Deser piwny

Piwny w kolorze i, odrobinę, w smaku. Bo do mieszaniny jaj i mleka dodaje się ciemne piwo. Jak wiadomo, słodkawe. Nie dominuje. Właściwie tradycyjnej słodyczy typowego crème brûlée tylko przydaje intrygującej nuty. Z wyglądu od tego zwykłego różni go ciepły kawowy kolor. No i smak ma głębszy. Ten deser jest kontynuacją naszych wrażeń kulinarnych zaznanych w…

Ucieczka na południe

Co najmniej tyle przygód, ile sympatyczny małpolud uciekający na południe w mini-powieści Sławomira Mrożka, mieliśmy my, gdy ruszyliśmy tamże. Za kluczami ptaków, które wytyczały nam kierunek. Uciekając na południe znaleźliśmy się na północy Włoch. W Trento, czyli średniowiecznym Trydencie, i jego okolicach (cudowne Lago di Garda!). Badaliśmy wnikliwie, jak tam wygląda jesień. Wśród rozlicznych badań…

Lasagne – przekładaniec po włosku

Podaję na zamówienie. Czy są różne pomysły na lasagne, czy tylko jeden, ten najbardziej popularny, z sosem w typie bolońskiego? Czy są jakieś triki pozwalające otrzymać zwarty kwadrat ciasta na talerzu, a nie rozmamłaną mieszaninę? Spróbuję na to odpowiedzieć. Jest to danie wymagające pewnego nakładu pracy, większego niż zwykła pasta, czyli np. popularne spaghetti z…

Deser włoski z akcentem polskim

Upragniona burza schłodziła powietrze. Może więc zaszalejmy w kuchni? Nie, nie zachęcam do stania przy garach i rozpalonym piecyku. Zachęcam do sporządzenia deseru – takiego bez gotowania i bez pieczenia. Przyrządza się ze znanego już u nas i bardzo lubianego włoskiego sera mascarpone. To moja wariacja na temat tiramisu. O nazwie deseru (znaczy: „podtrzymaj mnie”)…

W klimacie włoskim

W Narodowym Archiwum Cyfrowym można obejrzeć 188 tysięcy zdjęć wyprodukowanych dla przedwojennego koncernu „Ilustrowanego Kuryera Codziennego”. Budował go od roku 1910 Krakowie Marian Dąbrowski i prowadził do wybuchu II wojny światowej. Nie bez podstaw był nazywany Królem Prasy. W dwudziestoleciu międzywojennym było to największe wydawnictwo prasowe wydające, obok sztandarowego IKC-a, a więc gazety codziennej, kilka…

Jeszcze bakłażany czyli oberżyny

Jest sezon na to warzywo, wykorzystuję je więc, kiedy mogę. I bardzo lubię. Aby tylko zapanować na chłonięciem tłuszczu przez jego miąższ, mięsisty jak gąbka! Przepis, który wykorzystałam, podesłała mi jedna z miłych Czytelniczek mojego bloga – bardzo dziękuję. To niebanalne danie z Włoch, z Kampanii, a więc z okolic szalonego Neapolu. Potrawa podobno pochodzi z…

Nastawiamy orzechówkę

Polskie nalewki przez wieki cieszyły się zasłużoną sławą. I wracają do łask razem z modą na produkty rodzime i potrawy regionalne. Przed wiekami, w zasobnych dworach i dużych domach, nalewki zależały do zapasów trzymanych w miejscach nazywanych apteczkami. Może stąd wzięło się mocne przekonanie o leczniczych właściwościach domowych nalewów alkoholowych na różne zioła i owoce?…

Latem? Oliwimy!

W upalne dni nie bez powodu na naszych stołach chętnie widzimy produkty i dania pochodzące z kuchni śródziemnomorskiej. Jak wiadomo, uznanej za najzdrowszą na świecie, no, jedną z najzdrowszych. Jej ulubionymi produktami są: oliwa, moc doskonałych warzyw i owoców, potrawy mączne, ryż i kasze z pszenicy w rozsądnych ilościach, różnego rodzaju sery, ryby i owoce…

Błyskawicznie po włosku

Nie udawajmy, że zawsze gotujemy wszystko sami, że codziennie jemy trzydaniowe obiady  całkowicie przez nas przygotowane, że nie kupujemy żadnych gotowych dań czy choćby półproduktów. Są przecież całe dania do dogrzewania. Mrożone lub chłodzone. Można zamawiać obiady do domu. Albo kupować gotowe, tylko do odgrzewania, dania tzw. garmażeryjne (należy do nich pieczony kurczak, ale i…

Upalna sobota i szybki obiad

Musi być lekki, nie przysparzający pracy, taki, który chętnie się zje w dzień tak gorący jak dzisiejszy. Sięgnę do kuchni śródziemnomorskiej. Mają doświadczenie w odżywianiu się w upały. Choć posiłków w ciągu dnia raczej nie jadają, czekając na chłodniejszy wieczór. My zrobimy, jak będziemy chcieli. Zjemy w porze lunchu albo później. Po powrocie z zakupów…

Menu filmowe lub książkowe

Pogoda paskudna. Kto nie wyjechał w te kilka wolnych dni, czyli weekend przeciągający się na cały tydzień, szuka zajęć domowych. A może sięgnąć po klasyk filmowy lub książkowy? Wybrałam już leciwy, w co trudno mi uwierzyć, bo pamiętam, gdy był przebojem. To film włoski z ducha: „Ojciec chrzestny”. W swoim czasie modne było naśladowanie chrapliwego…

Dla dzieci, dla niejadków i grymaśników

Jakiś czas temu pisałam o gotowaniu dla dzieci, ilustrując tekst przedwojennym felietonem. Dzisiaj także przedwojenne – sprzed II wojny światowej – rozważania na temat grymaszenia przy jedzeniu. Dzieciaki też są w nich uwzględnione, ale, jak się przekonamy, nie tylko. Niekiedy takie wybrzydzanie przy stole jest chorobą dobrobytu. Tekst pochodzi z lat 30. XX wieku. Za…