Dwa razy risotto

Jeżeli wczoraj do lektury wybrałam książkę o kuchni włoskiej, to niech dzisiaj będzie włoskie danie na obiad. Może ktoś skorzysta z mojej propozycji? Risotto to coś w sam raz na spokojną – czego wszystkim życzę – sobotę. Wymaga nieco staranności w przygotowaniu. Akurat tyle, ile w luźniejszym czasie byśmy chcieli poświęcić Kochanym Najbliższym. Gdy risotto ugotujemy po raz trzeci, na pewno nabierzemy tyle wprawy, że będzie właściwie robiło się samo.

Oto przepis zaczerpnięty z wczorajszej książki o kuchni weneckiej (tłum. Jarosław Rybski, przypomnę wyd. „Noir sur Blanc”, tytuł „Szczypta Wenecji…, autorstwo: Donna Leon, Roberta Pianaro):

Risotto z cukinią i krewetkami

300 g dużych krewetek lub langustynek

10 łyżek stołowych oliwy z pierwszego tłoczenia

50 g drobno posiekanej cebuli

1 łyżeczka soli

350 g cukinii

2 łyżeczki pokruszonej kostki rosołowej

320 g ryżu do risotta, np. carnaroli, arborio, vialone nano

1 drobno posiekany ząbek czosnku

garść drobno posiekanej natki pietruszki

świeżo zmielony czarny pieprz

Wyłuskujemy krewetki z pancerzyków i rozcinamy je wzdłuż. Usuwamy ciemną żyłkę wzdłuż grzbietu i odstawiamy je pod przykryciem. Rozgrzewamy pięć łyżek stołowych oliwy na dużej nieprzywierającej patelni lub w brytfannie i lekko podsmażamy cebulę z dodatkiem jednej łyżeczki soli i dwóch łyżek stołowych wody. Kiedy cebula się zeszkli, dodajemy cukinie, 200 ml wody oraz pokruszona kostkę rosołową, Po wymieszaniu dusimy pod przykryciem na średnim ogniu 15 minut. Gdy woda odparuje, dodajemy ryż i mieszamy. Gotujemy 20–30 minut, aż ryż będzie al dente, dodajemy stopniowo litr gorącej wody, po 200 ml za jednym razem. Podczas gotowania ryżu rozgrzewamy resztę oliwy na drugiej patelni i lekko podsmażamy czosnek. Dodajemy krewetki ze szczyptą soli. Smażymy 5 minut, po czym dodajemy natkę pietruszki. Wrzucamy krewetki do ugotowanego ryżu i mieszamy, dodajemy pieprz. Podajemy od razu.

To przepis z książki. Mam do niego kilka uwag. Przede wszystkim, gdy dajemy kostkę rosołową, radzę zrezygnować z soli lub przynajmniej bardzo z nią uważać. Po drugie, warto nie trzymać się podanego czasu gotowania ryżu, radzę próbować podczas gotowania, trwa ono ok. 20 minut. Niektórzy radzą ryżu nie mieszać, jednak przemieszać warto, chociaż uważnie zagarniając ziarenka ryżu od brzegu do środka i na spód. Po trzecie, uwaga z cebulą – ma być szklista, ale nie zrumieniona.

Moje risotto jest nieco inne, chociaż też z krewetkami, tymi nieco mniejszymi i oczyszczonymi (tylko z ogonkami). Zamiast cukinii, dałam melon. No i sposób przyrządzania mam inny:

Risotto z melonem i krewetkami

20 dag ryżu (pół paczki arborio)

oliwa

cebula

1/2 l bulionu z kostki warzywnej (niekoniecznie; bez niej trzeba posolić)

zamiast bulionu: gorąca woda lub/i białe wino

mały melon (miałam żółty)

krewetki (miałam ze 20 dag, ale może być więcej lub mniej)

masło, ew. śmietana kremówka

starty ser typu parmezan (może być inny)

chili z młynka lub pokruszone

Rozgrzewam oliwę na patelni o grubym dnie. W niej krótko podgrzewam cebulę, aż zmięknie, ale nie zmieni koloru. Do niej wrzucam ryż, mieszam, aby każde ziarenko pokryło się oliwą. Ryż ma być lekko szklisty. Wtedy zalewam go wrzącą wodą lub bulionem, ew. z dodatkiem białego wina. Gdy ryż wchłonie płyn, dolewam go po trochu, aż każde ziarenko zacznie mięknąć. Podczas tego mieszam od czasu do czasu (rzadko) w sposób opisany wyżej; raczej zostawiam na małym ogniu, aby ryż spokojnie chłonął płyn.

Gdy ryż „dojrzewa”, przygotowujemy melon. Kroimy na pół, a nawet na ćwiartki, usuwamy ze środka pestki, obieramy ze skóry pozostawiając miękki miąższ, kroimy go w kostkę. Rozgrzewamy masło na drugiej patelni, podsmażamy w niej melon (raczej lekko dusimy, masło nie może się palić, a więc nie dajemy wysokiej temperatury). Po obsmażeniu melona, wyjmujemy go z patelni, na tym samym maśle podduszamy krewetki (warto je obejrzeć i ew. usunąć czarne żyłki od strony grzbietu; gdy krewetki są mrożone, szybko je rozmrozimy przelewając wrzątkiem).

Do ryżu dodajemy kostki melona i krewetki, mieszamy. Dodajemy ser, mieszamy. Dajemy świeże masło, mieszamy. Zamiast masła można dodać śmietanę (ale nie kwaśną).

Podajemy posypane startym lub pokruszonym chili. Na stole warto postawić na podgrzewaczu. Bo obiad z risottem lubi trwać długo.To znakomita potrawa do podjadania.

Gdy do gotowania dodaliśmy białe wino, resztę oczywiście stawiamy na stole; byle było zimne! Przepis przytoczony z książki jest przeznaczony na cztery osoby. Mój robię na dwie, po czym solidna porcja zostaje do odgrzania. I znajduje zawsze chętnych. Odgrzane risotto też jest znakomite, chociaż świeże najlepsze.

Do takiego obiadu pasuje sałata. Można ją podać nietypowo u nas – przed gorącą potrawą. W zasadzie risotto kuchnia włoska zalicza do tzw. pierwszych dań, ale u nas – to danie jedyne. Po nim jeszcze tylko drobny deser, jakieś ciasteczko, orzechy, winogrona.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s