Krzysztof Kluk (1739–1796), ksiądz, kanonik ciechanowiecki, doktor nauk wyzwolonych Szkoły Głównej Wielkiego Ks. Litewskiego w Wilnie, przyrodnik i ogrodnik, odznaczony medalem Merentibus (Zasłużonym) przez króla Stanisława Augusta Poniatowskiego. Był autorem wielu publikacji, nowatorskich na gruncie polskich nauk przyrodniczych. Ważnym dziełem jego życia był opis krajowego zasobu roślin o tytule „Roślin potrzebnych, wygodnych, osobliwie krajowych albo które…
Cesarzowi cesarskie, a nam – nasze
Jakiż dom miałby być bardziej wyrafinowany niż dwór cesarski? Raczej żaden. Ale na pewno niejeden chciał mu dorównać. Dlatego pewnie wielu czytelników miało dziełko, którego wydanie opisano w „Kurierze Warszawskim” w roku 1896. Opisuje właśnie zwyczaje, także kulinarne, niemieckiego domu cesarskiego. Poczytajmy i my. Jak zwykle w pisowni z epoki. Zwróćmy uwagę, że zgodne z…
Smaczna, kwaskowa, oryginalna
Akurat jest czas na przetwory z pigwy. Pięknie pachną; choć nie każdy ich aromat lubi. Kto ma pigwy w ogródku, często wyrabia z nich tylko nalewki. A przecież jej zastosowań jest więcej. Bo pigwa to owoc staropolski, dobrze znany już naszym przodkom i zajmujący trwałe miejsce wśród przetworów, które były dawniej chlubą gospodyń. Potem jakoś o…
Z jogurtu (3)
Latem opisywałam napoje z przetworów mlecznych. Dałam radę napisać dwa odcinki. W nich pojawiły się produkty z mleka powstające, ich historia i obecność na polskich stołach. Było zsiadłe mleko, był kefir. No i… nadeszła jesień. O orzeźwiających napojach już nie marzymy. A planowałam opisać jeszcze jogurt. Na szczęście z jogurtu można robić nie tylko napoje….
Obiad silnie rozgrzewający
W roku 1911 (przeszło sto lat temu!) w „Tygodniku Mód i Powieści” kulinarne przepisy – a zamieszczono je w pismach, ponieważ miały udokumentowaną siłę przyciągania czytelniczek – podawała Marta Norkowska (1872–1930). Gospodyni warszawska. Prowadziła szkołę nauki gospodarstwa przy ulicy Brackiej. Propagowała kuchnię jarską, w tym czasie uważaną za modną, ale przez niektórych wyśmiewaną lub piętnowaną…
Ciasteczka bardzo francuskie
Przychodzi ochota na deser? W sobotę lub niedzielę łatwiej niż w tygodniu upiec coś małego, lekkiego, ciekawego. Ciasto albo ciasteczka. Zamiast kupowanć, zaprośmy lub zagońmy dzieci czy wnuki do kuchni i razem z nimi upieczmy smakołyki. Niech będą ciasteczka. Dawniej, gdy nie było jeszcze hipermarketów oferujących setki kolorowych opakowań z gotowymi słodkościami, a do cukierni udawano…
Trzy surówki i sałata
Obiecujemy i obiecujemy sobie – będziemy odżywiać się zdrowo. Że nie zaprzepaścimy skutków letnich diet pełnych warzyw i owoców. Jesienią i zimą o nie trudniej. Powrót z wakacji do codziennych obowiązków, pośpiech i zmęczenie sprzyjają sięganiu po jedzenie, co tu kryć, śmieciowe. Zwłaszcza gdy na gotowanie nie ma siły. Może więc do zamówionej pizzy, gotowego…
Cebula. Zapobiega przeziębieniom…
…i je leczy. A jaka potrafi być smaczna! Irena Gumowska, w latach 60., 70. i 80. minionego wieku propagująca zdrowe odżywianie się, napisała o cebuli mocno: „Ostatnie badania naukowe wykazują, że cebula (czosnek też) ratują zdrowie, a często i życie współczesnego człowieka”. Bogaty zestaw witamin, związków mineralnych oraz związków bakteriobójczych sprawiły, że przez wieki, bez…
Smak z historią w tle: żeberka i jabłka
Przez dwa lata – 1925 i 1926 – ukazywał się w Warszawie tygodnik „To To”. Pismo nazywało się „tygodniowym magazynem ilustrowanym”. Redagował je Julian Tuwim. Jak wiadomo, wybitny poeta, wtedy już znany (dla pensjonarek był idolem!), uwielbiał ciekawostki, starocia, kurioza. Z nich postanowił zlepić pismo. Swoją pasją jednak nie zaraził zbyt wielu czytelników, dlatego wydawcy…
Karp – król polskiego stołu
Sto lat temu w bardzo wtedy popularnym piśmie dla pań o nazwie „Tygodnik Mód i Powieści. Nasz Dom” zamieszczano przepisy kulinarne przysyłane przez żonę Ignacego Paderewskiego (1860–1941) Helenę Paderewską (1856–1934). Kto mógł wtedy przypuszczać, że za pięć lat znakomity pianista światowej sławy wróci do wolnej Polski i zostanie premierem II RP, ministrem spraw zagranicznych, delegatem…
Gulasz w sam raz na październik
Zimno? Smutno? Idźmy na bazar. Nasyćmy oczy kolorami papryki i wszystkich odcieni kapusty, fioletami śliwek, rumieńcami jabłek i gruszek. Kupmy to wszystko, a także porcję zieleniny, zdrową kiszoną kapustę, a w stoisku, do którego mamy zaufanie, wołowinę dobrą na gulasz. Za Gałczyńskim westchnijmy: „melancholijna poro, oczu oczarowanie”. Wróćmy do domu i ugotujmy ocieplający obiad. Czyli gulasz…
Rondel bogaty w ryby
Zupy z ryb w dawnej Polsce były bardzo popularne. Wiadomo – przestrzegano sumiennie licznych postów, spod których ryby były wyłączone. Cudzoziemcy zachwycali się rozmaitymi polskimi sposobami ich przyrządzania. Z tym że były to głównie ryby wód słodkich. Z morskich jadano śledzie, ale znano i pomuchle, dzisiaj nazywane dorszami, i morskie węgorze, i minogi (choć zoologicznie…