Przed świętami: drożdżowe po angielsku

Jeżeli nie za bardzo sobie radzimy z ciastem, ale mamy ochotę na upieczenie czegoś osobistego, proponuję pójść tropem Marii Monatowej i wziąć się za drożdżowe, które ona nazywa angielskim. Może i takie zresztą jest jego pochodzenie. Powiem tylko, że nie jest trudne. Ja do pieczenia raczej mam dwie ręce lewe, ale co jakiś czas nachodzi mnie ochota na to, aby dom pachniał ciastem. Wzięłam się więc za ten przepis. Jakoś się udało otrzymać wypiek wilgotny, pachnący, bakaliowy.

Podzieliłam ciasto na dwie porcje: babkę i okrągłe, jakie pokazała pani M.M. Niepotrzebnie. Mogłam w małej, okrągłej silikonowej formie (średnica: 20 cm) upiec jedno ciasto, papier by je po wyrośnięciu utrzymał i wyglądałoby całkiem jak na obrazku w książce (widać to na zdjęciu). Pisownia z epoki:

Ciasto angielskie

Plum Cake

Pół funta deserowego masła utrzeć na pianę, dodając po jednemu 8 całych jaj i pół funta cukru miałkiego. Następnie wsypać pół funta przesianej mąki, wlać 5 dkgr. (2 łuty) drożdży rozpuszczonych w szklance mleka i wybijać ciasto przez godzinę. Wkońcu [tak pisano!] wsypać po ćwierć funta obranych z pestek rodzynków korynckich i sułtańskich, po ćwierć funta pokrajanej drobniutko skórki pomarańczowej i cykaty, wlać duży kieliszek araku i postawić ciasto w ciepłem miejscu do wyrośnięcia. Jedną większa lub dwie mniejsze, gładkie, okrągłe formy, wyłożyć wysmarowanym masłem białym papierem w ten sposób, aby brzegi wycięte w ząbki, wstawały u góry, nałożyć wyrośniętego ciasta do połowy formy, postawić je jeszcze na pół godziny w cieple, a potem dać na trzy kwadranse do miernego gorącego pieca. Takie ciasto podaje się na gorąco z sokiem albo z szodem.

Kilka uwag: za funt przyjmuję 40 dag. Mąki – przesianej przez sito – dałam więcej, niż wynikało z przepisu, bo ciasto wydawało mi się za rzadkie. Rodzynki namoczyłam w rumie i razem z nim dodałam do wyrabianej masy (zamiast wymienionego araku). Masę miksowałam w robocie, a nie ucierałam przez godzinę, jak w przepisie; oczywiście wtedy robiono to rękami służącej. Drożdże trzymam w zamrażalniku, rozpuszczają się świetnie w ciepłym mleku (nie może być za gorące, bo by się „nie ruszyły”). Aha, ciasta nie podawałam z sokiem ani „z szodem”. Jemy je same, pasuje do herbaty. A co to w ogóle jest to „szodo”?

To chaudeau – słodki sos deserowy. Bardzo go lubił zamożny wiek dziewiętnasty. Dzisiaj rzadko występuje, co nie dziwi. Jest i tuczący, i cholesterologenny. Przyrządza się go z żółtek ubijanych z cukrem i winem. Lucyna Ćwierczakiewiczowa doradza białe francuskie. Maria Monatowa podaje aż sześć przepisów na te słodkie szoda: z wina białego, z wina czerwonego, waniliowe, ponczowe, migdałowe i czekoladowe. Musiała je lubić.

Mimo nazwy („chaud” to po francusku „ciepły”), chaudeau może być podawane na zimno. „Najnowsza kuchnia” Marty Norkowskiej, kolejnej z wielkich polskich dam kuchni, dopowiada, iż „szodon można również robić z win hiszpańskich jak z Malagi lub z Madery”.

Sosy szodonowe (tak w odmianie) niegdyś podawano do legumin. Dziś i leguminy wyszły z mody, i szodony. A może wskrzesić szodo i podać je do deserów mało kalorycznych: kisielu lub galaretki? Zainteresowanym podaję przepis Marii Monatowej w jej oryginalnej ortografii:

Chaudeau z wina białego

Pięć żółtek ubić na biało z pięcioma łyżkami cukru, postawić na kuchni i dolewając po trochu pół litra białego wina, bić mocno trzepaczką dopóki sos nie zgęstnieje i nie utworzy się gęsta jednolita piana. Uważać jednak, aby się żółtka nie zważyły [tak napisano!], najlepiej robić go na wydaniu w ostatniej chwili, gdyż jak długo stoi, to piana opada. Jeżeli ma być podany na zimno, to po zaciągnięciu na ogniu, należy go wstawić w lód i jeszcze chwilę ubijać.

Nam łatwiej, bo mamy miksery. W stawianiu „na kuchni” chodziło o kuchnię węglową, ciepłą. Miskę z mieszaniną my możemy postawić na garnku z gorącą wodą tak, aby miska jej nie dosięgała. O ile, oczywiście, ten szczególny sos zdecydujemy się przygotować.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s