Dla miłośników szpinaku. Znowu.

Tarta ze szpinakiem to klasyczne danie dla tych, którzy go lubią. Teraz mamy w dodatku wybór: jest świeży i jest mrożony, liściasty i rozdrobniony, sam i doprawiony śmietaną. Wybierzmy którykolwiek. Świeży najpierw obgotujmy albo podsmażmy w oliwie. Potem pozostawmy w liściach albo posiekajmy. Posólmy, ewentualnie doprawmy cytryną (sok i starta skórka) lub czosnkiem (zmiażdżony lub posiekany). Taki szpinak (ważne, zwłaszcza przy mrożonym i obgotowanym, aby był odsączony z płynu) wykładamy na ciasto i zapiekamy. Można go posypać startym serem, można serem obłożyć (np. pyszny jest parmezan ustrugany w cienkie plasterki), a można zalać gęstym sosem beszamelowym, na który pod koniec zapiekania wysypać ser.

Jakie ciasto? Kto ma wprawę w zagniataniu kruchego (mąka, masło lub margaryna, żółtka i szczypta soli, ew. odrobina wody) lub półkruchego (to samo tylko ze śmietaną), może je zrobić. Ale komu wciąż to ciasto się nie udaje lub nie ma czasu na zabawę, niech kupi gotowe, mrożone lub schłodzone ­– kruche lub francuskie.

Ja zrobiłam moją tartę szpinakową tak: wzięłam mrożony szpinak liściasty, przyprawiony już śmietaną. Przepis pozwalał rozmrozić go w mikrofalówce, co uczyniłam. Przygotowałam na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia schłodzone ciasto francuskie. Na cieście ułożyłam szpinak. Na to wycisnęłam z tubki zakrętasy z pasty tuńczykowej i  położyłam plasterki sera typu brie. Na końcu posypałam zapiekankę wyłuskanymi orzeszkami pistacjowymi. Zapiekałam w 180 stopniach przez 20 minut. (Czas zapiekania zależy zawsze od piekarnika, modyfikujmy go wedle naszego).

Oczywiście ser może być inny (albo w ogóle go nie dajmy, może ktoś się odchudza?…). Orzeszki także można pominąć lub dać inne. Jedno jest stałe: ciasto, szpinak, zapiekanie w piekarniku. Aha, jeszcze jedna uwaga: klasyczna tarta jest okrągła, ale ja zrobiłam dla wygody placek prostokątny, takie miałam gotowe ciasto. Czy taki prostokątny placek można nazwać tartą? Oto jest pytanie.

Na zdjęciach nietypowo: najpierw zapiekanka gotowa, potem tuż przed włożeniem do piekarnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s