Delikatny kurczak i wyrazista papryka

dnia

Z zimna wskakujemy w upały. Na razie jeszcze nie są dotkliwe i cieszą, ale po opędzeniu uciążliwych spraw „na mieście” wracamy do domu spoceni i zmęczeni. Fakt, że inaczej niż wtedy, gdy było zimno. Ale jednak.

Do tego ciepła dopasowujemy obiadowe menu. Potrawy mają być lżejsze, porcje mniejsze, smaki fikuśniejsze. Wiosna w pełni. A zaraz za nią lato. Także w kuchni.

Moja propozycja obiadowa nie jest wymyślna, choć przedstawia się efektownie. Taki obiad przygotujemy w pół godziny. Kupujemy do niego piersi kurczaka (najlepiej tego z wolnego wybiegu) i świeżą paprykę. To jest dostępne wszędzie i zawsze. Zakładam, że pozostałe składniki mamy w domu. Wśród nich zaś bułkę tartą. Bo usmażymy piersi panierowane. Zwykle nazywam je sznycelkami z kurczaka i smażę z piersi pokrojonych w drobniejsze kawałki. Tym razem panierowałam piersi całe, nawet z tzw. polędwiczkami. Zainspirowała mnie bułka tarta inna niż ta drobna, pospolita.

Nawiasem, najlepiej bułkę ucierać lub własnoręcznie mleć z ususzonego pieczywa pszennego. Ale nie zawsze tyle da się go zebrać czy ususzyć i najczęściej jednak jesteśmy skazani na tę gotową. Różnej jakości; mówiąc oględnie – taką nie o stałych parametrach.

Tym razem sklepowa bułka wyglądała interesująco, bo nie jak sypki miał, skręcony nie wiadomo z czego. Duże kawałeczki okruszków były na pewno z jednego gatunku pieczywa, utłuczonego (?) bez skórki. Bardzo ładnie wyglądała, toteż postanowiłam ją wypróbować. Od razu zdradzę, że egzamin zdała z wysoką notą. Ma nazwę: tarta bułka typu japońskiego. Podobno oryginalną można znaleźć w sklepach z żywnością orientalną.

Filety z kurczaka w panierce japońskiej po mojemu

filety z kurczaka

serek ziołowy (np. philadelphia)

zioła świeże (np. tymianek lub bazylia)

mała cebula dymka lub perłowa i/albo ząbek czosnku

bułka tarta typu japońskiego

jajko

łyżka śmietany kremowej

olej kokosowy do smażenia

sól, pieprz

Piersi kurczaka bardzo lekko rozbić końcówką noża lub, przez folię, tłuczkiem. Chodzi o to, aby włókna mięsa nieco rozluźnić, ale ich nie miażdżyć. Doprawić solą i pieprzem. Serek rozetrzeć z najdrobniej posiekaną cebulką lub roztartym ząbkiem czosnku, wymieszać z listkami ziół.

Filety rozłożyć, nie oddzielając tzw. polędwiczek. Na każdej ułożyć łyżeczkę farszu z twarożku, przykryć polędwiczką, spiąć starannie wykałaczkami.

Przykryte folią spożywczą wstawić do lodówki choćby na pół godziny (można przygotować w przeddzień obiadu). Jajko wybić do miseczki, rozkłócić ze śmietaną, dodać posiekane drobno zioła i sól, starannie wymieszać. Bułkę tartą przygotować na talerzu lub w płaskiej misce. Filety panierować w jajku, a następnie w tartej bułce, dociskając ją dłonią. Można to zrobić dwa razy, aby farsz nie wypłynął podczas smażenia. Nadmiar bułki strzepnąć.

Olej kokosowy rozgrzać mocno na patelni, a następnie nieco zmniejszyć pod nią temperaturę. Filety smażyć z obu stron, uważając, aby się nie spaliły. Jeżeli nie ma się pewności, czy są usmażone w środku, patelnię przykryć pokrywką lub usmażone filety wstawić na 10 minut do piekarnika nagrzanego do 160 st. C.

