Tak uważamy my. Ale nasi przodkowie, o ile mogli, surówek się wystrzegali. Surowizna przez wieki, a zwłaszcza wiek XIX, mimo całej jego postępowości, była uważana za szkodliwą, zagrażającą zdrowiu. Chociaż właśnie pod koniec tego wieku higieniści, jak nazywano dietetyków, zaczynali się do jedzenia surowych warzyw i owoców przekonywać. Do dzisiaj niektórzy rodacy starej daty sałat,…
Tag: stare gazety
Dynia na październik
Wrzesień, październik, listopad to znakomite miesiące na kupowanie dyni i wymyślanie, co też można z niej jeszcze przygotować. Kilka przepisów można już znaleźć na moim blogu. Jest to warzywo bardzo wszechstronne i, jak się okazuje, można z niego robić wszystko. Bo przecież i do ciast ją się dodaje, co w moim blogu zdyskontowałam aż dwa razy,…
Z jesiennych ziemniaków
Każda zapiekanka jest potrawą bardzo domową. Raczej nie widzi się zapiekanek w restauracjach. Nie są ozdobą eleganckich przyjęć. Nie pojawiają się w menu wesel, urodzin czy imienin. Mają składniki dobierane indywidualnie, często używa się do nich jakichś pozostałości z lodówki. Wtedy są najsmaczniejsze. Należą na pewno do kuchni domowej. I są lubiane. Postawmy na stole zapiekankę,…
Przekonajmy się do jedzenia sałaty!
Bo warto. Na stole z powodzeniem może się pojawiać codziennie. Mało kalorii. Regulowanie trawienia. Zawsze dobry wygląd – byle tylko nie zwiędła, za wcześnie przyprawiona. No i smak: albo dyskretny, stanowiący dobre tło do potraw, albo wyrazisty za sprawą bardzo rozmaitych dodatków i sosów sałatkowych. Do jedzenia sałaty dietetycy przekonywali od drugiej połowy wieku XIX. Wcześniej surowizn…
Odchudzanie się na sposób prababci
Kto myśli, że cudowne diety pomagające stracić kilogramy, które uważamy za zbędne, są wynalazkiem najnowszych czasów – ten się bardzo myli. Diety odchudzające, czy – jak mówiono na początku ich wchodzenia w życie – odtłuszczające, nastały wraz z modą na sylwetki szczupłe, dobrze się prezentujące w sukienkach za kolana, w spodniach, swetrach nazywanych dżemperami, pidżamach…
Zakochani w śledziu
Był czas, że kuchnia polska była wręcz zakochana w śledziu. Zaczęło się to uczucie chyba w dwudziestoleciu międzywojennym, gdy Polska uzyskała mały bo mały, ale dostęp do morza. Oczywiście, przed 1918 śledzie także w kuchniach i na stołach były obecne, ale chyba jednak nie tak powszechnie, jak potem. A już w PRL-u śledź zrobił karierę…
Kaczka żarłoczna i dla żarłoków
Kaczka, gęś i baranina to mięsa jesieni. Kaczek teraz w sklepach i na bazarach dostatek. Są dość tanie. Spotkamy różne ich gatunki, do pieczenia warto dobrać ten najbardziej mięsny. Gdy kaczkę pieczemy na niedzielny lub odświętny obiad, dla kilku biesiadników, możemy ją wypełnić jakimś farszem, aby zrobiło się jej więcej. Ale na cztery osoby wystarczy…
Na słodko z jabłkami, ale w starym stylu
Kuchnia polska zna wiele potraw z owocami. Jeszcze przed wojną słodkie ciasta, także właśnie owocowe, nazywano leguminami. Obiad, nawet skromny, zawierał trzy potrawy: zupę, danie główne, czyli drugie, oraz deser, właśnie w postaci leguminy. Przedwojenny „Słownik wyrazów obcych” Arcta definiował, że jest to „potrawa słodka jako przysmak”. Ciepłe leguminy to na ogół dania mączne, często…
Rozgrzewamy się i zapobiegamy przeziębieniom
Jak wiadomo, warzywa i owoce koloru pomarańczowego zawierają karoten. To źródło witaminy A, zapobiegającej przeziębieniom i pomocnej przy ich leczeniu, korzystnej m.in. dla wzroku i dla skóry. Dynia, co widać po kolorze, ma go mnóstwo. Nauczmy dzieci lubić potrawy z dyni, może będą mniej podatne na jesienne przeziębienia. No i sami się dynią cieszmy. Bo…
Śniadanie na piękną niedzielę
Pogoda marna. Ale może sobie upięknimy dzień rozpoczynając go śniadaniem podanym inaczej niż zwykle? Mam nadzieję, że słoneczne poranki jeszcze wrócą. Wtedy takie śniadanie w pełni rozwinie swój urok. Na razie tylko obrazek słonecznego poranka. W dodatku ze śniadaniem w tytule i w treści. Znalazłam go w „Ilustrowanym Kuryerze Codziennym” z roku 1934. Autorka opisu – poetyckiego, bo…
Maliny jeszcze są!
Owoce pachnące latem są jeszcze do kupienia i w hipermarketach, i na bazarach. Jeszcze można z nich zrobić sok na zimę (mam już całą baterię butelek, z sokiem z sokownika), likier lub nalewkę, ale przede wszystkim – lekkie desery. Znalazłam takie w starych gazetach. Dzisiaj – galaretki. Krakowski „Ilustrowany Kuryer Codzienny”, najbardziej poczytna gazeta przedwojenna,…
Mięso niepopularne, a sałata mało znana
Tym wciąż mało jedzonym mięsem jest baranina. Zawsze ją lubiłam. W czasach PRL-u w Warszawie było kilka miejsc (oprócz bazarów), gdzie w baraninę można się było zaopatrywać. Znali je amatorzy tego mięsa, wymieniający się, jak konspiratorzy, adresami takich punktów. Bo w normalnych sklepach się go nie uświadczyło. Jedno z takich miejsc mieściło się obok Hali Koszyki. (Nawiasem,…