O pieczeniu ciast, odświeżaniu bab z weselem w tle

Wigilia już za nami. Dzisiaj przyjmujemy gości, najczęściej najbliższą rodzinę, świątecznym obiadem. Każdy już skomponował menu, przyszykował co trzeba, a może od rana się krząta po kuchni. Dlatego nie ma co podawać propozycji obiadowych. Napiszę za to dla tych, którzy nic nie przygotowali, bo nie muszą albo im się nie chce, a chcą i mogą…

Przed świętami: drożdżowe po angielsku

Jeżeli nie za bardzo sobie radzimy z ciastem, ale mamy ochotę na upieczenie czegoś osobistego, proponuję pójść tropem Marii Monatowej i wziąć się za drożdżowe, które ona nazywa angielskim. Może i takie zresztą jest jego pochodzenie. Powiem tylko, że nie jest trudne. Ja do pieczenia raczej mam dwie ręce lewe, ale co jakiś czas nachodzi mnie…

Procenty, ale łagodne

Wypróbowałam receptę na środek, który pomaga usunąć zmęczenie, np. po upojnej niedzieli z rodziną, a więc całodziennym dreptaniu i obsługiwaniu najmilszych gości. No, niestety, jest w nim alkohol. Ale po pierwsze: jest on wysokiej jakości, pod drugie: nie ma go za dużo, ot, tyle, aby umęczony organizm się rozluźnił. Smak przy tym, dobry smak, też jest…

Marchewkowe są pyszne!

Co? Muffiny. Znam wiele osób, które deklarują niechęć do muffinek. Głównie dlatego, że są suche. Otóż te, które upiekłam, tej cechy nie mają. Są ponadto ciekawe w smaku i chyba jednak bardziej wartościowe od tych wypiekanych zazwyczaj. Mają w sobie, obok mąki i cukru (a wymieniam najmniej „zdrowe” składniki), także marchewkę. Przestudiowałam kilka przepisów na…

Owocowo na niedzielę

Po niedzielnym obiedzie albo na niedzielny podwieczorek – podajmy owoce. O persymonie, nazywanej także kaki, a ostatnio sprzedawanej jako szaron (sharon), już kiedyś pisałam. Znowu te smaczne owoce są w naszych sklepach. Nie bójmy się ich. Pasują zresztą nie tylko do deserów, ale o tym kiedy indziej. Lubiane prawie przez wszystkich są świeże sałatki owocowe. Wyglądają ładnie,…

Ciasteczka dobre na wspomnienia

Najsłynniejszy na całym świcie literacki opis jedzenia ciasteczka zawdzięczamy Marcelemu Proustowi. Jego wielotomowa powieść „W poszukiwaniu straconego czasu” opisuje łapanie tego czasu na różne sposoby. Opisy kolacji czy obiadów, potraw lub napojów, są jednym – i to bardzo ważnym – z tych sposobów. Kiedyś już wspominałam o Prouście, opisując książkę poświęconą kulinariom w jego dziele….

Samo zdrowie: jabłko

Każdy, kto samodzielnie piecze ciasta, a nie ich unika lub poprzestaje na kupnych, ma pewnie wypróbowany przepis na własną szarlotkę. Nawiasem, legumina o nazwie „charlotte” wcale nie jest naszym ciastem z jabłkami. A jabłecznik, jak niektórzy mówią, to też nie ciasto, ale przecież napój. To do wyjaśnienia kiedyś, w wolnym czasie. Na razie poczytajmy, dlaczego…

Dzieci to lubią plus coś dla dorosłych

To, co znajome dzieci lubią, nazywają babeczkami, ale tak naprawdę to muffiny. Uwielbiają mieszać ciasto, dodawać owoce, nakładać do foremek, potem oglądać, jak się pieką, i wreszcie – jeść. Wyjeżdżając zabierają pudełeczko z wypiekiem, aby poczęstować rodziców, których z nimi nie było, i przyjaciół. O tym, że muffiny są proste do upieczenia i antytalentom do…

Piękny kolor, pełnia owocowego smaku

Takie są morele. Bardzo je lubię. Nazywane były niekiedy (z rosyjskiego? z niemieckiego?) aprikozami. Ale Wojciech Wielądko, kucharz Stanisława Augusta, dał na nie przepis pod nazwą Konfitury z morel Konfitury z morel całych lub w pół krajanych podobnież sporządzisz jak ze śliwek. Także z gruszek jednakowo robić możesz. Tę konfiturę pan Wielądko przyrządzał przesmażając owoce…

Kawa z faszyzmem w tle plus tarta

Idzie o faszyzm włoski, kawę espresso i tartę z jabłkami po mojemu. Początek będzie historyczno-gospodarczy. W łódzkim przedwojennym dzienniku pt. „Ilustrowana Republika” z czerwca roku 1939 znalazłam bardzo ciekawy artykuł opisujący Włochy Mussoliniego. Ponieważ o temat włoski niedawno zatrąciłam, przeczytałam go z uwagą. Zawiera spostrzeżenia głębsze niż przytaczane niedawno kulinarne impresje Pani Elżbiety z „Bluszczu”….

Obiad dla kowbojów

Planowanie przyjęcia zimą skutkuje tym, co mnie spotkało dzisiaj. A właśnie zimą ustaliłyśmy z moimi przyjaciółkami (ze szkolnych lat) spotkanie z okazji moich urodzin. No cóż. Wtedy nie przewidziałam takiej pogody. Żar bucha zza okna, rolety nie powstrzymują słońca, a ja szykuję jedzenie jak z Bonanzy. Dlaczego? W tym roku spotykając się urodzinowo, zabawiamy się…

Porzeczki mają się nieźle

Słynny francuski smakosz Anathelme Brillat-Savarin, autor „Fizjologii smaku” z początków wieku XIX, wygłosił szokującą maksymę: „obiad bez deseru jest jak piękna kobieta bez oka”. No cóż. Jak widać, stosunek do deserów miał bardzo…emocjonalny. Do dzisiaj wielu Francuzów nie wyobraża sobie obiadu bez deseru. Coś w tym jest. I dajmy na to przeciętny Polak (może być…