Odwieczny temat: resztki

Tego na ogół uczy się w domu: niemarnotrawienia pożywienia. A teraz są nawet akcje społeczne pod hasłami: nie wyrzucaj żywności. A jednak. Jednak często się zdarza, zwłaszcza w okresie świąt albo jakiś domowych uroczystości, że gotujemy za dużo. Pozostają potem resztki, które albo się je „cały tydzień” z coraz mniejszym apetytem, albo – o zgrozo…

Sobotnie fantazje

Gdy jest więcej czasu, może dojść do głosu fantazja. Z takiej fantazji wzięły się urządzane przez nas obiady filmowe. Polegają na tym, że spotykamy się na oglądanie wybranego przez nas filmu, należącego do „naszego kanonu”, nie pokrywającego się niekiedy z tym uznanym, oraz na zjedzenie obiadu do filmu pasującego. Na dzisiaj wybraliśmy stareńką komedię angielską…

Jak uczcić wiosnę

Zupa na powitanie wiosny wydaje się znakomita! Najpiękniejszą, stosownie nazwaną, znalazłam w książce pt. „Kucharz doskonały” Wojciecha Wielądko. Autor działał m.in. w kuchni króla Stanisława Augusta Poniatowskiego. Nazywa on zupę z francuska „potaż” (potage). Przedwojenny „Słownik wyrazów obcych” Arcta tłumaczy, że słowo to oznacza „rosół”. Inni uważają, że potaże to zupy-kremy. We własnym słowniku, umieszczonym…

Mało kalorii i smacznie…

…pod jednym warunkiem: że lubimy ryby. Na przykład białe mięso dorsza. Ugotujmy go, a z wywaru przyrządźmy galaretę. Podajmy na zimny obiad lub kolację. Znakomity jest z samą cytryna, a kto się nie boi kalorii, może do niego przyrządzić klasyczny sos tatarski. Oczywiście to tylko przykład. Sos można także wziąć gotowy. Jak zrobić najprostszą rybę…

Jak na czerwono, to buraczki

Kolejna potrawa polecana przez „Kucharkę litewską” (wyd. XI z r. 1913); przedwczoraj był szpinak jej przepisu. Może wzbogaci nasz stół w buraczki (zdrobnienie nazwy wyjątkowo brzmi lepiej) nieco odmienne od tych tradycyjnie przyrządzanych. A danie nazywa się Buraczki postne na jarzynę Kilka buraków ćwikłowych, 1 cebula, 2–3 łyżeczki octu 1 garść rodzenek 2–3 kawałki cukru trochę…

Na zielono, czyli po prostu szpinak

„Kucharka Litewska” czyli Wincenta Zawadzka, żona i córka wydawców, drukarzy i księgarzy, autorka książki napisanej i wydanej w połowie XIX wieku w Wilnie, podaje klasyczny przepis na szpinak, który mogę polecić zwłaszcza młodym jego miłośnikom. Dlaczego? Bo szpinak jest dla młodych organizmów bardzo zdrowy, zwłaszcza o tej porze roku. Bo szpinak bardzo łatwo i szybko…

Marcowa fantazja kulinarna

Od stycznia począwszy raz na miesiąc wpisuję tu propozycję obiadową z książki autorki rosyjskiej żyjącej w XIX wieku Eleny Mołochowiec. Dzisiaj, przy niedzieli, obiad – jak nazywa ona – pierwszej klasy. Kosztowny. Elegancki. Taki, jakiego pewnie sami nigdy nie przyszykujemy ani nie zjemy. Zwłaszcza w całości! Poczytajmy o nim.   1. Zupa purée(czyli zupa krem)…

Pirogi, pirożki, kulebiaki

Należą do klasyki rosyjskiej kuchni. To jedna z najstarszych form przyrządzania pożywienia. Do dziś są lubiane, podawane i na co dzień, i od święta. Pirogi to wypieki z ciasta wypełnione nadzieniem. Ten rodzaj potrawy jest znany w wielu kuchniach europejskich. Przypominają starodawne pasztety, w których mięsne lub rybne nadzienie – zmielone czy raczej usiekane oraz…

Pesto i – wszystko jasne

Kto lubi jeść po włosku, zna pesto. Jest to rodzaj sosu, występujący w postaci pasty (mam na myśli konsystencję, bo pasta to włoskie potrawy z makaronu). Rozciera się go z kilku składników, a następnie uciera z oliwą. Tradycyjnie przyrządzano pesto w moździerzu. Kto ma taki duży moździerz jak ja, może to robić. Chociaż łatwiej, mniejszym…

Ni to pasztet, ni zapiekanka

Opiszę dzisiaj potrawę staroświecką i oryginalną. Nieczęsto bywa dzisiaj podawana. Ale gdy chcemy przygotować przyjęcie w dawnym dobrym, przedwojennym stylu, na przykład z jakiejś  rodzinnej okazji, ugotujmy forszmak. Może babcia lub któraś ciocia się wzruszy. Ale co to właściwie jest? W Sieci rzadko można znaleźć przepis na taki starodawny forszmak, na ogół występuje jako potrawa…

Moda na pierogi

Nie ma polskiej książki kucharskiej bez pierogów. Lubiane były zawsze, a dzisiaj przeżywają wręcz dni swojego triumfu. Z pewną przesadą można powiedzieć, że co trzecia restauracja w mieście to pierogarnia. Znam panie, które za drobną opłatą robią pierogi w domu, ale na wynos, dla zarobku. Bardzo mało osób pierogów nie lubi, choć takie znam. A…

Popielec. Ale po rosyjsku.

Popielcowa środa rozpoczyna okres postny. W dawnej Polsce posty były przestrzegane (czyli, jak mówiono, obserwowane) wyjątkowo surowo. Zabierały większą część roku. Stąd zresztą tradycja jedzenia ryb, które straciły obecnie znaczenie postne, a je się je ze względów zdrowotnych (przynajmniej powinno jeść). Stąd też wiele ciekawych potraw mącznych. Różne pierożki, placuszki, zapiekanki – można znaleźć wśród…