Z przysmaków jesieni – grzyby

Kurki. Bardzo lubię i zbierać te żółciutkie grzybki (przed laty, z dziećmi, mieliśmy nasz Kurkowy Zagajnik), i je przyrządzać, i jeść. Pojawiają się wcześnie latem, ale, o dziwo, jeszcze są! Skorzystałam z tego i je kupiłam. Gdy się zastanawiałam, co z nich wyczarować, swoim zwyczajem wykonałam kwerendę po starych gazetach. O kurkach sympatycznie pisał damski…

Pizza domowa

Pewnie, że można po prostu pizzę zamówić. Ale pieczenie w domu jest zabawne i wcale nie kłopotliwe, pod warunkiem, że ma się czas i ochotę. Niewiele więcej potrzeba. Oczywiście, dobrze, gdy się zaopatrzymy w specjalną mąkę do pizzy (można kupić), ale ze zwykłej mąki pszennej powinna wyjść dobrze. Ciasto grubsze czy cieńsze? Mniej czy bardziej…

Z włoska, ale po mojemu

Lubimy włoską kuchnię i ją udomawiamy, tak na nasz smak. Nic w tym złego. Potrawy rodem z Włoch opanowały cały świat. Inaczej jednak smakuje (i wygląda) pizza w Neapolu, inaczej w Nowym Jorku. A jeszcze inaczej – u mnie. Z góry powiem, że moja pizza nie wyszła tak, jak lubię. A wszystko dlatego, że upiekłam…

Na koniec lata

Upieczmy pizzę. Wypatrzyłam mieszankę do wyrobienia ciasta, kupiłam i ją wypróbowałam. Wyszło akceptowalne. Ale samemu dodaje się drożdży, także w nie trzeba się zaopatrzyć. Na opakowaniu mowa chyba o drożdżach świeżych, ja wzięłam suszone. Myślę, że to bez różnicy. Pizza jest tym wygodnym plackiem, który można „ubrać” w to, co się ma w domu. I…

Placek codzienny pod wino

Miałam ochotę upiec pizzę, ale jakąś inną niż zwykle. Zdecydowałam się w końcu na wypiek podobny, jakkolwiek nie pochodzący z Włoch i bez pomidorów. Jest specjalnością Alzacji. To flammekueche (niemiecka nazwa: Flammkuchen, francuska: tarte flambée) – po spolszczeniu „płonący placek”. A może „placek opalony”? Należy do potraw ludowych, rustykalnych, codziennych i domowych. Zwykle bardzo lubianych….

Grzybobranie…

…nas ominęło. A właściwie zmieniło postać. Odbyliśmy je nie w lesie, ale na bazarze przy Hali Mirowskiej. Dostatek grzybów i przystępne ceny kuszą, mimo że poszliśmy „tylko” po maliny na sok i pomidory, wróciliśmy także z grzybami, z pękiem koperku, z młodymi ziemniakami, o owocach nie wspominając. I tak jest nie raz! W kuchni Polaków…

Pizza w nowej odsłonie

Są tacy, którzy na pizzę kręcą nosem. Ale to mniejszość. Lubią ją nawet uporczywe dzieci-niejadki, a to już coś znaczy. Domowa pizza ma charakter nieco inny niż ta z dobrych pizzerii. Wiadomo, w domu mamy zwykły piekarnik, a nie specjalny piec. Ale za to możemy sami na placku z drożdżowego ciasta ułożyć to wszystko, co…

Pod znakiem serów

Mało jest osób, które nie lubią żadnego sera. Ja takiej nie spotkałam. Twaróg na śniadanie lub kolację, ser tzw. żółty do kanapek, wiele potraw z rozmaitymi serami – jako danie główne lub nieodzowny dodatek do nich. Od przystawek i przekąsek po desery. I to wcale nie wyłącznie słodkie! Za przykładem Francuzów w niektórych domach (w…

Coś lekkiego na upał

Nie chce się ani gotować, ani nie ma się specjalnego apetytu w taką upalną pogodę. Posiłki muszą być lżejsze. Bo coś jeść jednak trzeba. Proponuję pójść śladem Włochów, w upałach zaprawionych bardziej niż my. A że moją propozycję sporządzimy chyba w kwadrans, nie będziemy za długo stali w dodatkowo nagrzanej kuchni. W lodówce warto mieć na…

Co położyć na pizzę?

Miła pani Tatiana wypytała mnie jakiś czas temu, jak się robi ciasto na pizzę i czy warto kupować ciasto gotowe. Odpowiedziałam, że ciasto – schłodzone – tak, ale nie warto kupować gotowych upieczonych blatów. Zwykle są bułowate i zapychające, a ponadto pod farszem rozmiękają. Ciasto zagniata się zresztą superprosto i wcale nie zajmuje to wiele…

Pizza po mojemu

Panem et circenses! – Chleba i igrzysk domagali się starożytni Rzymianie. Bo chleb był zawsze i wszędzie pożywieniem numer jeden. Dla biednych i dla bogaczy. Etruskowie, a potem Rzymianie, do jego wypiekania używali różnych gatunków pszenicy, w tym orkiszu. Tak jest do dziś. Zalety mąki orkiszowej potwierdzają dzisiejsi dietetycy i smakosze. W Rzymie była nazywana…

Placek z resztkami

Obiecane wczoraj, dopełnione dzisiaj. Drugie szybkie  danie gotowe pożytkujące resztki pozostałe z wczorajszego obiadu. Albo wykorzystujące schnącą w lodówce wędlinę: szynkę, lub np. włoskie czy węgierskie salami (może być i polskie), kiełbasę podsuszaną typu hiszpańskiego chorizo czy polskiej myśliwskiej. Dodatki uzależnimy od tego głównego składnika. A ciasto? Miałam gotowe na foccaccię. Wykorzystałam je z fantazją…