Pikantnie? Z Meksyku!

Dawno już nie sięgałam w rejony amerykańskie. I gdy tylko trafiłam na ciekawy historycznie, bo dziewiętnastowieczny, opis Meksyku, jego uwarunkowań geograficznych, historycznych i społecznych – w tym kuchni! – od razu sobie przypomniałam, że potrawy z tego rejonu bardzo lubię i gotować, i zjadać. Nadmieniam, że na dzisiaj półkach sklepów można znaleźć wiele składników, które…

Sałatki na ostatnie dni lata

Upały – wrześniowe! –  nie sprzyjają objadaniu się czy sięganiu po dania gorące, tłuste, treściwe i sycące. A jeść trzeba. Może więc na obiad podać coś lekkiego i nie wymagającego gotowania? Proponuję dyskretne nawiązanie do smaków kuchni meksykańskiej. Będzie raczej mrugnięciem oka niż Meksykiem. Zasmakuje nieco po polsku, lecz i nieco egzotycznie. Na obiad do tzw….

Na upały…

… bierzemy chętnie potrawy pochodzące z krajów, które od wieków przetrenowały strategie odżywiania się w wysokich temperaturach. Stamtąd wiadomo, że rozpalone organizmy znakomicie schładzają przyprawy: tak ostre, jak aromatyczne. Nic więc dziwnego, że latem chętnie korzystamy z kuchni krajów z dalekiego południa. Należy do nich Meksyk. Niegdyś była to kuchnia w Polsce nie znana. Dzisiaj…

Po świętach, wiadomo, resztki

Pozostają nam po świętach lodówki pełne wędlin, pieczonego drobiu, kupionych na zapas warzyw i sałat. Jesteśmy przy tym przejedzeni domowymi potrawami typowymi dla świątecznej kuchni polskiej: grzybami, kapustą, nierzadko z grochem, burakami (barszcz!), śledziami i rybami – smażonymi lub w galarecie. Może więc rodzina przyjmie z wdzięcznością radykalną zmianę smaków? Nie musi przy tym wiedzieć,…

Egzotyka na stoły!

Zimową perwersją są podróże po egzotycznych stronach świata, na przykład po Karaibach (znam takich…), ale nie każdy ma na to środki, czas i fantazję – dokładnie w tej kolejności. Kto chce zakosztować egzotyki mimo wszystko, zawsze może sobie coś ciekawego ugotować, albo… choć o egzotyce poczytać. Na końcu pójdziemy do kuchni. Najpierw poczytajmy. W „Przekroju”…

Owoc z drzewa masłowego

Już przed wojną awokado było znane, przynajmniej niektórym. U nas na przykład napisała o nim w roku 1928 ukazująca się w Poznaniu „Jlustracja Wielkopolska”. Autorem albo choćby źródłem tekstu, może był naukowiec-botanik ten sam, który opisywał pieczarki. W niezłym opisie, jak na pismo ilustracją stojące, wspomina botanika amerykańskiego Wilsona Poenoe (1892–1975). My awokado możemy kupić…

Przystawka z awokado 5

Coś zimnego, coś małego: w upalne dni późnego lata na pewno to będzie smakowało. Tę dziwną potrawę – niby-sos, niby-lody – już tu opisałam i podałam przepis (można go znaleźć pod tagiem: lody). Odkryłam ją w książce Alicji B. Toklas, podającej przepisy w większości na oryginalne, artystyczne wręcz jedzenie. Ten jest na pewno oryginalny.   Wykorzystałam go…

Expressem przez Meksyk

O obiad szybki, ale oryginalny i egzotyczny wcale nie tak trudno. Nawet gdy nie mamy czasu na wymyślności, można je sprokurować. Proszę się tylko nie gorszyć. Brak czasu ja sztukuję półgotowymi produktami. Podprawiam je jedynie po swojemu i podaję, powiedzmy, z wdziękiem. Zaopatrzyłam się w pierś kurczaka (może być indyk), puszkę fasoli z ananasem w…

Na mrozy – Meksyk pikantny i kolorowy

Nie ma co kryć: jest zimno. I cieplej na razie nie będzie. Sięgnijmy po dostępne dogrzewacze i rozgrzewacze, po prostu po kuchnię ciepłą, ostrą i wesołą. Taka pochodzi z Meksyku. Opisywałam już tutaj chili con carne. Zachęcałam do własnych wariantów tej potrawy. Warto wspomnieć i o tym, że jest idealna na wiele okazji. Można ją…

Proste, szybkie, rozgrzewające

Koniec, na pewien czas, z kuchnią polską. „Golonko” adieu! Rozgrzejmy się w ten smętny dzień egzotyką własnego pomysłu. Oto czas na Meksyk! Zajrzałam do lodówki i zobaczyłam opakowanie pieczarek. Obrałam je z wierzchnich skórek, oczyściłam i pokroiłam. Podsmażyłam i poddusiłam z cebulą drobno pokrojoną, lekko posoliłam. Oddzielnie przygotowałam szalotkę z pokrojonymi w kostkę dwoma awokado…

Jesienna kuracja kolorem

Mgliste i chłodne ranki, wilgoć w powietrzu, coraz krótsze dnie. Przed nostalgią ratujmy się kolorami jesieni. Idźmy na pobliski bazar. Ucieszą nas stosy pomidorów, papryki, bakłażanów, kolorowych owoców. Czerwone, żółte, pomarańczowe, ciemnozielone, fioletowe. Kupmy dużo papryki, czerwonej słodkiej i ostrej chili, cebulę, pęczki dymki i kolendry. Także 2 pomarańcze, 2 limonki lub cytryny, bazylię i…