Menu dla ważnych gości

Czytam w dzisiejszej „Gazecie Wyborczej”, czym podejmowano prezydenta Stanów Zjednoczonych Baracka Obamę. Na zaproszenie naszego prezydenta Bronisława Komorowskiego od wczoraj – przy obecności wielu prezydentów z krajów ościennych – razem z nami świętuje 25-lecie wyborów w roku 1989. Włączyły one Polskę do grona krajów demokratycznych. Wczoraj wieczorem wszyscy ci oficjele jedli uroczystą kolację. Miała miejsce…

Ciasto na deszczową niedzielę

Ciemno. Deszczowo. Jakoś trzeba sobie zorganizować tę niedzielę. Może dobrać z kolekcji jakiś film? Albo odcinki serialu, na który nie było czasu w tygodniu? A może czeka na dokończenie książka? Na takie popołudnie proponuję się odpowiednio przygotować. A nawet w pogodny dzień, po spacerze, na pewno będzie smakowała najlepsza herbata albo kawa. Co do tego? Proponuję…

Dla majowych solenizantów

Jest w maju kilka popularnych dat. Kto ma Zosię albo majowego Stasia, może się zapozna z propozycją ich słodkiego uczczenia. Z życzeniami słodkiego roku, oczywiście! Tak się złożyło, że rok temu dla jednego ze Stanisławów szykowałam tort bezowy, czyli kolejną wersję ostatnio popularnej Pavlovej. Ciasta wymyślonego podobno w Australii dla uczczenia primabaleriny znanej i bardzo…

Ciastko z bajki

Z bajki filmowej. Zdarzyło mi się ostatnio być w kinie. Nie wiem, czy ten film jeszcze gdzieś można obejrzeć. Teraz, niektóre, są wyświetlane przez kilka dni, a potem zapadają w jakąś czarną czeluść. No, chyba że można kupić potem na płytach. Dzieje się tak zwłaszcza z tymi, na które mam ochotę się wybrać. Jak nie…

Staropolskie święcone plus nowoczesny mazurek

„Gazeta Domowa”, którą już w blogu troszkę opisywałam, ukazywała się w Warszawie tylko przez rok. Wysmakowane pismo miało szansę na zdobycie czytelników, ale losy jego wydawcy, Feliksa Fryzego, miały się ułożyć tak, że ukazywało się tylko rok 1904 i kawałek 1905. Carska cenzura pismo zamknęła, co miało związek z rusyfikacją po popuszczeniu cugli po zaburzeniach…

Aby poprawić nastrój podczas podłej pogody…

… upieczmy ciasto. Wybrałam wymyślne, jakiego jeszcze nie piekłam. Dodam jeszcze coś, o czym już pisałam: do ciast nie mam „lekkiej ręki”, raczej dwie lewe. Wybieram więc zwykle nieskomplikowane przepisy, które dają pewny efekt (a i ten nie zawsze osiągam…). Ale teraz rzuciłam się na głęboką wodę. Za sprawą Julie Child. Od Gwiazdki czekała na…

Na Dzień Kobiet i to Międzynarodowy

Tak jak w tytule brzmiała w PRL-u pełna nazwa 8 marca. Dziwne, że nie był to Dzień Kobiet Pracujących Zawodowo. Święto przetaczało się przecież głównie przez zakłady pracy! To tam wręczano kobietom po goździku i po prezencie (naprawdę gdzieniegdzie bywały to rajstopy, zwłaszcza w czasie, kiedy były dobrem na rynku rzadko obecnym). Ale spotykało się jednostki, które…

Włoska potrawa ze smakiem tajskim, na żydowskim tle

Nawet jeżeli jeszcze coś białego z nieba nas posypie, nawet jeżeli pomrozi, da się już wyszukać jakieś bardzo nieśmiałe oznaki wiosny. Wystarczy wyjść na spacer do najbliższego ogrodu. Po spacerze wymyślmy jakiś niecodzienny posiłek. Z rodzaju tych, które poprawiają humor. Jego przygotowanie nie powinno się wiązać z długim staniem w kuchni. W sobotę jest tyle…

Dla łasuchów małych i dużych

Już dawno nie brałam się za żadne wypieki. Ale chory wnuk wymaga dopieszczenia. Spytałam, czy ma ochotę na babeczki, jak nazywa muffiny. Okazało się, że ma. Tylko żeby były bez żurawin. Spytałam, czy mogą być z czekoladą. Oczka się zaśmiały. Słowo się rzekło, muffinki się upiekły. Nic się nie zmieniło od czasu, gdy je piekłam po raz…

Wakacyjne smaki w mroźny dzień

Na obiad w taką pogodę – mroźny wiatr, śnieg, wszystkie atrybuty męczącej zimy – wybieramy zwykle potrawy, które mają nam dostarczyć potrzebnej porcji energii. Gorące i solidne. Ale można na odwrót. Kto ma dość narzekania na zimę, będzie chciał przy obiedzie lub kolacji zapomnieć o zimowych klimatach. Przypomnieć sobie wakacje. Spojrzeć z optymizmem w przyszłość,…

Ciasto w cieście

Tytuł nie jest moją własnością. Wymyślił go jeden z Czytelników mojego bloga – dziękuję. Znakomicie oddaje istotę tego aspektu kulinariów, po który już sięgałam. Czyli wykorzystania zeschniętych ciast poświątecznych. Przypominałam, jak radziła sobie z tym Maria Iwaszkiewicz. Sięgała ona do pomysłów naszych prababek. Ostatni raz w tym roku, po dłuuugiej serii świąt, do tematu wracam….

Co zrobić z kasztanów? Może deser?

Najprościej: albo upiec je w piekarniku, albo uprażyć je na suchej patelni o grubym dnie, albo ugotować. Przed poddaniem obróbce cieplnej trzeba je naciąć, najlepiej na krzyż, na końcach. My ostatnio przyrządzamy je w mikrofalówce. Nie trzeba wtedy ich doglądać, czy potrząsać patelnią i uważać, aby się nie przypaliły. Czas pieczenia najlepiej wypróbować na dwóch-trzech przed…