Dla zapracowanych – obiad po włosku

Dzisiaj danie, które dedykuję Przyjaciółce krążącej między dwiema pracami, nowo narodzonymi dwoma wnukami, starszym pięciolatkiem, chorą Mamą i cierpliwym mężem. Można je przygotować wcześniej i podać następnego dnia. Na przykład na sobotni lub niedzielny lunch, gdy zdarzy się wam go zjeść we dwójkę. Albo na kolację. Potrawa jest podawana na zimno (choć można ją i…

Z resztek. Z kurczaka

Zdarza się to po świętach, po obiadach rodzinnych czy z przyjaciółmi. Zostaje np. kurczak pieczony lub gotowany. Pewnie, że możemy go podać ponownie – na zimno lub odgrzanego. Ale może zadziałać tak, aby nie nudzić podniebienia swojego i domowników? Wymyślić jakiś sposób na zużytkowanie resztek? Dzisiaj takie sposoby trzy. A wymyślać można prawie nieskończenie ich…

Dla tych, którzy lubią i owoce morza, i dania hot, i kino

W kuchni włoskiej, aby potrawy zaostrzyć, traktuje się je papryczkami peperoni, ich smak zaś i moc wspomaga czosnkiem. Jeden z klasycznych sosów włoskich nazywa się all’arrabbiata. Podaje się go zwykle z makaronem penne. Potrawa pochodzi z Lazio, powinna być wściekle ostra, bo arrabbiato to właśnie „wściekły”. Oryginalny przepis na penne all’arrabbiata podaję za książką „Ricettario…

Włoska potrawa ze smakiem tajskim, na żydowskim tle

Nawet jeżeli jeszcze coś białego z nieba nas posypie, nawet jeżeli pomrozi, da się już wyszukać jakieś bardzo nieśmiałe oznaki wiosny. Wystarczy wyjść na spacer do najbliższego ogrodu. Po spacerze wymyślmy jakiś niecodzienny posiłek. Z rodzaju tych, które poprawiają humor. Jego przygotowanie nie powinno się wiązać z długim staniem w kuchni. W sobotę jest tyle…

Kolorowe lekarstwa na zimę

Wczoraj zapowiadałam, że opiszę, co podałam do kotlecików jagnięcych z grilla. Było to jedno danie z ryżu i jedno warzywne. Danie z ryżu można podać jako primo piatto, czyli danie pierwsze, tak, jak jest podawane we Włoszech. Zwłaszcza, że to także włoska potrawa – risotto. Chciałam, aby było lekkie, pachnące za sprawą pewnego dodatku, lekko…

Co położyć na pizzę?

Miła pani Tatiana wypytała mnie jakiś czas temu, jak się robi ciasto na pizzę i czy warto kupować ciasto gotowe. Odpowiedziałam, że ciasto – schłodzone – tak, ale nie warto kupować gotowych upieczonych blatów. Zwykle są bułowate i zapychające, a ponadto pod farszem rozmiękają. Ciasto zagniata się zresztą superprosto i wcale nie zajmuje to wiele…

Sposób na nudę w stylu włoskim

Bywają dni ciekawe, bywają nudne. O takim śpiewał przed laty Leszek Długosz słowami Andrzeja Bursy (1932–1957). Piękny wiersz, warto znaleźć i przeczytać cały. Jak i wszystkie inne tego buntownika, przemawiającego w tak dawnych i trudnych czasach językiem, który dla młodych ludzi i dziś powinien być zrozumiały i im bliski. Wiersz ma tytuł „Nasze ognisko”. Idzie…

Kurczak i Napoleon

Kto ze sławnych ludzi lubił pieczone kurczęta? Napoleon Bonaparte. W tekst o tym, co i jak jadł oraz jaki tryb życia prowadził, wczytają się na pewno wszyscy miłośnicy historii. Oraz mocnych charakterów. Wierzący w to, że historię kształtują silne jednostki, a nie na odwrót. Artykulik zamieściło bardzo ciekawe pismo, które redagował Julian Tuwim w latach…

Błyskawiczna przekąska z pieczarek

Te wielkie pieczarki nazywające się portabella, czyli portabelle, pozwalają zdziałać cuda, gdy ktoś do nas przyjdzie niespodziewanie w porze kolacji. Ale mogą także być ciekawą przystawką. Lub małym dankiem na ciepło, podanym podczas małego przyjęcia. Trudno wymyślić coś prostszego, a jednak efektownego. No i smacznego; pod warunkiem, że się lubi grzyby. Pieczarki portablello faszerowane najprościej…

Pizza po mojemu

Panem et circenses! – Chleba i igrzysk domagali się starożytni Rzymianie. Bo chleb był zawsze i wszędzie pożywieniem numer jeden. Dla biednych i dla bogaczy. Etruskowie, a potem Rzymianie, do jego wypiekania używali różnych gatunków pszenicy, w tym orkiszu. Tak jest do dziś. Zalety mąki orkiszowej potwierdzają dzisiejsi dietetycy i smakosze. W Rzymie była nazywana…

Połączenie doskonałe: ser i sałata

Nie jest to, może z racji klimatu, ulubione jedzenie Polaków. Wolimy wrzucać na ząb coś solidniejszego. Ale gdy chcemy złapać nieco linii, albo porcję przyjemności – spróbujmy niskokaloryczną sałatę połączyć z serem, bogatym w kalorie, ale i białko, i wapń. Warto znaleźć ser, który nam do takiego posiłku zasmakuje. Ja lubię sery pleśniowe. Gdy do…

Deser na „po gęsi”

Krążę wokół świątecznego obiadu, którego najmocniejszym punktem była gęś. Wczoraj opisałam dodatki do niej. Dzisiaj – deser podany do poobiedniej kawy lub herbaty i kieliszeczka nalewki lub likieru podanych jako digestif. Pomysł na niego przywiozłam z naszej podróży do Trento, czyli Trydentu. Tam zamówiłam ów smakołyk w restauracji. Ma szczególny smak, przyrządza się go bowiem…