To sandacz. Z ryb słodkowodnych jego białe, delikatne mięso, ani zbyt tłuste, ani zbyt suche, najbardziej mi odpowiada. Smakuje mi gotowany w jarzynach, podany klasycznie, czyli po polsku, a więc z sosem z zasmażonych w maśle siekanych jaj na twardo. Ale lubię go także pieczonego lub po prostu smażonego. Pasują do niego różne sosy i…
Tag: ryby
Pstrągi z pieca, ale w winie i z owocami
Nasi przodkowie ryby słodkowodne przyprawiali na bardzo różne sposoby, bo jedli je często – z racji licznych postów. Inna sprawa, jak posty te były przestrzegane… Niektórzy nie grzeszyli zbytnią dewocją. Bywało bowiem i tak, jak opisał siedemnastowieczny poeta Wacław Potocki: Dziwna rzecz powiedziano, że Jego Mość suszy,A on zjadł szczukę, ćwika, dwa pstrągi; po uszy,Aże…
Wigilia z karpiem i kapustą. Ale nieco inaczej
Karp jest rybą w Polsce dawnej i obecnej jedzoną chętnie. Cudzoziemcy nie zawsze rozumieją naszą miłość do tej akurat ryby, w której znajdują smak mulisty i nieciekawy. Ale może to dlatego, że nie nauczyli się karpia przyrządzać właściwie, aby wydobyć słodkawy smak i mięsistą konsystencję tej ryby. W dodatku staropolska kuchnia karpie przyrządzała na wiele…
Wigilia u arystokratów
Wczoraj przedstawiałam przedwojenne kolacje wigilijne kontrastujące ze sobą. Jedną proponowało PPS-wskie pismo „Głos kobiet” w cenie 10 groszy, drugą – dwutygodnik dla pań niższej klasy średniej, jak byśmy dziś powiedzieli, „Kobieta w świecie i domu”, kupowane za 1,25 zł. Różnica w cenie odzwierciedlała się także w zamożności wigilijnego menu. Dzisiaj – zaszalejemy. Gazeta z takim zestawem…
Wigilie zamożne i ubogie
Zapewne mało kto z tych przygotowujących kolację wigilijną i świąteczne obiady ma czas na czytanie. Ale zaproponuję lekturę pożyteczną, może po sprzątaniu, zakupach, gotowaniu i pieczeniu pozwoli spojrzeć na święta z innej perspektywy. Będzie to porównanie przedwojennych propozycji świątecznych z dwóch światów: ubogiego oraz zamożnego, no, dość zamożnego. A dzieliła je przepaść. Czy dzisiaj taka…
Łosoś w mariażu z orzechami
Kto dzisiaj jeszcze uważa łososia za rybę drogą i elegancką, może zechce podać go na kolację wigilijną. Zamiast kłopotliwego smażenia proponuję pieczenie. Zdrowsze. Mniej kłopotliwe. Pozwala gospodyni lub gospodarzowi siedzieć z gośćmi, a nie stać przy patelni i napełniać dom zapachem smażonej ryby. Mój łosoś wygląda niezwykle efektownie dzięki specjalnemu dodatkowi. Są nim krewetki w…
Pomuchel – co to jest?
Przepraszam tych, którzy wiedzą. Wyjaśniam tym, którzy nie pochodzą z Wybrzeża, a konkretnie z Kaszub. To dorsz. A dorsza znamy wszyscy, chociaż jest to znajomość dopiero od czasów powojennych. W dwudziestoleciu międzywojennym korzyści i radość z odzyskanego dostępu do morza, choć bardzo wąskiego, Polska czerpała powoli się rozsmakowując w rybach morskich. Czyli głównie w śledziach, flądrach…
Jeszcze jedna ryba dzisiaj
A tą rybą będzie pstrąg. Kto pamięta piosenkę Kabaretu Starszych Panów pt. „Na grzyby”? Najpierw wyruszali na grzyby, potem na ryby, wreszcie panowie wymarzyli sobie safari – „na lwy by” – aby skończyć na rybach w grzybach. I taką potrawę proponuję do przedwigilijnego przetestowania. Przygotujemy pstrąga. A grzyby to kurki. Bardzo je lubię. W tym…
Na grudzień: łosoś lub sandacz
Zaczynamy grudzień. Kulinarnie miesiąc tyleż fascynujący, ile ciężki. Zwłaszcza dla tych, którzy kultywują tradycję i święta obchodzą tak, jak to zapamiętali z rodzinnego domu. Bo grudzień to przygotowania, a potem kulinarne popisy wigilijno-świąteczne. Ale to także miesiąc wyraźnie zimowy – nawet jeżeli zima jeszcze nie nadeszła w białej i mroźnej postaci. Czas ciemnych ranków i…
Śledź i buraki, ale podane oddzielnie
Są rybą wdzięczną kulinarnie, te śledzie, i lubianą. Prawie przez wszystkich. Przynajmniej od czasu do czasu. Dobrze się czują w różnych połączeniach, niekiedy szalonych. Takie już w blogu podawałam. Dzisiaj najpierw kilka pomysłów z roku 1938 na śledzie tradycyjne. Przyrządzanie ich opisała Zofia Szyc-Korska, etatowa redaktor kulinarna „Ilustrowanego Kuryera Codziennego”, wówczas największej polskiej gazety codziennej….
Na jesienne spotkanie z przyjaciółkami
Kto powiedział, że listopad musi być ponurą porą bez spotkań towarzyskich? I bez porcji dobrego smaku? Za oknem zacina zimny deszcz, a my, w ciepłym pokoju, rozkoszujemy się rozmową. Aby potoczyła się lekko i dowcipnie, proponuję na początek klasykę wśród damskich koktajli. Cosmopolitain dla koleżanek 80 ml czystej wódki 40 ml likieru Triple Sec 50…
Szproty z rzodkiewkami
Jakoś mało ostatnio słychać o szprotach. A przecież są to ryby rewelacyjnie zdrowe i bardzo smaczne. Oczywiście, gdy się poważa ryby wędzone, bo takie do nas docierają najczęściej. Są morską specjalnością z Bałtyku i Morza Północnego. Słynie z nich np. niemiecka Kilonia, zastrzegająca sobie nazwę Kieler Sprotten. Szkoda, że nie uczynił ich specjalnością Hel czy…