Na obiad w taką pogodę – mroźny wiatr, śnieg, wszystkie atrybuty męczącej zimy – wybieramy zwykle potrawy, które mają nam dostarczyć potrzebnej porcji energii. Gorące i solidne. Ale można na odwrót. Kto ma dość narzekania na zimę, będzie chciał przy obiedzie lub kolacji zapomnieć o zimowych klimatach. Przypomnieć sobie wakacje. Spojrzeć z optymizmem w przyszłość, a wspomnieć, gdzie latem cieszyliśmy się słońcem, pięknymi pejzażami i dobrą kuchnią. Tym, którzy pragną odjechać od rzeczywistości dedykuję mój pomysł na obiad w ostatnim dniu stycznia. Choć na koniec dodam na deser sycącą niespodziankę z kuchni typowo polskiej. Jedziemy!
Gdy jesteśmy nad Morzem Śródziemnym – a takie wakacje są naszym ideałem – lubimy kupować świeże owoce morza. Odznaczają się dobrą cechą: daje się je błyskawicznie gotować. Nieco dłużej się czyści, ale za to potem odpada długie stanie przy kuchni, które zresztą nuży i latem, i zimą. Gdy na stoisku z rybami ujrzałam ośmiornice, przypomniałam sobie wakacyjne posiłki w okolicach Agde i tamtejsze ucztowanie na tarasie, w pobliżu lazurowego morza. Kupiłam więc kilka – malutkich, a więc miękkich – i wymyśliłam obiad śródziemnomorski. Na przekór minusom za oknem. Do tego warzywo też z tamtych okolic. Wszystko trzeba przyrządzić tuż przed podaniem i szybko. Nie nastoimy się przy gotowaniu. Zaczniemy od deseru, który jednak opiszę na końcu. Gdy deser będzie w piecyku, weźmiemy się najpierw za warzywo, potem za ośmiorniczki.
Koper włoski szybko duszony
1–2 bulwy kopru włoskiego, z ładną nacią
dymka ze szczypiorem
sól różowa himalajska
oliwa
białe wino półwytrawne lub wytrawne
Bulwy kopru przekroić na pół, usunąć z nich głąby. Połówki pokroić na paski. Z kopru skroić nać do dekoracji. Podobnie pokroić cebule dymki. Koper posiekać dość grubo. Na patelni rozgrzać oliwę. Wrzucić cebulę. Gdy zacznie się szklić, dodać koper. Podsmażyć przez kilka minut mieszając. Skropić winem, dusić aż lekko zmięknie; najsmaczniejszy jest al dente. Pod koniec dosypać szczypior (lubię, gdy nie traci surowości), posolić. Podając go posypać posiekaną nacią.
Gdy koper się dusi, bierzemy się za owoce morza. Potrzebują niewiele czasu, zdążymy je usmażyć, gdy koper będzie gotowy. Jednak spróbujmy go i ewentualnie odstawmy z ognia. Nie powinien być zbyt miękki.
Ośmiorniczki szybko smażone
małe ośmiornice
bazylia
czosnek
oliwa
sól, pieprz
cytryna
Ośmiornice oczyścić, pokroić ich ramiona na kawałki, a tułowia w krążki. Osuszyć. Wymieszać z porwanymi na kawałeczki listkami bazylii i posiekanym czosnkiem. Oliwę rozgrzać, ośmiornice smażyć kilka minut, aż zaczną zmieniać kolor i stracą surowość. Nie smażyć za długo. Doprawić solą, pieprzem i sokiem z cytryny. Można do nich wetrzeć skórkę z cytryny, jeżeli jest niepryskana lub dokładnie umyta.
Do takiego obiadu możemy podać deser staropolski z ducha. Na zasadzie kontrastu i aby jednak dostarczyć pewnej porcji węglowodanów. Deser będzie z kaszy jaglanej – bezglutenowej, a więc trawionej łatwo, pełnej zdrowych składników, w tym witaminy E, nazywanej witaminą młodości. O zaletach tej kaszy już pisałam, nie ma co się powtarzać.
Kasza jaglana zapiekana na słodko
szklanka kaszy jaglanej
mleko do gotowania
laska wanilii lub ekstrakt waniliowy
sól
2 jajka
1/2 szklanki cukru brązowego
liście melisy lub mięty
winogrona bez pestek
W lekko osolonym mleku (ilość podaje opakowanie kaszy) zagotować laskę wanilii, wyjąć ją. Dodać kaszę, uprzednio sparzoną wrzątkiem, gotować, ale krócej niż podano na opakowaniu. (Gdy stosujemy ekstrakt wanilii, gotujemy go z kaszą). Ugotowaną odcedzić, odstawić. Żółtka utrzeć z cukrem, aż masa zbieleje i zwiększy objętość. Białka ze szczyptą soli ubić na sztywno. Połączyć z żółtkami. Ubite jajka dodać do kaszy, wymieszać. Domieszać posiekane listki ziół. Wylać masę do foremek do zapiekania, wcisnąć w nią kuleczki winogron ostrożnie oderwanych od ogonków. Zapiekać 20–25 minut w 160–180 st. C, aż na powierzchni utworzy się apetyczna skórka; na ostatnie kilka minut można włączyć górny opiekacz.
Czas pieczenia zależy do wielkości naczyń, w które włożyliśmy kaszę. Zamiast winogron można wziąć rodzynki, ale namoczone w gorącym naparze z herbaty, dla dorosłych z dodatkiem rumu. Kaszę można posypać płatkami migdałów. W ogóle łyknie każde bakalie i owoce z puszki, na przykład odsączone brzoskwinie lub ananasa. Do podania można ją przybrać listkami świeżych ziół. Taki deser jest smaczny na ciepło i na zimno, mnie najbardziej smakuje letni. Łakomczuchom lub dzieciom może odpowiadać dodatek bitej śmietany. A gdy kaszę podajemy na gorąco, świeżo wyjętą z pieca, można do niej przewidzieć kulkę lodów śmietankowych lub waniliowych.