Diety z „Przekroju” już tutaj przypominałam i podawałam nowym adeptom gubienia nadmiaru ciała. Oto kolejna, bardzo leciwa, choć znana i obecnie w nieco zmienionej postaci (jako tzw. dieta kopenhaska). Kto chce wiedzieć więcej, może poszukać na moim blogu przedwojennej diety aktorek – należy do tej samej rodziny sposobów na pozbywanie się kilogramów. Jak w każdym…
Autor: Sto Smaków Aliny
Z PRL-u: słynny śledź
Gdy kiedyś, na jakimś forum zapowiedziałam, że z okazji 22 lipca urządzam przyjęcie, zapanowała konsternacja. Jak to?! Z okazji PRL-owskiego święta? Pogrobowiec minionego czasu?… Nic z tych rzeczy. Nie świętuję Ogrodzenia Polski, jak się niegdyś mawiało, ani nawet Święta Wedla (młodym wyjaśniam, że ta cukiernicza firma miała w czasach słusznie minionych nazwę „22 lipca, d….
Kurki. Te z lasu
Nie narzekajmy na marną pogodę. Kto chce wiecznego słońca, niech jedzie na południe. U nas ranki mają być chłodne, dni niekiedy mokre, wiatry niekiedy zbyt silne. Urlop w takich warunkach jest trudniejszy, ale można sprawić, by miał urok nie do zapomnienia przez cały rok. Gdy jest chłodniej, wycieczki są mniej męczące, jazda na rowerze, spacery…
Wieczorne orzeźwienie
Sympatyczny smak, duża porcja orzeźwienia, alkohol, ale zawartość procentów niska. Panowie może uznają, że to damskie trunki. Ale nie mam wątpliwości, że znajdą się tacy, którzy z ulgą przy okazji wieczornego drinka – połasują. W „Bluszczu” z lat trzydziestych odnalazłam garść przepisów na koktajle, które, oprócz wymienionych wyżej zalet, mają staroświecki urok. Podam dwa. Resztę…
Papryka na stół
To warzywo opanowało „stary” świat razem z pomidorami. Stoły europejskie, prawdopodobnie z racji specyficznego smaku, nazywanego „ostrym”, zdobywało z pewnymi oporami; w Azji przyjęło się znakomicie i szybciej. W starych polskich książkach kucharskich papryki, nazywanej niekiedy pieprzem tureckim, albo nie ma wcale, albo jest bardzo mało. Gdy jej dodawano jako suszonej, mielonej przyprawy, to na czubku…
W roku 1931, w Rosji Radzieckiej
Po przedstawieniu przedwojennej kuchni amerykańskiej, czas zajrzeć przez miedzę, do sąsiada. Toczyło się z nim wojnę. Bano się go, nie tylko ze względu na historyczne zaszłości. Budził lęk, bo nie tylko wprowadzał nowy ład społeczny u siebie, ale nie ustawał w próbach przeniesienia go do innych krajów. Sąsiada pilnie więc w Polsce obserwowano, opisywano, diagnozowano. W…
Przed wojną, w Ameryce
Podawałam tutaj, jak opisywał przedwojenną Amerykę pianista (i felietonista IKC) Wiktor Łabuński, a także, jak ją widział korespondent prawicowego „Prosto z Mostu”. Teraz czas na panie redaktorki z „Bluszczu”. Poopowiadały czytelniczkom, jakie jest to słynne USA, omawiając pewną książkę kucharską. Już jej tytuł wiele mówi o obyczajach epoki (lata 20. XX wieku), mniej zaś kieruje…
Menu artystyczne
Dosłownie artystyczne, bo tym razem nie idzie o układanie potraw, ale o karteczkę z wypisanym zestawem dań proponowanych przez restaurację. Nie byle jakie to karteczki. To piękne dzieła plastyczne, które dzisiaj fantastycznie wyglądają na… ścianie. Bo na ścianie je oglądałam. Ścianie warszawskiej Zachęty. Kto spędza „lato w mieście” (ja to uwielbiam, tę nieco pustawą Warszawę),…
Muffiny, ale nie słodkie
Ponieważ jest wyraźnie chłodniej, można wreszcie bez odrazy pokręcić się po kuchni. Aby skończyć torebkę mąki kukurydzianej, wymyśliłam na podstawie kilku różnych źródeł własne Muffiny na grecki smak 250 g mąki kukurydzianej 50 g maki pszennej 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia 0,5 łyżeczki sody kuchennej 250 ml maślanki 125 ml oliwy 250 g sera ricotta…
Obiad drugiej klasy
Kto czyta mój blog co najmniej od miesiąca, ten wie, że raz na miesiąc podaję menu obiadowe ułożone przez Elenę Mołochowiec, autorkę rosyjskiej książki kucharskiej, z której korzystały polskie gospodynie kresowe. Książka powstała w połowie wieku XIX, na język polski przetłumaczyła ją Wanda Kalinowska w latach dwudziestych XX wieku. Uznała, że jest wartościowa dla polskiej kultury kresowej…
Sałatka z bobu. I zupa.
Gdy się ugotowało więcej bobu niż zdołało zjeść, nie wyrzucajmy go. Przechowajmy w lodówce i następnego dnia po prostu zróbmy sałatkę. Można ją podać do pieczonych mięs i drobiu, znakomicie smakuje z najprostszą kiełbasą z grilla (lub z patelni grillowej), a za lekki posiłek wystarczy sama. Będzie dobrze smakowała zarówno z zimnym jogurtem, jak i…
Szpinak i więcej nic
Kto go nie kocha, nie zje nawet za dużą nagrodę. Ale wiele osób szpinak bardzo lubi. I dla nich dzisiejsze pomysły. Dwa odnalazłam na łamach dziennika „Życie Częstochowy” z roku 1947. Podawano tam, jako „Rady starej gospodyni”, różne propozycje kulinarne, jak na owe czasy i realia dość śmiałe. Podejrzewam, że prowadziła je pewna przedwojenna dziennikarka…