Z łososiem: lunch elegancki i prosty lub kolacja

Brak czasu to choroba naszego wieku. Nie ma na co dzień godzin na przygotowywanie posiłków wymagających długiego siekania, obsmażania, duszenia, podlewania, smakowania. A nieraz po prostu nie mamy ochoty stać przy garach. No to nie stójmy! Podajmy coś na zimno. Z lampką schłodzonego białego wina (Chenin Blanc? Pinot Grigio?) uzyskamy efekt, który może teściowej czy…

Wykwintny, delikatny i dekoracyjny

To łosoś. Znany dobrze w kuchni polskiej, kompletnie nieobecny w PRL-u. Może dlatego wiele osób uważa go za delikates, który niełatwo przyrządzić. Nic podobnego! Łosoś nie tylko bywa tańszy od dorsza, nie mówiąc o szczupaku czy sandaczu, można go w dodatku przyrządzić i łatwo, i szybko.  Zawsze wygląda elegancko. Oto jak łososia opisała gospodyni lwowska…

Obiad po rosyjsku

Za oknem śnieg. Zamiast gotować może poczytać?… Sięgam po grubaśny tom z przepisami Rosjanki – Eleny Mołochowiec. Raz na miesiąc, począwszy od stycznia, opisuję jej propozycje obiadowe. Nie wszystkie są do wykorzystania, tak to bywa i z naszymi książkami kucharskimi z XIX wieku. Czytamy się i się dziwimy: jak oni to wszystko jedli? Warto przy…

Coś z ryb i coś z warzyw

Podobna fasola jest u nas nazywana „mamut”. Z racji rozmiaru. Jest żółta. Tu kupiłam zieloną. Szerokie strąki są długie na ponad dwadzieścia centymetrów. Wyglądają bardzo solidnie. Z tej fasoli stworzyłam coś, co można podać jako dodatek do obiadu (kurczak, ryba) lub jako danie samodzielne samodzielne. Zasmakuje zwłaszcza tym, którzy nie jedzą mięsa. Fasola szeroka z…

Ryba plus sałatka, ale po hiszpańsku

Kupiliśmy na obiad brotolę, jest to krewniak miętusa (a więc ryby dorszokształtnej, o białym mięsie). Kupowanie tutaj ryb jest czystą przyjemnością. Leżą na lodzie, co jakiś czas zraszane mgiełką wodną ze specjalnej listwy. Kupując mówi się, jak sprzedawca ma rybę sprawić i, jeżeli to mają być filety, czy się chce zabrać pozostawione części. Rok temu poprosiłam…

W trzech smakach – śledź

Wania z piosenki Bułata Okudżawy podawał ukochanej „w trzech smakach drób”. A my, komu tam chcemy, podamy śledzie. Czy śledzie to ryby? Ktoś powiedział, że może i tak, ale na pewno należą do gatunku: zakąski. Cóż, ta rybka naprawdę lubi pływać. Najpierw podczas przyrządzania, potem podczas nabierania smaku, wreszcie na koniec w tym znaczeniu, które…

Pstrąg po mojemu

Jego przyrządzanie jest tak szybkie, jak krótką ma nazwę. Kupiłam filet pstrąga morskiego. Obiad dzięki niemu był gotowy w pół godziny (a nawet 20 minut). Z czego rybę przyrządzałam przez minut pięć. Tyle trwało usunięcie ości, które bardzo łatwo się wysuwają (można skorzystać z pęsety lub robić to palcami). Oczywiście, tak samo można upiec każdego…

Japonia na stole historycznym

Już wyjaśniam tytuł: zamieszczę gazetowy tekst z roku 1938, którego autor przybliżał naszym rodakom kuchnię japońską. Była dla nich bardzo egzotyczna i kompletnie nieznana. A w tych latach o Japonii mówiło się coraz więcej. Ekspansja tego kraju na Azję, pracowicie przeprowadzana w latach 30. XX wieku, rozbudziła zainteresowanie nim. Jakkolwiek sztuka japońska w Polsce jakoś…

Dziwne przepisy pani Lucyny

Dzisiaj zapraszam tych, którzy lubią czytać o ciekawostkach kulinarnych. Ja czytać lubię, nie zawsze jednak mam ochotę na odtwarzanie starych przepisów. Zwłaszcza wierne, bez modyfikacji. Do tego brakuje mi cierpliwości i staranności. Wymagają bowiem zwykle dokładnego wypełniania procedur, zachowania proporcji i wielkiej wprawy kulinarnej. Autorzy tych dawnych smakołyków nie podają na przykład tego, co dla…

Obiad czwartej kategorii

Do podawanych co miesiąc obiadów z książki Rosjanki z XIX wieku Eleny Mołochowiec, dołączam kolejny. No, niestety, czwartej klasy (tak obiady podzieliła Autorka, od wystawnych, wielodaniowych, po „gospodarskie”, z dań trzech; jest i pozaklasowe menu dla służby). Ale nie znaczy to, że nie będzie nam smakowało. Oto menu (podaję w tłumaczeniu Wandy Kalinowskiej z lat…

Warsiawska słynna cafe

Jest to lokal filmowy. To „Cafe pod minogą”. Stworzył ją Wiech, czyli Stefan Wiechecki, pisarz, dziennikarz, twórca specyficznej warszawskiej gwary. Dzisiaj już tylko specjaliści wiedzą, które elementy tego języka Wiech podsłuchał i zapisał, a które sam wymyślił. Jego język stał się mową warszawskiej ulicy. Nie wszystkim językoznawcom się to podobało, ale ulica zwroty Walerego Wątróbki…

Łosoś w upał – szybko pieczony

W tak upalną sobotę nie chce się za bardzo jeść, a zwłaszcza stać w gorącej kuchni. Ale jednak, choćby pod wieczór, zapewne zechcemy podać coś więcej ponad zimne napoje. A może zaprosiliśmy gości? Prosty i szybki do przyrządzenia jest zawsze łosoś. Uprościłam jego pieczenie maksymalnie. Danie to można potraktować w dodatku jako sporządzane, jak pisały…