Na małe spotkanie: sałatki i śledzie

Co niezobowiązującego można podać podczas małego spotkania towarzyskiego? Zacznijmy od wysłuchania przedwojennych porad Pani Elżbiety, czyli Elżbiety Kiewnarskiej, zamieszczonych w „Kurierze Warszawskim” w roku 1938. Opisuje spotkanie przy kartach, ale jej porady można zastosować i do innych sytuacji. Do wszystkich spotkań, podczas których szkoda tracić czas na przyrządzanie, podawanie i jedzenie skomplikowanych dań, no i na…

Menu i film o smaku Orientu

Ten film to staroć. Kto śledzi mój blog, wie, że lubię stare filmy. Nie muszą to być arcydzieła. I że czasem oglądając je, często z przyjaciółmi, przyrządzamy inspirowane nimi posiłki. Jest to niezła zabawa. I w planowaniu menu, i w gotowaniu, i w oglądaniu połączonym z jedzeniem. Warto przy tym zadbać i o to, aby…

Złota kasza

Kasza kukurydziana wciąż jest znana słabo. Jeszcze mniej gotowana. A przecież dziś dostępna powszechnie w hipermarketach, no i na bazarach. Kiedyś była bardziej zadomowiona w polskiej kuchni, szczególnie kresowej. Bo kukurydzę ukochały sobie kuchnie z rejonów dzisiejszej Rumunii, skąd dostały się na Ukrainę. No i na nasze stoły. Choć „cała Polska” w kukurydzy nie zagustowała….

Kurczak – od średniowiecza do dziś

Intuicyjnie jesteśmy pewni, że drób, w tym kury i kurczęta, był chętnie spożywany przez naszych przodków. Co o tym mówią przekazy historyczne? Zebrał je i opublikował m. in. w „Gazecie Domowej” z roku 1904 historyk-amator, doktor medycyny Józef Peszke, pochodzący z niemieckiego rodu osiadłego w Polsce i spolszczonego. Przewertował stare kroniki i dokumenty, w tym…

Wakacyjne smaki w mroźny dzień

Na obiad w taką pogodę – mroźny wiatr, śnieg, wszystkie atrybuty męczącej zimy – wybieramy zwykle potrawy, które mają nam dostarczyć potrzebnej porcji energii. Gorące i solidne. Ale można na odwrót. Kto ma dość narzekania na zimę, będzie chciał przy obiedzie lub kolacji zapomnieć o zimowych klimatach. Przypomnieć sobie wakacje. Spojrzeć z optymizmem w przyszłość,…

Kasza jaglana raz jeszcze. Po staropolsku

Nieoceniony historyk-amator, Józef Peszke, zajmujący się wyżywieniem najstarszych Polaków, z wykształcenia lekarz, w roku 1904 dał przegląd tego, co jadali nasi przodkowie. Opierał się na wielku źródłach, w tym na rachunkach dworu króla Władysława Jagiełły. Zawierają solidną porcję wiedzy na temat tego, ile i czego jadali król, królowa i ich dworzanie oraz służba. Peszke temat…

Kasza trochę zapomniana

Irena Gumowska, w latach 60–70. XX wieku rozbierająca na części kuchnię polską, zaczyna rozdzialik o kaszach tak: „Zanim powstały młyny i mąka, nasi antenaci jadali polewkę i to właśnie z kasz, jako że ziarno było nie oczyszczone, a tylko łamane lub gniecione. Zanim rozpowszechniły się u nas ziemniaki, zastępowały je w codziennym pożywieniu nie tylko…

Z jednej kaszy trzy potrawy

Kaszę tę już kiedyś opisywałam. To amarantus, pochodzi z rośliny nazywanej szarłatem. Należy do  roślin najstarszych i nieco zapomnianych. Dzisiaj wraca do łask. Bogaty w błonnik, wpływający na porządne trawienie, jest źródłem białka i cennych kwasów tłuszczowych, które się przyczyniają do obniżenia cholesterolu. Jest lekkostrawny, polecany m.in. przy cukrzycy, anemii (ma także wiele mikroelementów), nie…

Kurczę pieczone na niedzielę

Magdalena Samozwaniec, czyli Madzia z Kossaków, w książeczce napisanej wspólnie ze Stefanią i Tadeuszem Przypkowskimi, a ilustrowanej przez Maję Berezowską, jeden rozdział poświęciła kuchni w domu Kossaków. Jej ojciec, Wojciech Kossak, jak wiadomo, był królem życia. Coś ze swojej pasji i umiłowania pokazał na obrazach, zwłaszcza tych malowanych nie wyłącznie dla celów zarobkowych. Ale coś żyje…

Lekkie danie na wiosnę

Jeżeli dopadną nas kłopoty zdrowotne, nie będą smakowały dania ciężkie, tłuste, mięsne. Są wręcz zabronione. A przecież zwykle trzeba się wzmacniać porcją białka, witamin i wartościowych składników. Organizm oczekuje od nas pomocy. W tej sytuacji będąc, ugotowałam kaszę arabską, już przeze mnie kilka razy opisywaną. W książeczce Katarzyny Pospieszyńskiej zatytułowanej bezpretensjonalnie „Kuchnia arabska”, wydanej w…

Kasza a odchudzanie

Jak wiadomo, kasze są wysokokaloryczne. Zimą to bogactwo kaloriiw naszym klimacie się przydaje. Aby się dobrze czuć na mrozie i mieć siły do brnięcia przez śnieg lub błoto pośniegowe, trzeba dostarczyć organizmowi nieco dodatkowego paliwa. Oczywiście, nie oznacza to, że trzeba się objadać nieprzytomnie. Golonka z ziemniakami i kapustą z grochem to nie ta droga. Ale…

Kasza i sałatka, ale egzotyczne

Kilka razy opisywałam już arabską kaszę burgul. Teraz kolej na zieloną pszenicę. Nazywa się freka (frikeh). Tak przynajmniej widnieje w „Kuchni arabskiej” May S. Bsisu, z której informacji korzystam. Pisze ona, że są to „niedojrzałe ziarna pszenicy, barwy od zielonej do brązowej, uprażone, całe lub tłuczone. Freka nadaje potrawom dymny, orzechowy aromat i smak, co…