Jedna uwaga: potrawy z taką panierką (drób, warzywa, kotlety mielone, krewetki) nie powinny być smażone w temperaturze zbyt niskiej. Idzie o to, aby bułeczka od razu zamieniła się w skorupkę: aby zbyt nie nasiąkała tłuszczem i zrobiła się chrupka. Dlatego do smażenia trzeba go dość mocno rozgrzać. Cała z kolei sztuka, aby panierki nie spalić. Potrzebna jest więc uwaga i pewne
wyczucie.

Do kurczaka – delikatnego, a zarazem chrupkiego i ziołowego – proponuję podać sałatkę z opiekanej papryki. Pokazywałam ją już nie raz. Ale zawsze warto. Lubię paprykę w każdej postaci, ale ta opieczona wyzwala pełnię swego smaku, czyli dyskretną, ciekawą słodycz. Proponuję połączyć czerwoną paprykę z białym hiszpańskim serem manchego i takimi pierścionkami cebulki oraz z listkami zielonej bazylii, zwyczajnej albo cytrynowej lub tajskiej. Uzyskamy sałatkę kolorystycznie podobną do klasycznej włoskiej caprese. Ale zupełnie inną w smaku, dzięki papryce w miejscu pomidora oraz dodatkowi hiszpańskiego owczego sera. Młody, jaśniejszy i bardziej miękki, jest w smaku łagodniejszy od dojrzałego.

 

Sałatka z opieczonej papryki, sera i bazylii po mojemu

2 czerwone papryki

młody ser manchego

mała cebulka

świeża bazylia

oliwa

czarny pieprz z młynka

Papryki opiec w piekarniku pod opiekaczem nastawionym na maksymalną temperaturę, aż uzyskają czarną, spaloną skórkę (po ok. 5min. z każdej ich strony). Wyjąć, umieścić (ostrożnie, gorące!) w plastikowej torebce, odstawić, aż przestygną. Po wyjęciu spalona
skórka łatwo będzie schodzić.

 

Miąższ papryki pokroić w paski. Cebulkę skroić w cieniutkie krążki i rozdzielić je na pierścienie. Paski papryki ułożyć, udekorować cebulą, cienko zestruganymi plasterkami sera i listkami bazylii. Skropić oliwą, posypać pieprzem z młynka.

Kto koniecznie potrzebuje, może lekko sałatkę posolić. Nie jest to konieczne, bo ser, nawet młody, zawsze jest mniej czy bardziej słony.

Co jeszcze podamy do tego obiadu? Koniecznie miskę sałaty. W „Kurierze Warszawskim” z roku 1847 znalazłam przepis na najbardziej chyba oryginalną sałatę pod słońcem. Jest to sałatka dla dam. Dopowiem jeszcze, że każdej z nas na pewno taka by smakowała! Zamieszczam nie zmieniając pisowni oryginału.

 

Król Filip IIgi Hiszpański, będąc w wesołym humorze, posłał 3ciej swoiej żonie Annie Austrjaczce na złotym talerzu sałatę z następuiącem pismem:
„Najdroższa połowico. Przy tem piśmie otrzymasz sałatę, którą ia sam przyprawiłem, a która ci, iak spodziewam się, smakować będzie; oby ci była na zdrowie! widzisz, że ia do wszystkiego mam talent, nawet do kucharstwa. Twój Filip.”

Ale ta sałata nie była z ogrodowych ingrediencji, lecz z kosztownych kamieni: topazy były zamiast oliwy, rubiny niby ocet, perły i brylanty sól, a szmaragdy niby zielone liście sałaty; i ta sałata kosztowała 16,000 dukatów.

Wielką zaletą tej sałaty jest na pewno niewątpliwy brak kalorii. Choć, oczywiście, nie tylko. Bo przepis na nią jest tyle prosty, ile kosztowny.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s