Porzeczki mają się nieźle

dnia

Słynny francuski smakosz Anathelme Brillat-Savarin, autor „Fizjologii smaku” z początków wieku XIX, wygłosił szokującą maksymę: „obiad bez deseru jest jak piękna kobieta bez oka”. No cóż. Jak widać, stosunek do deserów miał bardzo…emocjonalny. Do dzisiaj wielu Francuzów nie wyobraża sobie obiadu bez deseru. Coś w tym jest. I dajmy na to przeciętny Polak (może być z teczką, jak pisał Sławomir Mrożek) mógłby być uprzejmiejszy i bardziej przy humorze, gdyby codziennie się raczył małym deserem, no i winem w miejsce wódki…

A w dodatku mamy porę owoców. Sprzyjają one deserom i słodkim daniom. Zróbmy więc deser owocowy. A może wypiek? Dom pachnący ciastem jest zawsze bardziej domowy, nawet w wakacje i w taki upalny dzień. Dzieci – o ile nie bawią na wakacjach – będą zachwycone, a i nam może się przypomni smak dzieciństwa. Na przykład za sprawą czerwonych porzeczek.

Odnoszę wrażenie, że dawniej były bardziej popularne niż dzisiaj. Może dlatego, że w ogóle gatunków owoców były mniej. Ponadto były bardziej związane z sezonem, toteż czekało się na nie z utęsknieniem i żegnało z żalem. Na jesień i zimę można było co najwyżej je przetwarzać i trzymać w szkle, ale to jednak nie to samo, co świeże.

Porzeczki nie każdy kocha. Dla niektórych są zbyt kwaśne, innym znów przeszkadzają ich małe pesteczki. Najlepsze są jedzone prosto z krzaków, wtedy wybacza się im więcej. Ale warto zachęcać do jedzenia porzeczek, tych pięknych czerwonych oraz eleganckich białych. Są bardzo zdrowe. Mają masę witaminy C. Orzeźwiają. Poprawiają trawienie (pesteczki robią swoje).

Mój dom pachnie dzisiaj plackiem porzeczkowym. Nie jest skomplikowany. Powstał niejako mimochodem, przy okazji wyrobu soku porzeczkowego w wspaniale żywym kolorze (na zimę!). Przepis znalazłam w starym zeszycie. Wypiekam go po raz pierwszy, choć zapisałam go chyba ze trzydzieści lat temu.

 

Placek z porzeczkami

Na spód:

10 dag cukru

10 dag miękkiego masła

cukier waniliowy, ziarenka z laski wanilii lub łyżeczka ekstraktu

1 jajko, 3 żółtka

szczypta soli

17,5 dag mąki pszennej

1,5 płaskiej łyżeczki proszku do pieczenia

Na wierzch:

12, 5 dag cukru

3 białka

płaska łyżka mąki ziemniaczanej

7,5 dag mielonych orzechów laskowych

0,5 kg czerwonych porzeczek

Ciasto sporządzamy miksując masło z cukrem, szczyptą soli i jajkami oraz z dodawaną po trochu mąką, proszkiem do pieczenia. Piecze się je 30 minut w 180 st. C. Upieczone studzi się na kratce i wykłada na blaszkę wyłożoną folią aluminiową lub papierem do pieczenia.

Porzeczki płuczemy i obieramy.

Białka ubija się na pianę. Dodaje po trochu cukier, mąkę ziemniaczaną, mielone orzechy. Na końcu trzeba domieszać porzeczki. Pianę z dodatkami nakłada się na spód. Zapieka się ponownie w tej samej temperaturze przez nieco ponad pół godziny. Pozostawia w piekarniku do wystudzenia. Placek można podać jeszcze letni.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s