Owoc z drzewa masłowego

Już przed wojną awokado było znane, przynajmniej niektórym. U nas na przykład napisała o nim w roku 1928 ukazująca się w Poznaniu „Jlustracja Wielkopolska”. Autorem albo choćby źródłem tekstu, może był naukowiec-botanik ten sam, który opisywał pieczarki. W niezłym opisie, jak na pismo ilustracją stojące, wspomina botanika amerykańskiego Wilsona Poenoe (1892–1975).

My awokado możemy kupić w marketach i na bazarach. Może nie są tak popularne, aby nimi smarować chleb, ale używane chętnie do komponowania różnego rodzaju przystawek i sałatek. Poszłam tym tropem, ale najpierw poznałam nieco teorii na temat awokado z przedwojennego tekstu. Zwracam uwagę na jego oryginalną ortografię, zwłaszcza pisanie łączne i rozłączne niektórych wyrazów. Po zaborach okazało się, że i ortografię trzeba ujednolicić. Nie był to łatwy proces. Każda reforma pisowni zbudzała i liczne protesty lub choćby bardzo żywiołowe dyskusje, i wręcz demonstracyjny opór; tu widoczny w łącznej pisowni dzisiejszych dwóch wyrazów „jestto”, która już wtedy była archaiczna. Botanicy mieli zdecydowanie łatwiej niż poloniści. Oto więc tekst z tej dziedziny, w której i kulinaria się zmieściły:

 

Szczęśliwy to zaprawdę kraj, gdzie rośnie kawa i kakao, trzcina cukrowa, chleb i masło! Gotowe śniadanie, powiedziećby można „na pniu”. Zdawałoby się, że wystarczy zaparzyć kawę, lub kakao, wrzucić w nie kawałek trzciny cukrowej, ukroić chlebowca, posmarować masłem ze s m a c z l i w ki… i czego chcesz więcej, nawet ty… smakoszu europejski?! Tak to jest w przybliżeniu, tyle tylko, że… rzadko rosną obok siebie, przed jedną chatą te różnorodne smakołyki!

Każdą z tych roślin trzebaby zająć się osobno, tak są interesujące, dziś powiemy tu słów parę o najmłodszej, z którą najpóźniej zaznajomiła się Europa:

Jest nią drzewo masłowe, w botanice zwane persea americana, w tłomaczeniu naszych przyrodników – smaczliwką. Jestto drzewo Ameryki tropikalnej, należące do rodziny wawrzynowatych (lauraceae) rodzące owoce brunato-fijoletowe, wielkości średniej gruszki, której ośrodek, w fazie dojrzewania posiada smak, wartość i wszystkie właściwości masła roślinnego.

W ostatnich czasach ministerstwo rolnictwa Stanów Zjednoczonych, wysłało do Guatemali ekspedycję, z uczonym botanikiem Wilsonem Popenoe na czele, który odkrył kilka gatunków tego ciekawego drzewa, rosnących dziko i postarał się o zapoczątkowanie odnośnych szkółek na Florydzie i w Kalifornji. Co ważniejsze, dowodzi on, że klimat Algieru, Tunisu, południowej Francji, Włoch, Grecji i Bałkan będzie napewno sprzyjał hodowli tej użytecznej uprzednio rośliny.

Smaczliwka w pełni rozwoju przedstawia wspaniałe drzewo, dochodzące do 20 metrów wysokości, u podstawy mające ponad metr obwodu. Liście skórzaste, kształtu jajowatego, całobrzegie, kwiaty piękne, jaskrawo żółte. W Guatemali smaczliwka gra nie małą rolę w odżywianiu, bo drzewo rodzi stopniowo owoce w ciągu pięciu do sześciu miesięcy. Przy otwarciu smaczliwki, widzimy wpierw cienką skórkę, dalej miąż [tak napisano!] soczysty o zwartości podobnej do masła, w którym tkwi pestka, łatwo dająca się wydobyć z zawartości owocu. Miąż [!] ów stanowi wyborny tłuszcz roślinny, który tuziemcy używają bądź do przyprawy i smażenia potraw, bądź na surowo do chleba. Widzimy to wyraźnie na naszem zdjęciu, przedstawiającem małą Indjankę, która, mając całą paczkę placków, spożywa je ocierając najpierw o maślaną warstwę smaczliwki.

 

W restauracjach Południowej Ameryki widujemy często smaczliwki na stole, jako wyborną przekąskę (hors d’oeuvre), albo na deser do sera. Miejscowi mieszkańcy spożywają je z bułeczkami pieczonemi z kukurydzy, albo przegryzają je do zupy, lub różnorodnych sosów. Zresztą nie jest to przyprawa wyszukana, bo tak pospolita, że może na nią pozwolić sobie i najuboższy mieszkaniec.

Smaczliwka bowiem, w wieku dwudziestu do dwudziestupięciu lat rodzi nadzwyczajną ilość owocu. Wilson Popenoe obliczył, że każde drzewo smaczliwki może wydać rocznic do tysiąca owoców, ważących przy większym gatunku 550 do 600 gramów każdy; przy gatunkach drobnych 3 000 sztuk, 250 do 300 gramów wagi. To też smaczliwka, czyli, jak właściwie powinno się ją nazywać, drzewo masłowe, odgrywa w Ameryce podzwrotnikowej w stosunku do miejscowej ludności taką samą rolę, jak palmy daktylowe w północnej Afryce, lub banany na Antylach. Skoro tylko i Europa nauczy się odpowiednio stosować ten ważny owoc, zapewne stanie się on również źródłem zarobku dla mieszkańców Guatemali, którzy, pomimo bogactwa otaczającej ich przyrody, pozostają po większej części w niedostatku.

Dowodem tego, że: po pierwsze – Europa się nauczyła, po drugie – my do Europy należymy, niech będzie moja sałatka (albo sos) meksykański, czyli guacamole. Bardzo odświeżający to dodatek do tortilli lub innych rodzajów… pieczywa. Bo te kukurydziane lub pszenne placki tak trzeba traktować. Moje guacamole było bardziej niż sosem – sałatką. Pokroiłam do niej warzywa, w tym awokado (warzywo to czy owoc?), a nie je rozcierałam.

Guacamole po mojemu

2 awokado

pomidor

mała cebula

mała papryczka chili

sok z jednej limonki (ew. cytryny)

świeża kolendra i natka pietruszki

sól, pieprz

Z limonki wycisnąć sok do miski na sałatkę. Awokado obrać ze skórki, pokroić w drobną kosteczkę, wymieszać z sokiem z limonki (nie sczernieje). Pomidor zanurzyć na chwilę we wrzątku, obrać ze skórki, pokroić tak drobno jak awokado. Cebulę i chili skroić podobnie drobno. Zioła posiekać. Wszystko wymieszać, doprawić do smaku.

Do tej sałatki na końcu, mimo że awokado jest bardzo tłuste, kapnęłam odrobinę oliwy, aby „związała” składniki. Podałam to moje guacamole do gorących tortilli, razem z purée z białej fasoli, doprawionym papryką wędzoną, chili i oliwą. Smak w sam raz na jesienne pogody i niepogody.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s