Wielkanocny misz-masz

Określenie tytułowe już dzisiaj chyba nie jest używane. Słowa też się starzeją i wypadają z obiegu (jak i przepisy na potrawy). W przedwojennej prasie na określenie takiej pomieszanej różnorodności stosowano jeszcze francuskie: pêle–mêle, czyli bezładna mieszanina albo – „groch z kapustą”. Jak groch z kapustą, to prawie Wigilia Bożego Narodzenia, a nie Wielkanoc, co zresztą…

Ciasta z czasów PRL-u. Tak się piekło

Przed świętami poszukuje się niekiedy pomysłów na wypieki. Jedni chcą znaleźć coś zupełnie nowego, odjazdowego, efektownego, inni poszukują smaków młodości. Moja młodość przypadała na czas PRL-u. Mody na ciasta i wtedy się zmieniały. A przy tym przepisy krążyły w ciekawy sposób. Nie było wtedy telewizyjnych programów kulinarnych, o książki kucharskie nie było łatwo (kupowało się…

A to babka!

Polskie ciasta wielkanocne mają swoją mocną pozycję i nic ich nie zastąpi. Każdy je lubi, choć nie każdy powinien się nimi objadać. Poczesne miejsce wśród tych ciast zajmuje baba. Przywłaszczyła ją nawet kuchnia francuska – za sprawą królowej Marii Leszczyńskiej, żony Ludwika XV. We Francji baba przeszła różne francuskie modyfikacje, ale jej podstawą pozostało ciasto…

Jeszcze muffiny, czy już nie?

Upiekłam babeczki swojego pomysłu. Jak już kiedyś pisałam, do wypiekania ciast nie mam tzw. lekkiej ręki. Głównie dlatego, że ciasta wymagają dokładnego odważania składników i starannego przestrzegania procedur. Mojej naturze nie zawsze z tym pod rękę. Ale muffiny to jednak coś innego niż wymyślne ciasta. Wyrabia się je szybko, nie muszą być dokładnie utarte, zestaw…

Proust w zielonej herbacie

Kiedyś w większym towarzystwie ktoś zapytał, czy jest możliwe, aby sięgnąć po raz drugi po cykl Prousta „W poszukiwaniu straconego czasu”. Otóż to jest możliwe. Czytałam ten zestaw nawet kilka razy, począwszy od czasów licealnych. Ostatnio, kolejny raz, aby odszukać wątki kulinarne wśród długaśnych Proustowskich zdań, które niektórych odstręczają. A kulinariów jest w powieści nadspodziewanie…

Dwa ciasta w jednym

Na Ostatki upieczmy ciasto: sobie, dzieciom albo i gościom. Ja znalazłam stareńki przepis z czasów, gdy panował PRL. Brakowało albo wszystkiego, albo tego, albo owego, ale gospodynie dzieliły się przepisami na różne potrawy ze zdobywanych w mozole dóbr. To były złote czasy dla kuchni domowej. Uprzyjemniano sobie życie między innymi rozmaitymi ciastami. Specjalistką od ciast…

Jeden kęs, jeden łyk egzotyki

Pogoda sprzyja umilaniu sobie życia. Leniwe zimowe popołudnie proponuję rozświetlić i uprzyjemnić łasuchowaniem. Egzotyka nie jest szalona. Jest udomowiona. Mieszczą się w niej dwie pomarańcze i mała puszka ananasa (wreszcie takie są, bardzo wygodne: 140 g bez zalewy). Tak więc nie ma wymyślnych owoców, o nieznanych smakach. W dodatku jeden z przepisów będzie pasował do…

Słodkie, ale tłuste umiarkowanie

Znajdzie u mnie poradę dzisiaj ten, kogo denerwuje dyktat kupowania pączków, ale jednak lubi obchodzić takie szczególne dni w roku, jak Tłusty Czwartek. Smażenie pączków albo faworków, dla tego dnia tradycyjnych, jest praco- i czasochłonne. Usmażmy więc racuszki. Dzieci je uwielbiają nie tylko jeść, ale i robić. Racuszki, na które podam przepis, to kółeczka wycinane…

Z łososiem: lunch elegancki i prosty lub kolacja

Brak czasu to choroba naszego wieku. Nie ma na co dzień godzin na przygotowywanie posiłków wymagających długiego siekania, obsmażania, duszenia, podlewania, smakowania. A nieraz po prostu nie mamy ochoty stać przy garach. No to nie stójmy! Podajmy coś na zimno. Z lampką schłodzonego białego wina (Chenin Blanc? Pinot Grigio?) uzyskamy efekt, który może teściowej czy…

Bananowe resztki

Gdy odwiedzają mnie wnuki, nie może się obejść bez „babeczek”, jak mówią. Czyli muffinów. Przygotowujemy ciasto razem albo, jeżeli program jest bogaty, robię to wcześniej. Idzie to zresztą bardzo szybko: miesza się składniki sypkie, płynne i jedne z drugimi. Wyspecjalizowałam się tak, że tym razem przygotowałam muffiny nie korzystając z przepisu, po prostu sięgnęłam do głowy….

Ciasteczka dla wszystkich

Ten wpis dedykuję dzisiejszym Jubilatom. Niech kolejny rok będzie im słodki. Chyba tylko zdecydowani przeciwnicy słodkości nie zjedzą tych ciasteczek ze smakiem przy filiżance herbaty lub kawy. To francuskie magdalenki (Madeleins). O ich znanym związku z Proustem już pisałam, przy okazji podawania przepisu kanoniczego. Ostatnio upiekłam te pyszne ciasteczka w wersji cytrusowej. Przepis przypominam z…

Na słodki rok

Niech będzie słodki ten 2013. Choć, oczywiście, nie za bardzo, tyle, ile lubimy. Aby rok rozpocząć słodko na pierwszy dzień w roku przygotowałam sernik. Jego wykonanie jest bardzo łatwe, przygotowywałam go często w smętne zimy lat 80. minionego wieku. Mieszkaliśmy na warszawskim Ursynowie. Sklepy puste, kolejki długie, ale mimo wszystko każdy trzymał fason. No i…