Obiady postne pani Mołochowiec

W dawnych czasach posty regulowały życie kulinarne w stopniu daleko większym niż dzisiaj. Z kolei dzisiaj wiele osób rezygnuje z jedzenia mięsa czy tłuszczów zwierzęcych lub potrawy z nimi ogranicza. Dlatego propozycje dawnej kuchni postnej mogą być pożyteczne. Niektóre są zapomniane, urocze w swojej staroświeckości. Na pewno będą smakowały dzieciom. Okazją do ukazania takich przykładowych…

Wino na gorąco

Grzane wino znają chyba wszyscy, choćby ze słyszenia. Gorąco je polecam, na rozgrzewkę oczywiście. Choremu już nie pomoże, ale przemoczonemu, wyziębionemu, zmęczonemu – może pomóc, rozgrzewając znakomicie. Było znane od wieków. Jako napój, ale zwłaszcza jako polewka, czyli zupa z wina (wino zaprawione żółtkami, a nawet mąką). Zawsze na gorąco. Recepty można znaleźć w wielu…

Klops, ale nie jako stan ducha

Na przełomie wieków XIX i XX potraw z mięsa mielonego raczej nie podawano na przyjęciach. Jedynie bitki wołowe w śmietanie były akceptowane, choć jako potrawa śniadaniowa, podawana podczas tzw. męskich śniadań. Czyli coś jakby dzisiejszych lunchów. Potem przez lata, zwłaszcza smętku żywienia zbiorowego, dania z „mielonego” nazywano „przeglądem tygodnia” i nie oczekiwano od nich niczego…

Czerwcowy wieczór przy herbacie

W dziewiętnastowiecznej rosyjskiej książce kucharskiej Eleny Mołochowiec, po którą sięgam tu co najmniej raz w miesiącu, są opisane przykłady różnych towarzyskich okoliczności, przy których są podawane posiłki. Zwykle omawiam obiady, ale w czerwcu przypomnę, jak podawano w Rosji wieczorną herbatę. Jest to moje swobodne tłumaczenie rozdziału pod tytułem:   Zdarza się, że towarzyskie popołudniowe przyjęcie…

Święcone

Polskie Święcone było jak festiwal kulinarny. Kucharze stawali na głowie, aby pokazać swój kunszt. Gospodynie domów chciały, aby ich stoły były niepowtarzalne i jedyne, a przy tym bogato zastawione. Domownicy cieszyli się na obfitość potraw, przez post zakazanych. Goście przychodzili spróbować potraw będących specjalnością domów. Dzieciaki czekały na to, co przyniesie im zajączek (czekolada!). Zimne…

Zupa optymistyczna przedwyborcza

Kupiłam tak gdzieś z 70 deka. Pięknej, pomarańczowej dyni. Zupa z dyni jest pyszna i jakoś tak… radosna. Jak ją ugotować? Jest to zawsze bardzo proste. Idea taka: rozgotować, rozgnieść, doprawić. Trwa to krótko. Zupa z dyni była znana dobrze w kuchni staropolskiej. Dynia, nazywana banią (tak mówiła moja babcia!), należy wszak do warzyw u…