Kurczak z hrabiowskich Krzeszowic

Mamy pierwszy dzień wiosny. Trudno w to uwierzyć, gdy patrzy się za okno. Jest biało i bardzo zimowo. Nic to. Ocieplmy się wewnętrznie. Przy okazji możemy przetestować pieczyste na niedalekie już święta Wielkiej Nocy. Indyki, kaczki nie są tanie. W dodatku to wielkie porcje mięsa. Dla rodziny mniejszej, a w dodatku dysponującej budżetem ograniczonym, chcę…

Walczymy z katarem: mięsnie i witaminowo

Katar ma to do siebie, że, jak wiadomo, leczony trwa tydzień, a nieleczony – siedem dni. A jeść coś trzeba. Choćby apetyt odpłynął. My możemy sobie pozwolić na małą głodówkę, ale dzieci jednak warto karmić. A prawie wszystkie dzieci lubią kotlety mielone.   Usmażmy więc małe, okrągłe kotleciki. Ciekawsze w smaku za sprawą dodanych do…

Niby-pizza na zakończenie zimy

Kończmy z tą zimą jak najszybciej. Za oknem śnieg, mroźny wiatr, no to sobie chociaż w domu zróbmy klimat śródziemnomorski. Na przykład za sprawą takiej quasi-pizzy z gotowego ciasta. Czasu na wyrabianie własnego ciasta brakuje. A i katar nie pozwala tłuc się po kuchni.   Może zastosować schłodzone ciasto na pizzę? Ale ja użyłam francuskiego….

Do zupy – z rosyjska

Wczorajsza solianka nie obyła się bez bardzo rosyjskiego dodatku – pasztecika. Właściwie jest pirogiem (pierogiem), rosyjskim wypiekiem z farszem, podawanym jako zakąska albo dodatek do zup. W moim blogu pirogi były już opisywane. Proszę poszukać. Przypomnę tylko „Martwe dusze” Gogola, w których Paweł Iwanowicz Czyczykow je zupę szczy z kruchym pierożkiem, umyślnie w ciągu kilku…

Królowa rosyjskich zup

Dla mnie to solianka. Istnieje zwykle u nas pod nazwą „solanka”, ale ona, według mnie, za bardzo się kojarzy z solą, a za mało z rosyjskością. Dlatego używam nazwy zmiękczonej. A w ogóle w dziewiętnastowiecznej rosyjskiej książce kucharskiej Eleny Mołochowiec pt. „Podarunek dla młodych gospodyń” ta zupa jest obecna pod nazwą „s’ielanka” (daję apostrof, aby…

A to babka!

Polskie ciasta wielkanocne mają swoją mocną pozycję i nic ich nie zastąpi. Każdy je lubi, choć nie każdy powinien się nimi objadać. Poczesne miejsce wśród tych ciast zajmuje baba. Przywłaszczyła ją nawet kuchnia francuska – za sprawą królowej Marii Leszczyńskiej, żony Ludwika XV. We Francji baba przeszła różne francuskie modyfikacje, ale jej podstawą pozostało ciasto…

Ryba na piątek…

… albo inny dzień tygodnia. Tym razem miałam mrożone filety z morszczuka, kupione z desperacji, bo do ryb świeżych była potężna kolejka. Kolejek od wiadomych czasów nie znoszę i gdy widzę więcej niż trzy osoby, zaczynam odczuwać postpeerelowską fobię i raczej odchodzę. Morszczuk to typowa ryba morska, o mocnym zapachu. Kto go nie lubi, niech…

Nie dla psa, ale dla nas

Polacy lubią kiełbasy i jedzą ich dużo. Może mniej niż kiedyś – dzięki różnorodności dostępnych produktów – ale pewnie nadal sporo. Mamy smak kiełbas we krwi. Tak pisał w „Encyklopedii staropolskiej” Zygmunt Gloger: Kiełbasa była od czasów najdawniejszych przysmakiem polskim. Częstując gości, od niej rozpoczynano śniadania i obiady. Na święconem wielkanocnem, zarówno u ludu jak…

Menu przeciwzimowe

Ja się na zimę nie zgadzam! Zamykam symbolicznie oczy i wypełniam dom zapachem dalekich krajów. Proponuję mi towarzyszyć i nie wyglądać przez okno na sypiący natrętnie śnieg. Kto musiał wyjść, niech się osuszy i ogrzeje przy gotujących się błyskawicznie krewetkach. Wyciągnęłam z zamrażalnika mrożone, ale kto ma, nich użyje świeżych. Oto moja propozycja: Krewetki z warzywami…

Jeszcze muffiny, czy już nie?

Upiekłam babeczki swojego pomysłu. Jak już kiedyś pisałam, do wypiekania ciast nie mam tzw. lekkiej ręki. Głównie dlatego, że ciasta wymagają dokładnego odważania składników i starannego przestrzegania procedur. Mojej naturze nie zawsze z tym pod rękę. Ale muffiny to jednak coś innego niż wymyślne ciasta. Wyrabia się je szybko, nie muszą być dokładnie utarte, zestaw…

Kariera jednego owocu

W latach trzydziestych XX wieku zaczęła się właściwie ta światowa kariera. Grejpfruty rozpropagowała Palestyna, poprzez port w Jaffie zaopatrując świat w „jafskie” pomarańcze i grejpfruty. Zapewne wiele wydano na reklamę tych owoców, uprawianych przez żydowskich pionierów przyjeżdżających do państwa, które wtedy do nich nie należało. Palestyna pozostawała pod baczną kontrolą Anglików. Zamieszkiwali ją Arabowie, żyjący tu…

Egzotyczna pieczeń na niedzielę

Wczoraj opisywałam owoce liczi i pożytki z nich deserowo-koktajlowe. Ale te owoce – jak wiele innych – można dodawać do mięs. Do pieczeni, które podaje się w towarzystwie sosów. W kuchni staropolskiej spotykało się mięsa lub drób w towarzystwie owoców. Były to zwykle kwaskowe wiśnie, śliwki, jabłka. „Gąszcz” czyli sos z takim dodatkiem pasował naszym…