Z jakiegoś powodu lansuje się przekonanie, że tylko my, Polacy, zbieramy i jemy grzyby. A to wcale nie jest prawdą. Fakt, że są nacje, które jedzą tylko grzyby uprawiane, jak pieczarki, czy zbierane w sposób tak szczególny, jak trufle. Ale dla Francuzów, dla Włochów, znanych z dobrej kuchni, grzyby leśne są takim samym smakołykiem jak…
Tag: książki
Odzyskiwacz miłości
Tak żartobliwie można przetłumaczyć nazwę koktajlu, który wyczytałam z opisywanej już książki „The Courios Cookbook”, autorstwa Petera Rossa. Jej osnową są wyłuskane spośród archiwalnych zasobów kulinarne przepisy dziwne, zaskakujące, intrygujące. Kto ma ochotę, może z nich skorzystać. Autor porusza się po Anglii lat, bagatela, 1390–1944. Od tekstów pisanych średnioangielskim, po pisane językiem nam współczesnym, z…
Nadzwyczajności z tradycji angielskiej
Dostałam książkę – Janie, pięknie dziękuję! – wprost z Londynu. Jak z Londynu, to o kuchni angielskiej. A wręcz o staroangielskiej. Pięknie wydana pozycja, z ilustracjami z kilku epok, nie jest łatwa w lekturze. Ale daje wiele dzikiej przyjemności. Tytuł: „Curious Cookbook”. Podtytuł: „Viper Soup, Badger Ham, Stewed Sparrows and More Historic Recipes” daje pojęcie…
Moda barrrdzo dobra na…
… na kuchnię staropolską. Kto – tak jak ja – interesuje się tym, jak gotowali i jadali nasi przodkowie, uzyskał źródło, które niedawno się objawiło na rynku wydawniczym. To drugi (prawdopodobnie) co do „starszości” zbiór recept, po pierwszej wydrukowanej w Polsce książce kucharskiej Stanisława Czernieckiego. Przypomnę, bo pisałam już tutaj o niej, że to pierwsze wydanie pochodzi…
Jedna z kasz – kukurydziana
Jak coś jest przyrządzone na oliwie, to pochodzi z południa, jak na maśle – z północy. Przywiozłam z Włoch półprodukt w postaci ugotowanej, gotowej do dalszej obróbki polenty. Czyli kaszy kukurydzianej. Jest na zdjęciu. Kto lubi kasze, polubi i tę. Ma piękny złoty kolor (jakkolwiek w sklepie we Włoszech widziałam i białą), dość obojętny smak,…
Zimna kawa na wieczory ciepłe i nie tylko
Gdy planujemy dłuższe posiedzenie – sami lub z przyjaciółmi – możemy wcześniej pomyśleć o deserze i zaparzyć kawę, tak aby nie tylko wystygła, ale i wychłodziła się w lodówce. Gdy jej tak mocno nie schłodzimy, nie martwmy się, i tak podamy zimną. Bo jej dopełnieniem będą lody: capuccino, café latte, waniliowe lub śmietankowe. Można poeksperymentować…
Dla chcących utyć
Nietypowy temat: jak przytyć. Mało osób dzisiaj naprawdę się tym martwi. W wieku XIX i u początków XX był to jednak bardzo ważny temat dla wielu pań, odznaczających się zbyt smukłą sylwetką. Moda kochała okrągłe kształty, bujne biusty, ramiona z wałeczkami i dołeczkami… No cóż. De gustibus… „Poradnik dla chudych”, dziełko traktujące o chorobowych przyczynach…
Dwa razy risotto
Jeżeli wczoraj do lektury wybrałam książkę o kuchni włoskiej, to niech dzisiaj będzie włoskie danie na obiad. Może ktoś skorzysta z mojej propozycji? Risotto to coś w sam raz na spokojną – czego wszystkim życzę – sobotę. Wymaga nieco staranności w przygotowaniu. Akurat tyle, ile w luźniejszym czasie byśmy chcieli poświęcić Kochanym Najbliższym. Gdy risotto…
Miłośnikom kuchni włoskiej
…przybyła bardzo sympatyczna pozycja kulinarna. A kto czyta kryminały, ten pewnie zna jej współautorkę. To Amerykanka zamieszkała w Wenecji – Donna Leon, twórczyni postaci weneckiego komisarza policji Brunettiego. Jej bohater nie tylko jest komisarzem i rozplątuje powikłane zagadki, zwykle na terenie Wenecji, zresztą znakomicie i wiarygodnie opisanej, bo ze wszystkimi niedostatkami. Ma także rodzinę, której…
Dum bibo piwo…
… stat mihi kolano krzywo. Taką życiową mądrość z początków XV wieku można znaleźć na końcu mądrej księgi zawierającej homilie. Jak widać, piwo było w Polsce napojem używanym (także przez skrybów), lubianym i odznaczającym się stosownymi procentami. Temat „polskie piwo”, jest bogaty w różne opowieści. Na przykład o papieżu Klemensie, który na łożu śmierci miał…
Sałatki śledziowe z niespodziankami
Oto dwie wersje sałatek śledziowych. Jedną podajemy dzisiaj, a drugą ozdobimy stół świąteczny. Kto lubi śledzie, będzie miał z obu dużą przyjemność. Przepisy odnalazłam w IKC-u z lat 30. Zapisałam je, przenosząc wiernie ówczesny język i fantazyjną składnię. Zwracam uwagę na przybranie sałatek w stylu przedwojennym: takie kulinarne art déco. Ozdobi stół. Na zdjęciu: tylko sałatka…
Jeden felieton i dwa koktajle
Doczekaliśmy kwietnia. Szkoda, że nie jest ciepło. Ale wiosna już się przebija, także do naszych stołów. Chociaż inaczej niż dawniej. Pojęcia „nowalijki” czy „produkty sezonowe” straciło właściwie swój sens. Może nie w takim smaku jak wtedy, gdy żywnością rządziły pory roku, ale pomidory, truskawki, jajka (kto pamięta czas, gdy prasa donosiła z entuzjazmem, że „kury zaczynają…