W klimacie włoskim

W Narodowym Archiwum Cyfrowym można obejrzeć 188 tysięcy zdjęć wyprodukowanych dla przedwojennego koncernu „Ilustrowanego Kuryera Codziennego”. Budował go od roku 1910 Krakowie Marian Dąbrowski i prowadził do wybuchu II wojny światowej. Nie bez podstaw był nazywany Królem Prasy. W dwudziestoleciu międzywojennym było to największe wydawnictwo prasowe wydające, obok sztandarowego IKC-a, a więc gazety codziennej, kilka poczytnych tygodników. Potem do gazet doszła i popołudniówka. A tygodniki się mnożyły. Nie było jednak wśród nich prasy dla kobiet czy młodzieży. Szkoda.

Do wartościowszych tygodników należał „Światowid”, reklamowany jako „wytworna ilustracja tygodniowa”. Miał nakład 50–60 tysięcy. Prowadzenie cotygodniowego pisma ilustrowanego zdjęciami było możliwe dzięki stworzeniu własnej agencji fotograficznej i kontaktom z agencjami światowymi oraz dzięki inwestowaniu wydawnictwa w nowoczesną drukarnię. „Światowida” w początkowych latach istnienia, 1924–1928, drukowano w Wiedniu. Od roku 1928, dzięki kupieniu nowoczesnych maszyn, było to pierwsze pismo w Polsce drukowane techniką rotograwiury. Prowadzenie koncernu z takim rozmachem wspomagało zaadaptowanie na jego potrzeby budynku przy ul. Wielopole nazwanego Pałacem Prasy. Jak król, to i pałac. Dzisiaj już chyba nie jest możliwe osiągnięcie takiego sukcesu przez jednego człowieka. Podejmowane próby, niestety, z różnych przyczyn nie zakończyły się sukcesem.

Obrazki w „Światowidzie” pokazywane latem dotyczyły, co oczywiste, uroków wakacji. Zdjęcia z plaż, gór, basenów i z podróży – tak jak i dzisiaj – umilały życie tym czytelnikom, którzy lato spędzali w mieście. Tak było i w roku 1927, z którego pochodzi mały fotoreportaż z Włoch. Możemy sprawdzić, co i ile w tym ulubionym wakacyjnym kraju się zmieniło. Zdjęcia wyszukane w starej zszywce gazety mają, oczywiście, podtekst kulinarny. Ukazuje smakołyki specyficzne dla kuchni włoskiej. Dzisiaj nie zadziwiają już tak, jak zadziwiały przez przeszło osiemdziesięcioma laty. Świat nam się skurczył.

Zdjęcia zamieszczam z oryginalnymi podpisami. Komentarz zbędny.

 

 

   

 Obejrzenie tych obrazków i porównanie ich ze zdjęciami przez nas robionymi jest dobrym pomysłem na spędzenie miłego wieczoru po upalnym dniu. Zwłaszcza, że pismo można znaleźć w bibliotekach cyfrowych i przeglądać na ekranie komputera bez wychodzenia z domu. Na kolację proponuję szybką przekąskę. Będzie szybsza, gdy użyjemy gotowego schłodzonego ciasta. To focaccia. Rodzaj pizzy, ale właściwie placek podawany w charakterze pieczywa. Kto chce, może zrobić ciasto sam. Podam jego składniki. To po prostu kolejny placek drożdżowy. Często bez żadnych dodatków, tylko z ziołami (rozmaryn), kilkoma oliwkami lub kaparami i grubą solą.

 

Ja przyrządziłam ten placek z  warstwą nadzienia. W focaccii jest go niedużo. To właściwie pieczywo do chrupania przy lampce wina przed właściwym posiłkiem. Dla nas był jednym daniem.

Focaccia z tuńczykiem

puszka tuńczyka w kawałkach w sosie własnym

2 małe cebulki lub szalotki

oliwa

rozmaryn, bazylia

2 łyżki śmietany kremówki

sól, pieprz

Na ciasto:

500 g mąki

20 g drożdży

4 łyżki oliwy

ok. 700 ml letniej wody

Sporządzić ciasto: drożdże rozmieszać w małej ilości letniej wody. Zagnieść ciasto z mąki, reszty wody, pół łyżeczki do kawy soli, trzech łyżek oliwy. Niech odpocznie przez godzinę w cieple, zagniecione w kulę. Ma być elastyczne i dość zwarte.

Cebulę pokroić w plasterki, poddusić w łyżce oliwy (ma pozostać biała). Wymieszać z kawałkami tuńczyka, uważając, aby za bardzo się nie rozdrobnił.

Ciasto rozłożyć na papierze do pieczenia. Posmarować śmietaną. Przykryć tuńczykiem z cebulą, skropić oliwą, rozłożyć zioła. Posypać ew. grubą solą. Piec w piekarniku nagrzanym do 220 st. C ok. 20 minut. Ciasto nie powinno się zrumienić.

Tuż przed podaniem lubię wierzch przybrać listkami świeżych ziół. Jeżeli podamy placek z winem, w ten upał je schłodźmy, nawet czerwone. Nie może być zbyt zimne, bo straci smak. Powiem jedno: takie podchłodzone Oggio Primitivo podane z focaccią nam pomogło odtworzyć klimat włoskich wakacji.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s