Proust w zielonej herbacie

Kiedyś w większym towarzystwie ktoś zapytał, czy jest możliwe, aby sięgnąć po raz drugi po cykl Prousta „W poszukiwaniu straconego czasu”. Otóż to jest możliwe. Czytałam ten zestaw nawet kilka razy, począwszy od czasów licealnych. Ostatnio, kolejny raz, aby odszukać wątki kulinarne wśród długaśnych Proustowskich zdań, które niektórych odstręczają. A kulinariów jest w powieści nadspodziewanie…

O Bułhakowie. Blinów odsłona pierwsza

W świecie Michaiła i Jeleny Bułhakowów  zanurzyłam się za sprawą „Dziennika Mistrza i Małgorzaty”, czyli zapisków z dziennika Jeleny i listów Michaiła. Nie da się tego zrobić bezkarnie. Koszt wysoki. Wizyta w ciężkiej epoce stalinizmu, który zadręczył pisarza na śmierć, jest bolesna. Jakoś współgrają z tym nastrojem uporczywy luty za oknem i nasza biała zima. Z goryczą…

Próbujemy ośmiornic

Od dawna miałam ochotę je przyrządzić. Ale jakoś się nie składało. Wreszcie czas nastał. Okazało się łatwe i szybkie. A sam efekt niczego sobie. To ośmiornice. Musiałam wziąć mrożone. Wybierałam długo, bo niektóre, z niektórych sklepów, nie wyglądały dobrze, co pewnie było efektem dłuższego przebywania w sklepowej zamrażarce. Nie są ośmiornice towarem często kupowanym i…

Vesper. I wszystko jasne

Jasne dla bondologów, czyli znawców postaci superszpiega Jamesa Bonda, oraz jego wielbicieli (wielbicielek?). Vesper – po łacinie imię oznacza wieczór – to niezwykle piękna kobieta, szpieg (i to jaki!), a także wielka miłość Bonda. Nie kończy dobrze, ale to w końcu femme fatale. Ian Fleming stworzył jej postać w swojej pierwszej książce o agencie 007,…

O żółwiach i goździkach

Nie wiem, czy ktokolwiek skorzysta z mojego dzisiejszego przepisu, ale – może?… Ja wiem jedno: żółwia nigdy bym w kuchni nie użyła. Za dużo mam sympatii do tych powolnych zwierzaków, zwłaszcza po tych latach, w których wychowywaliśmy uroczego właściciela skorupy nazwanego przez nas Hendersonem. Oczywiście, takich małych żółwi jak ten nasz kucharze nie używali. Ale…

Z podróży na Wschód

Ten wpis zamierzałam zamieścić w Święto Trzech Króli, ale ponieważ miałam intensywną pracę – nie dałam rady. Dziś pracy nadal nie brakuje, ale ponieważ czekam na dalsze jej etapy, mogę sięgnąć do bardzo ciekawego tekstu, który znalazłam w tygodniku „Bluszcz” z roku 1937. Otóż opis podróży, z podtytułem: Urywek z „Pamiętnika podróży na Wschód”, zamieściła tam…

Mądrość Orientu z kaszą w tle

Persja, dzisiejszy Iran, była źródłem wspaniałej kultury, promieniującej daleko poza swój region. Dzisiaj jest cząstką dziedzictwa światowego. Kultura szeroko pojętego Wschodu w dawnej Polsce była dobrze znana. Sarmaci czerpali z niej pełnymi garściami. Odniesienia do tego świata, głównie Turcji, ale i Persji, odzwierciedliły się w staropolskim stroju i estetyce, a nawet zachowały do dziś i…

Egzotyka na stoły!

Zimową perwersją są podróże po egzotycznych stronach świata, na przykład po Karaibach (znam takich…), ale nie każdy ma na to środki, czas i fantazję – dokładnie w tej kolejności. Kto chce zakosztować egzotyki mimo wszystko, zawsze może sobie coś ciekawego ugotować, albo… choć o egzotyce poczytać. Na końcu pójdziemy do kuchni. Najpierw poczytajmy. W „Przekroju”…

Od Teksasu do PRL-u

W coraz chłodniejsze dni zaczynamy szukać potraw, które dostarczą nam paliwa. Musimy przetrwać ten czas. Aby do wiosny! Jednym z warzyw, które chętnie przyrządzam jesienią i zimą, jest fasola. Przepisu na danie, które opiszę, nie podaję. Można je znaleźć w moim blogu. Potrawą, w której fasola jest podstawą, chociaż nie uwidocznia się to w nazwie,…

Ciasteczka dobre na wspomnienia

Najsłynniejszy na całym świcie literacki opis jedzenia ciasteczka zawdzięczamy Marcelemu Proustowi. Jego wielotomowa powieść „W poszukiwaniu straconego czasu” opisuje łapanie tego czasu na różne sposoby. Opisy kolacji czy obiadów, potraw lub napojów, są jednym – i to bardzo ważnym – z tych sposobów. Kiedyś już wspominałam o Prouście, opisując książkę poświęconą kulinariom w jego dziele….

Z kuchni Manuela Vazquez Montalbana

W wyprawach w strony dalekie i bliskie towarzyszą nam książki. Raczej tzw. lżejsze lektury, aby nie wadziły w wakacyjnych zajęciach, ale wspomagały odpoczywanie. Tym razem wśród nich znalazł się „Kwintet z Buenos Aires” pewnego hiszpańskiego autora, po którego raz już sięgałam i który jakoś mnie wtedy nie zachwycił. Ale teraz tak. I to bardzo! To…

Powstanie Warszawskie: jeszcze raz od kuchni

Szczególny dzisiaj dzień: rocznica kapitulacji Powstania Warszawskiego. Od lat mnie zmusza do refleksji. Im jestem starsza, tym bardziej ten ostatni dzień wydaje się ważniejszy od pierwszego. Sięgnęłam do „Pamiętnika z powstania warszawskiego” Mirona Białoszewskiego. Powinni go przeczytać wszyscy, którzy są ciekawi, jak było. Przy tym ciekawi nie tylko walki, ale i dnia codziennego powstania. Dnia…