jeżeli w sobotę mamy więcej czasu, zróbmy sobie i najbliższym pizzę. Jej rozmiar będzie oczywiście zależał od liczby uczestników obiadu, no i ich apetytu. Nie robię pizzy okrągłej, zwykle wykładam ciastem całą blaszkę z piekarnika. Smaruję ją najpierw oliwą lub wykładam papierem do pieczenia. Ciasto: jak zwykle (mąka, drożdże, nieco oliwy, letnia woda, sól, nieco…