Menu przeciwzimowe

dnia

Ja się na zimę nie zgadzam! Zamykam symbolicznie oczy i wypełniam dom zapachem dalekich krajów. Proponuję mi towarzyszyć i nie wyglądać przez okno na sypiący natrętnie śnieg. Kto musiał wyjść, niech się osuszy i ogrzeje przy gotujących się błyskawicznie krewetkach. Wyciągnęłam z zamrażalnika mrożone, ale kto ma, nich użyje świeżych. Oto moja propozycja:

Krewetki z warzywami w sosie kokosowym

krewetki

cebula

marchew

seler naciowy

czosnek

oliwa lub olej

sos sojowy jasny

sos ostrygowy lub rybny

sypkie przyprawy: trawka cytrynowa lub curry, chili

mleko kokosowe z puszki

natka pietruszki

Krewetki mrożone przelać na sicie wrzącą wodą. Obrać je z ogonków. Świeże krewetki oczyścić z pancerzyków.

Zagrzać olej. Wrzucić plasterki marchwi, półplasterki cebuli, poddusić, dodać czosnek, przyprawy sypkie do smaku. Dorzucić krewetki, chwilę pogotować (świeże – aż zaczną zmieniać kolor), zalać mlekiem kokosowym, doprawić sosami.

Nie bez powodu wśród składników brak soli. Sos sojowy i inne wystarczą. Jeżeli mamy świeżą ostrą papryczkę, możemy ją dorzucić. Potrawy bardziej hot jeszcze lepiej rozgrzewają. Nie podaję ilości krewetek i proporcji warzyw, każdy dopasuje je do swego apetytu i zawartości zapasów. Jeżeli mamy akurat marchew gotowaną, np. z rosołu, dodajmy ją. Aby tylko nie była rozgotowana. W tej potrawie warzywa są dobre wtedy, gdy są „na ząb”.

Do tego proponuję sałatę. Także egzotyczną. Ponieważ chili nie dodawałam do krewetek, trafiła tutaj.

Sałata ze szpinaku i pomarańczy

liście szpinaku

pomarańcza

strączek czerwonej papryczki chili

natka pietruszki

oliwa

ocet ryżowy

sól, pieprz

Szpinak umyć, przebrać, osuszyć. Kto chce, może odciąć łodyżki. Liście ułożyć w salaterce. Dodać cząstki pomarańczy oczyszczone z błonek i drobno skrojoną papryczkę chili. Doprawić oliwą, skropić octem ryżowym. Do smaku posolić i popieprzyć. Na końcu posypać całymi listkami natki, aby jej smak był dobrze wyczuwalny.

Nie muszę chyba przypominać, że sałatę przyprawiamy na końcu, tuż przed podaniem. Można to robić przy stole. Rzecz jasna, kto nie chce lub nie może jeść szpinaku, zastąpi go którąś rzeczywistych sałat.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s