Z uszek. I więcej o resztkach

Na początek o resztkach przedwojennie. Znalazłam kolejne felietony „wizytówki” przedwojennego dziennikarstwa kulinarnego – Elżbiety Kiewnarskiej. Tym razem w tygodniku „Świat”, kolejnym zasłużonym piśmie polskim, które zmarło w roku 1939. Założył je Stefan Krzywoszewski (1866–1950 w Milanówku), dramaturg i w ogóle człowiek teatru, dobrze przed pierwszą wojną światową, prowadził długo (do roku 1933), a po nim…

Uszka

Uszka są potrawą, która się kojarzy z Wigilią. Te wigilijne mają farsz grzybowy, postny, a podaje się je w zupie grzybowej lub postnym barszczu czerwonym. Farsz na ogół zawija się w ciasto makaronowe zagniatane z jajkiem lub bez niego. Gotuje się je lub piecze, albo i smaży na oleju. A przecież uszka można przyrządzać przez…

W stylu włoskim z resztek

Makaron i placek z wytrawnego ciasta drożdżowego to podstawy, z których da się wyczarować wiele smaków. Oczywiście, dzięki zmieniającym się dodatkom. A te dodatki wcale nie muszą być wyrafinowane. Zaletą potraw w stylu włoskim – bo makaron to spaghetti, a placek to pizza – jest i to, że są smaczne nawet z tym, co nam…

Najszybsze wypieki

Obecnie wcale nie tak często pieczemy w domu i to żaden wstyd (choć może szkoda…). Albo nie ma na to czasu, ani nie zawsze wiadomo, jak się do tego zabrać. Zwłaszcza temu, kto nie piekł świątecznych (lub tylko, domowych) ciast z Mamą lub Babcią. Dawniej trzeba było mieć książkę kucharską, odszyfrować zawarty w niej przepis,…

Bliny – na kolację z przyjaciółmi

Są takie potrawy, które odbieramy inaczej niż dania kuchni codziennej. Pozostają w świadomości historycznej, obyczajowej, a także rodzin, które zamieszkiwały niektóre terytoria. Bliny na pewno do nich należą. Są niezwykłe. Związane z tradycją kresów wschodnich Rzeczpospolitej Obojga, a nawet Wielu, Narodów. Pochodzą wszak z kuchni rosyjskiej. Sąsiadów, którzy zamieszkiwali nasze terytoria, jeszcze grubo przedtem zanim…

Obiad codzienny

W grudniu, kto myśli o gotowaniu, szuka zwykle przepisów świątecznych. Zaczynamy taniec wokół Wigilii i obiadów świątecznych. Zwykle spędzamy je z rodziną, niekiedy widzianą tylko raz w roku, czasami z najbliższymi przyjaciółmi. Chcemy ich przyjąć jak najlepiej. Zachować atmosferę tradycji, a zarazem postawić na stole coś współczesnego, nowego. Ale przecież i w dni poprzedzające takie…

Ryby najprostsze

Najszybciej ryby grillować lub smażyć. Nie każdy ma grilla lub patelnię grillową, ale jakąś patelnię ma chyba każdy, kto ma kuchnię. Najprościej rybę posolić, obtoczyć w mące i wrzucić na rozgrzany tłuszcz. Ale ryba tak smażona w końcu się znudzi. Jej smak odmienią przyprawy i, ewentualnie, panierka. Nie będzie to skomplikowane, dalej smażenie przybiegnie jak…

Małe co nieco

Przegryzki są mile widziane i przez gościach, i przy oglądaniu kolejnych odcinków serialu, i wieczornej przy lekturze, po spacerze, przed spacerem, z herbatą albo z lampką wina, kiedy tylko się ma ochotę na drobną przegryzkę. Taką przegryzkę zapewni nam chlebek, a właściwie keks paprykowo-oliwkowy. Keks a nie na słodko? Tak. Proszę się nie zrażać i…

Na jeden ząb

Przekąski – temat rzeka. Nazywa się je także przystawkami. Drobne danka mają służyć rozbudzeniu apetytu. Bywają wstępem do wcale obfitego obiadu czy kolacji. Jak pisał Tadeusz Żakiej, jako Maria Lemnis i Henryk Vitry w „Iskier przewodniku sztuki kulinarnej” pod hasłem „Przystawki”: „w kuchni polskiej tzw. przekąski lub zakąski odgrywają wielką, choć nie tak eksponowaną rolę…

Dawniej nazywali to pieczyste

Jesienią, a zwłaszcza zimą, jemy nieco inaczej niż latem. Nawet wtedy, gdy pogoda nas rozpieszcza jak w tym roku. Wcinamy więcej mięsa (oczywiście myślę o tych, którzy w ogóle je jedzą), przyswajamy nieco więcej kalorii, białka i tłuszczu. Oczywiście, nie znaczy to, że sobie pozwalamy na wałeczki tłuszczu wokół brzucha i kilka kilogramów więcej! Preferujemy…

Jeszcze dwie. Tarty

Jakieś szaleństwo mnie opanowało albo przymus. Ale lubię je piec, a bliscy lubią jeść. ba, zamawiają! Tarty. Są wygodne, bo można je nadziewać, a właściwie obkładać wszystkim, co w rękę wpadnie. Niedawno podawałam garść pomysłów starych i nowych, pokazujących, co by to mogło być. Dzisiaj już tylko dwa kolejne. Tarta ze szpinakiem po mojemu ciasto…

Znowu mielone

Przy czym „znowu” jest ode mnie, a nie od zaproszonej na obiad rodziny. Proponuję im egzotyczne kari, wymyślne humusy, rozkoszne czebureki, a słyszę pytanie: „czy mogą być mielone?”. Na szczęście, nie zawsze, ale raz na jakiś czas. No i zabieram się za te mielone. Jak je przygotować, opisała w roku 1926 Pani Elżbieta, czyli Elżbieta…