Kuchnia włoska z najprostszych potraw robi królewskie. Ponieważ św. Mikołaj przyniósł mi podczas wizyty ogromną księgę z jej przepisami, skorzystałam z niej sporządzając danie obiadowe. Niby nic, kurczak i ciasto do niego. Ale jak wygląda, jak smakuje!
W książce przepisy mają włoskie nazwy. Mnie to odpowiada! Chętnie widziałabym kucharskie książki dwujęzyczne. Znajomość słownictwa kulinarnego bardzo ułatwia poruszanie się po targowiskach, sklepach i restauracjach podczas wakacyjnych podróży. No i kupione czasopisma i książki łatwiej by się czytało.
Ale wracam do obiadu po włosku. Składał się z dwóch dań: kurczaka oraz placka podobnego do pizzy. o nazwie focaccia. Włosi podają go przed właściwym posiłkiem, jako rodzaj przekąski, a właściwie primo piatto. Ja podałam placek do kurczaka.
Pollo alla cacciatora
Kurczak po myśliwsku
kurczak
40 dag pomidorów bez skóry, pokrojonych w kostkę
2 czerwone ostre papryczki
cebula
świeża bazylia lub natka pietruszki
pół szklanki białego wina wytrawnego
oliwa
sól
Kurczaka oczyścić, opalić, pokroić na części, umyć, osuszyć. Cebulę pokroić w kostkę, zeszklić ją na oliwie. Dodać kurczaka, obsmażyć aż skórka się zrumieni. Zalać białym winem, odparować je. Dodać pomidory z posiekanymi ziołami oraz pokrojone drobno papryczki. Posolić. Przykryć, gotować na małym ogniu przez godzinę.

Wprowadziłam drobne modyfikacje przepisu. Wzięłam 3 nóżki kurczaka, przed obsmażaniem natarłam je gotową przyprawą suszone pomidory z bazylią. Przepis zakłada użycie świeżych pomidorów, pozbawionych skórki i pestek. Ja zastosowałam te z puszki (mniej niż w przepisie). Latem może użyję świeżych. Kurczaka nie dusiłam w rondlu na ogniu, lecz pod przykryciem wstawiłam go w odpowiednim naczyniu do piekarnika i wyszłam na spacer. Przed podaniem warto przybrać świeżą bazylią lub natką, stosownie do tego, czego się użyło. Ten przepis pochodzi z Toskanii. Książka zaleca, aby na stole postawić także Gioia de Colle Rosso. Nie znam i nie mam tego wina. Ale inne czerwone, wybrane przez domowego sommeliera, było także dobre.
Do kurczaka podałam włoski placek z ciasta drożdżowego. To właśnie foccacia; w odróżnieniu od pizzy nie ma na wierzchu nadzienia z sosem. Choć może być z oliwkami, ziołami, serem, anchois. nawet cebulą, ale jest to raczej przybranie niż solidny sos i treść dania. Są wersje, w których dodaje się te dodatki do ciasta, są takie, w których ciasto się nimi posypuje. Taką wersję wybrałam.
Foccacia
350 g mąki
15 g drożdży
oliwa
sól
Zagnieść ciasto drożdżowe dodając tyle lekko ciepłej wody, aby uzyskać ciasto miękkie i elastyczne, nie klejące się do dłoni. Zostawić na 2 godziny, rozwałkować. Przepis zaleca, aby rozwałkować najpierw dwie trzecie ciasta, wyłożyć ja na natłuszczoną blaszkę, ułożyć wybrane dodatkowe składniki, przykryć pozostałym plackiem cienko rozwałkowanym, docisnąć, nakłuć widelcem i posmarować oliwą.
Placek wstawić do piekarnika na 30 minut, piec w 200 st. C.

Piekłam focaccię nieco krócej (zawsze warto zajrzeć podczas pieczenia) na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Wyłożywszy ją, palcami porobiłam w niej dołki. Posypałam wierzch igiełkami rozmarynu i grubą solą morską. A w ogóle ciasto na foccacię można dostać gotowe, tak jak i na pizzę. Wtedy przygotowanie obiadu idzie piorunem.