Z jednej kaszy trzy potrawy

dnia

Kaszę tę już kiedyś opisywałam. To amarantus, pochodzi z rośliny nazywanej szarłatem. Należy do  roślin najstarszych i nieco zapomnianych. Dzisiaj wraca do łask. Bogaty w błonnik, wpływający na porządne trawienie, jest źródłem białka i cennych kwasów tłuszczowych, które się przyczyniają do obniżenia cholesterolu. Jest lekkostrawny, polecany m.in. przy cukrzycy, anemii (ma także wiele mikroelementów), nie zawiera glutenu.

Czy smaczny? Ma smak wyrazisty: orzechowy. Pomyślałam, że będzie znakomity do sałatek i nadziewania warzyw. A do nadziewania miałam przede wszystkim wieeelką cukinię. Zwykle staramy się kupować te małe, najlepsze do szybkiego duszenia czy grillowania. Ale zdarza się z własnego ogródka lub od znajomych z ogrodem dostać taką cukinię przerośniętą. Wymyśliłam, że potraktuję ją jak kabaczka, pokroję w plastry i nadzieję. Do nadziewania wzięłam i mięso, i kaszę, właśnie tę z amarantusa.

Cukinia z farszem po mojemu

duża cukinia

30–40 dag mięsa wołowego

szklanka ugotowanej kaszy z amarantusa

cebula

natka pietruszki

sól, pieprz

Cukinię pokroić w plastry. Wydrążyć środki z pestkami. Mięso wymieszać z cebulą pokrojoną w kosteczkę i natką pietruszki, solą i pieprzem. Domieszać przestudzoną ugotowaną kaszę z amarantusa (gotować w osolonej wodzie 15–20 minut). Gdyby farsz był zbyt ścisły, dolać łyżkę wody. Gdyby mięso było zbyt chude, wlać łyżkę oliwy. Nadziać krążki cukinii. Ułożyć w foremce wysmarowanej oliwą lub olejem. Zalać sosem lub przecierem pomidorowym (włoską passatą), posolić, doprawić pieprzem. Zapiekać ok. pół godziny w 180–200 st. C.

Farsz prosty. Krążki cukinii można wstępnie obgotować. Mięso może być inne: tłustsza wieprzowina, mielone z indyka, delikatniejsza cielęcina lub ciekawsza jagnięcina. Zamiast natki można wziąć kolendrę lub inne zioła.

A teraz druga potrawa. Obok cukinii dostałam trzy jej kwiaty. Nadziałam je także farszem i dodałam do duszącej się cukinii na 15 minut przed zakończeniem jej obróbki cieplnej, jak się fachowo mówi. To był eksperyment, nigdy bowiem jeszcze tych delikatnych kwiatów nie przyrządzałam. Będę chciała ponowić przyrządzanie tej ciekawej przekąski.

A ugotowana, już schłodzona kasza z amarantusa mi została na potrawę trzecią. Sporządziłam z niej sałatkę w rodzaju arabskiej tabuleh (tabbouleh, taboule, po franc. taboulé; transkrypcja będzie różna). Prostota, znakomity smak, to jej zalety.

Najpierw podam oryginalny przepis pochodzący z przywoływanej już przez mnie w blogu „Kuchni arabskiej” autorstwa May S. Bsisu (Warszawa 2007). Nazywa się w niej niespodziewanie:

Sałatka z pietruszki
Taboule

1/4 kg żółtej cebuli, drobno posiekanej albo 6 drobno posiekanych dymek, tylko części białe i jasnozielone

1 łyżeczka czarnego pieprzu

1/2 szklanki drobnego bulguru (lub więcej) […]

1/2 kg drobno krojonych pomidorów

6 szklanek drobno posiekanej natki pietruszki

1/4 szklanki drobno posiekanych listków mięty […]

1/2 łyżeczki drobno posiekanej papryczki jalapeño

3/4 szklanki świeżego soku cytryny lub więcej, do smaku

1 szklanka oliwy z pierwszego tłoczenia

1 łyżka soli lub więcej, do smaku

liście sałaty rzymskiej, kapusty lub cykorii

Wrzuć cebule do miski, posyp pieprzem i dokładnie wymieszaj palcami, wcierają pieprz w cebulę. Dodaj burgul, pomidory, pietruszkę, miętę, papryczkę jalapeño i wymieszaj. Wlej sok z cytryny i oliwę, posól. Wymieszaj, aby obtoczyć wszystkie składniki w oliwie. […] Jeśli podajesz w gronie rodzinnym, wyłóż miskę liśćmi sałaty rzymskiej i nałóż sałatkę na liście. Jeśli podajesz gościom na oficjalnym przyjęciu, połóż poszczególne porcje na liściach kapusty. Jeśli podajesz na koktajlu, ułóż liście cykorii na półmisku i nałóż na każdy liść dwie łyżki taboule.

Ciekawe te sugestie podania, prawda? Warto zapamiętać. Zwykle w miejsce burgulu daje się kuskus. Niekiedy wśród składników pojawia się i świeży ogórek. Jest to połączenie pyszne, choć niezbyt zdrowe. Ogórek podobno zabiera witaminę C z pomidora. Ale kto się tego nie boi, niech go doda! Moja sałatka była jeszcze prostsza.

Tabouleh z amarantusa po mojemu

szklanka ugotowanej kaszy z amarantusa

2 pomidory

cebula słodka

natka pietruszki

świeża kolendra

ew. świeża mięta

sok cytryny

oliwa

sól, pieprz

ew. ostra papryczka chili

Kaszę schłodzić i wymieszać ze wszystkimi składnikami. Podawać posypaną z wierzchu natką i listkami kolendry lub/i mięty.

Sałatkę podajemy schłodzoną. Na koniec nieco teorii o sałatce i wskazówek z książki o kuchni arabskiej: „Aby przyrządzić leciutką, puszystą sałatkę taboule należy siekać pietruszkę delikatnie i nie należy jej siekać zanadto drobno, bo zbyt drobno posiekana natka jest pognieciona i po dodaniu soku szybko wiotczeje. Do sałatki użyj najlepszej oliwy, jaką masz; nagroda za to będzie rozkosz zjadania każdego kęsa. Niezależnie od tego, jak dobierzesz proporcje, sałatka taboule powinna być kwaśna (od soku z cytryny) i suta (od oliwy). Taboule można zrobić do 6 godzin przed podaniem: posiekać pietruszkę i schować do lodówki; wymieszać cebulę, paprykę, burgul i pomidory, nakryć i wstawić do lodówki. Po wyjęciu dodać pozostałe składniki i wymieszać”.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s